Łamanie schematów.

Łamanie schematów.

Niektórzy mają takie podejście do życia, które pozwala im zachować wieczną młodość. Jakie zachowania w sercu, w myśli, w działaniach, może pomóc nam, być wciąż duchowo młodymi? Codzienność dostarcza nam wielu ciekawych tematów do rozważań. Przyglądanie się swojemu życiu, codziennym obowiązkom, uczy nas wielu cennych informacji. Dowiadujemy się prawdy o sobie – co jest dla nas ważne, czym kieruje się nasze serce, jakie mamy wyobrażenia, perspektywy… Codzienność wpada w jakimś momencie w rutynę – schemat każdego dnia powtarza się i sprawia, że zaczynamy działać bezwiednie, jak roboty.  Może się coś w tym względzie zmienić? Nie we wszystkim musi być jakiś schemat, monotonia. Wiele rzecz możemy zmienić, zmieniając swój sposób myślenia. Codzienne, nawet te same obowiązki, nie muszą nas wrzucić w „czarną dziurę monotonii”. Zmiany powinny dokonywać się najpierw w nas, a jeśli est to możliwe, możemy te zmiany dokonywać również w sprawach, w które się angażujemy, w których uczestniczymy. Myśląc o tym, zastanawiałem się, kiedy następuje ten moment, kiedy nasze życie, staje się monotonią, rutyną? Nie jest to kwestia wieku, choć może nam się wydawać, że dorosłość jest początkiem takiego właśnie życia. Znów to powtarzam – to kwestia mentalności, w którą może wpaść człowiek, w każdym wieku, w każdym etapie swojego życia. Wydaje mi się, że największym ograniczeniem, zagrożeniem w naszym życiu jest właśnie monotonia. Pomyśl o swoim życiu, w jakim punkcie swojego życia jesteś? Czy wpadłeś w pułapkę monotonii?  Odbieramy sobie młodość, świeżość spojrzenia i działania, właśnie przez to, że poddajemy swoje życie monotonii, nieuzasadnionym schematom. Może, często robimy to w sposób nieświadomy, ale mimo wszystko, efekt tego, powinniśmy w końcu zobaczyć. Jeśli nie zareagujemy w odpowiedni sposób,...
Stawiaj ważne pytania.

Stawiaj ważne pytania.

Zauważyliście może taką dziwną prawidłowość, że im ktoś staje się starszy, tym mniej zadaje pytań? Jesteśmy mądrzejsi, czy stwierdzamy, że i tak nikt nam na nie nie odpowie? Młodość to szczególny czas. To jest czas wielu wątpliwości, podejmowanych decyzji, zapadających wyborów. Młodość ma wiele pytań, które wynikają z ciekawości, która jest w każdym młodym człowieku. Pragnienie odkrywania świata, poznawania różnych „życiowych zjawisk”, przeżywanie różnych doświadczeń, mobilizuje każdego z nas do szukania. Bo pytania są symbolem naszego poszukiwania. Stawiając pytania, wiem, że jeszcze czegoś szukam, czegoś pragnę… Gdy przestanę stawiać pytania, tak naprawdę przestanę szukać. Warto się nad tym dłużej zatrzymać i zastanowić – czy jeszcze zadaje pytania? Jakie to są najczęściej pytania? Pytania są oznaką życia i zarówno tego zewnętrznego, jak i też tego wewnętrznego. To nie wstyd, że czegoś nie wiem, że czegoś nie rozumiem, że mam jakieś wątpliwości. To prowokuje do zdobywania wiedzy, do prób zrozumienia czegoś, do rozwiewania wątpliwości przez odnajdywanie w czymś pewności i przekonania. Płynące przez nas, przez nasze myśli, pytania, to jak krew płynąca prze nasze serce – jest symbolem życia. Pytania dotykają różnych kwestii z naszego życia, dlatego stawiając je w różnych chwilach naszego życia, przeżywamy w jakiś sposób te sprawy, wobec których stawiamy pytania. Pytania wymagają od nas cierpliwości, czasu i działania… Jeśli chcemy przeżyć jakąś konkretną sprawę, jeśli chcemy zbierać jej owoce, powinniśmy mądrze stawiać pytania. W życie nie chodzi o zaliczenie kolejnych sytuacji, o zdobycie jakiegoś doświadczenia, nie chodzi o to, by coś fizycznie zyskać – chodzi o to, by osiągnąć wewnętrzny pokój, odnajdując odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Historia o „bogatym młodzieńcu” (por. Mk 10,17-22), zatrzymała mnie w...
Zasiać w sobie młodość.

Zasiać w sobie młodość.

Przygniatają nas różne sprawy… Trudno nam zmienić nasze myślenie i postępowanie. Wydaje nam się, że życie jest zbyt trudne, by żyć jakimiś wartościami. To wyraźny znak, by wprowadzić coś w swoje życie… Nasza codzienność, staje się niekiedy dla nas pułapką. W labiryncie codziennych spraw, docieramy do miejsca, gdzie nie ma przejścia. Nie ma w nas odwagi, ani chęci, aby zawrócić, by poszukać innej drogi, innych rozwiązań. Stan bardzo trudny, bardzo bolesny – ludzka bezradność. W tym momencie zróbmy odważny krok. Sięgnij po Pismo Święte i przeczytaj fragment z Ewangelii Jana 3,1-21. Zwróćmy szczególną uwagę na fragmenty (w. 2, 4, 5, 14-18) przyszedł do niego nocą Jeśli trwamy w rzeczywistości „nocy duszy”; jeśli nie jest to stan przez nas wybrany, prędzej czy później, pojawia się w nas pragnienie odnalezienia światła. Podobnie jak Nikodem, szukamy kogoś, kto mógłby nas wyprowadzić z tej ciemności. Pragniemy spotkać kogoś, kto zapali w nas światło nadziei. Sytuacja zapalenia w nas światła, wymaga od nas często takiego postępowania, którego może nie zrozumiemy w pierwszej chwili… Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swojej matki i narodzić się? Pytanie, które stawia Nikodem to pragnienie wyrwania się życiowej ciemności. Pozbawieni wewnętrznej młodości, bardzo szybko się „starzejemy”. Znika nasz optymizm, brakuje nam sił i chęci, a w swoim wnętrzu odczuwamy ogromną pustkę.  JAK MOŻE SIĘ CZŁOWIEK NARODZIĆ BĘDĄC STARCEM? JAK ZASIAĆ W SOBIE MŁODOŚĆ? Perspektywa zmienia się bardzo szybko, dorosłość wciąga i pochłania i niekiedy w przypływie jakiejś refleksji, pojawia się tęsknota za młodością, za jakimś jej elementem. Jak dorosły może stać się młodym – to bardzo podobne pytanie do tego Nikodemowego… Czy stać...
Młodość, potraktuj ją poważnie.

Młodość, potraktuj ją poważnie.

Jesteśmy sceptyczni wobec młodości? Zależy to od naszych doświadczeń z młodymi… Czy brak wiedzy, doświadczenia i niekiedy ambicji, może uprawniać nas do tego, aby ich nie brać na poważnie? Pomyślałem o temacie młodości, w realiach szkoły. Entuzjam tego tematu, nie we wszystkich klasach był widoczny. To pokazuje, jak różni są młodzi, jak różne jest ich podejście do różnych kwestii. To prowokuje często do sceptycznego myślenia o młodych i takiego też ich traktowania. Zadałem im zadanie – by wypisali skojarzenia ze słowem: „młodość”. To, co mnie zaskoczyło, to fakt, że we wszystkich klasach, jako późniejszy efekt pracy, jako minus młodości, pojawiło się stwierdzenie: „nie traktują nas poważnie”. Warto najpierw zastanowić się nad tym, dlaczego pojawia się takie postępowanie. Młodość to dla wielu dorosłych synonim niedojrzałości, brak doświadczenia, brak odpowiedzialności. Dlatego nie traktowanie poważnie młodych, wynika bardziej z braku zaufania. Zaufanie zdobywa się… to znaczy, że swoją postawą trzeba sprawić, by rzeczywiście inne osoby, zaczęły traktować mnie poważnie. Innym, chyba dużo ważniejszym problemem jest to, że nie istnieje przestrzeń poważnych rozmów pomiędzy młodymi, a dorosłymi; nie istnieje relacja, partnerstwo i współpraca. Najpierw dorośli nie angażują młodych w ważne sprawy, a później, właśnie do nich, mają pretensje, że nie pomagają, że nie dają nic z siebie, że nie potrafią odnaleźć się w ważnych sprawach. Może to właśnie zdradza niezdolność dorosłych, która pokutuje nieumiejętnością radzenia sobie z różnymi sprawami, młodych ludzi. Każdy nabywa umiejętności z czasem…Stąd warto, mimo wszystko zaufać młodym, wprowadzać ich w ważne sprawy, aby przynajmniej uczyli się mieć swoją opinię i ją wyrażali. Nawet, gdy nie pomogą, angażując ich w ważne sprawy, dajemy im ważny znak – jesteście ważni, liczymy...
Pokolenie pochylonych głów.

Pokolenie pochylonych głów.

Dużo łatwiej jest kogoś zewnętrznie ocenić. Jednak taka postawa bywa często krzywdząca, bo nie do końca bywa prawdziwą. Starajmy się bardziej wzajemnie zrozumieć. Skoro dorośli twierdzą, że jeśli młodzi będą ich słuchać, to się wiele nauczą, to może idąc tym kluczem, wszyscy zacznijmy siebie nawzajem słuchać i się od siebie uczyć. Młodzi, choć bardzo inni, mogą nas jednak czegoś nauczyć, wskazać nam jakieś ważne informacje na swój temat, ale i też na temat swojego życia – co jest dla nich ważne. Spotkanie z młodymi, owocuje wzajemnym zrozumieniem, ale i też nowymi perspektywami dla życia innych osób, które w młodości, poszukują i odnajdują nowe nadzieje, nowe możliwości i cele. JESTEŚMY DLA SIEBIE NAWZAJEM DAREM – przynajmniej spróbujmy tak żyć, by tego spróbować doświadczyć. Młodość, to dla mnie pragnienie poznawania. Zatem niezależnie o wieku, budząc w sobie pragnienie poznawania, wchodzimy na szlak młodości duchowej. Poznawanie kogoś, poznawanie czegoś – to zawsze okazja poszerzenia obecnie posiadanych horyzontów, to często okazja do zyskania nowych perspektyw, które pojawiły się obecnie, a które umożliwiają osobisty rozwój – w szerokim zakresie tego pojęcia. Młodzi mogą wskazać nowe horyzonty, perspektywy, a dorośli swoim doświadczeniem, mogą tym młodym i ich możliwościom, nadać właściwy kierunek. Niezwykłe uzupełnienie, które może stać się elementem spajającym te różne pokolenia. Sytuacja idealna? Może takie jest to wyobrażenie, ale czy nie powinna to być jednak sytuacja normalna, naturalna? Trudność międzypokoleniowa, to moim zdaniem sytuacja, która ukazuje w każdym pokoleniu, brak cierpliwości. Kiedy idę chodnikiem do jakiegoś miejsca, dostrzegam prosty znak – widzę dorosłych, którzy niekiedy z racji wieku, dolegliwości… idą do celu, znacznie wolniej. Śpiesząc się gdzieś, muszę między nimi lawirować i to może skłonić...
Szkoła myślenia.

Szkoła myślenia.

Patrząc, jak każdy z nas, podatny jest na warunki panujące zarówno wokół nas, jak i w nas, zastanawiałem się, czy dziś, mamy okazję odnaleźć takiej miejsce, które mogłoby nam pomóc w analizowaniu, interpretowaniu i myśleniu. Młodzi ludzie wybrali się do kina. Chyba nie było planu, na co pójdą. Wszyscy wybrali się na film „Kler”. Po powrocie miałem okazję, od obecnej na tej wycieczce osoby, posłuchać kilku „refleksji młodego pokolenia”. Mój pierwszy i nie ostatni wniosek to – że ten film, dla tych młodych osób, stał się „źródłem kompetentnej wiedzy”. Tak jakby każdy film był rzetelnym źródłem, jak jakieś badania, wypowiedzi ekspertów, czy chociażby ogólnie, dostępne źródło, jakim jest wikipedia. Przeraziło mnie to, że młoda osoba potraktowała ten film, jako „dokument” – to, co tam jest przedstawione, jest ogólnie przyjętą i realizowaną prawdą… Pytania młodej osoby, w odniesieniu do filmu, nie brzmiały jako pragnienie weryfikacji, szukania prawdy, czy jakiekolwiek poszukiwanie. Zawieszony głos w pytaniu, brzmiał raczej jak pytanie retoryczne – tak jest wszędzie, ze wszystkimi… Pytanie, które bardziej było stwierdzeniem niż pytaniem. Nie wiem do końca, kto z tymi młodymi osobami pojechał. Wiem, że był tam wśród nich młody ksiądz, który wybrał, jako jedyny, zupełnie innym film – „bajkę”. To chyba zdenerwowało mnie bardziej niż cokolwiek innego. Zamiast im towarzyszyć, stawić czoła trudnościom, ewentualnie próbować wskazać problem. To on zwyczajnie ZWIAŁ. Zmarnowana okazja do stworzenia czegoś dobrego, pięknego, ważnego… Niczego nie tłumaczyłem tej młodej osobie, ekscytującej się po obejrzeniu filmu. Dlaczego? To nie był ten moment – czasami trzeba zakopać swoje pragnienia, by zainteresowana osoba, sam zrozumiała, że potrzebuje odpowiedzi, że potrzebuje człowieka, który coś wyjaśni. Ta sytuacja, w kontekście...
Takiej młodości się boisz?

Takiej młodości się boisz?

Przykład młodości, który jest daleki od dzisiejszych propozycji i wzorców. Jednak Jej przykład, nadal wielu osobom imponuje i inspiruje. Ucząc się od właściwych wzorców, człowiek może doświadczyć młodości, która dotknie jego sposobu myślenia, jak i też jego działania. Możemy bać się tego typu stanu, bo jest on wymagający, szczególnie dla naszej mentalności i podejścia do życia. Wielu dorosłych, spogląda na młodych z lekką dozą zazdrości, bo wydaje się im ,że nie mogą mieć już tego, co właśnie posiadają młodzi. Rozgoryczenie swoim wiekiem, może odebrać młodość ducha, która może być mobilizująca dla podejmowania konkretnych przemian w życiu. W jaki sposób, niezależnie do wieku, w chwili obecnej, rozbudzić w sobie młodość? Niektórzy mówią, że bycie z młodymi, odmładza… Wydaje mi się to jednak trudne do zrealizowania i mimo wszystko, w skuteczności mało prawdopodobne. Bóg jedynie może nas nieustannie duchowo odmładzać, dlatego warto abyśmy podjęli trud przyjęcia Jego woli, jako swojej własnej. WZÓR DLA MŁODYCH – WZÓR DLA WSZYSTKICH. Wielu ludzi ma jakiś sentyment do osoby, której chciałbym się przyjrzeć. Poprzez modlitwę, rozważania, bardzo często spoglądamy na Maryję. Jej historią chciałbym oprzeć na jednym momencie, na scenie Zwiastowania. (przeczytaj Łk 1,26-38). Bóg wybiera młodość… Jeśli nie dotyczy to faktycznie osób młodych, to działanie Boga odmładza duszę dotkniętej przez Niego osoby. Wielkie historie w Piśmie Świętym (Abraham, Mojżesz, Maryja…) opierają się na tym, że Bóg wprowadza w ich życie nowe tchnienie; odmładzając ich wewnętrznie, przemienia ich życie, nadając mu jakąś szczególne misję do wypełnienia. Bóg posłał do Maryi anioła, gdy ta miała dwanaście lat. Podwójna młodość, tym mocniej może być dla nas cenną wskazówką. Dla Boga nikt nie jest za stary, a na...