Bóg powiedział…. a ja mogę się przydać.

Bóg powiedział…. a ja mogę się przydać.

Do czego i jak mogę się przydać? To może być kwestia, nad którą powinieneś szczególniej się zatrzymać i zastanowić. Pewnie nie jeden raz… Skoro Bóg ma plan… Skoro jestem potrzebny światu… tylko w jaki sposób te dwie sprawy mogą się połączyć i zaistnieć razem w moim życiu? Możemy zatrzymać się na poziomie rozpoznawania świata, który mnie otacza i tego, czego on pragnie. Czy moje życie może być spełnieniem próśb „świata”? Myślę, że wielu właśnie na takim schemacie zatrzymuje swoje życie. Jednak mnie i pewnie wielu z was, nie zadowala taki sposób życia, taki rodzaj funkcjonowania w dzisiejszym świecie. Dlaczego tak? Nie chcę by świat się mną posługiwał. Myślę, że każdy z nas ma w sobie coś wyjątkowego, co może zaoferować światu. Tylko, czy każdy ma odwagę takiego podejścia do życia? Dużo łatwiej jest pójść drogą prostych rozwiązań… Dużo trudniej jest postawić sobie, chociażby jedno wymaganie do zrealizowania i zaangażować swoje życie, by to wymaganie zrealizować. To, co odróżnia działanie Boga od funkcjonalności świata, to w pełni akceptowanie mojej wolności. Bóg proponuje, zaprasza… świat narzuca, szczuje, kusi propozycjami. Chociażby to, zachęca mnie do tego, by mimo wszystko postawić się światu, wybrać trudniejszą drogę, wiedząc, że mnie ona w żaden sposób nie zniewoli. Na czym polega zaproszenie Boga? Myślę, że każdy z nas, nie jeden raz odczuł obecność Boga w swoim życiu, która objawiła się tym, że Bóg w jakiś sposób do nas przemówił. Odczytaliśmy jakieś Słowo, które zostało bezpośrednio do nas skierowane. Bóg powiedział coś o nas, a naszym obecnym zadaniem jest poznanie „SŁOWA KTÓRE NAS OPISUJE”. To niezwykłe, że otwierając Pismo Święte, mogę tam odnaleźć siebie, odnaleźć Słowo o...
Każdy potrzebuje planu…

Każdy potrzebuje planu…

Rozpoczęcie nowego miesiąca, szczególnie wrzesień, wymaga od wielu osób, nowego planu. Nowe podejście może bardzo wiele zmienić. Rozpoczynając jakieś zadania, zawsze zastanawiam się nad tym, „jaki plan przygotował dla mnie Bóg” w najbliższym czasie. Trochę to naiwne, bo wygląda to trochę tak, jakbym czekał na Boga, aż mnie czymś zaskoczy. Ja sobie poczekam, a Ty Panie Boże, przygotuj coś dla mnie. Może właśnie to zaskoczenie, to dla mnie oznaka mojego zaufania i gotowości, do przyjmowania Jego planu… Oczywiście inicjatywa nie leży tylko po stronie Boga, ale dotyczy również każdego z nas. To ja otrzymuję szczególny dar – wolność, która pozwala mi wybierać i decydować. Nie mogę zrzucać tej odpowiedzialności na nikogo, włącznie z Bogiem. Skoro Bóg ma plan… propozycję dla mojego życia, to mogę zgodzić się na nią lub nie. Tylko wtedy Jego plan będzie moim planem, gdy osobiście na to przystanę. W przeciwnym razie, rozpalać się będzie we mnie jedynie bunt, który będzie powstrzymywał mnie przed jakimkolwiek podjęciem próby zrozumienia tego planu i wdrożenia go w swoje życie. Wyraźny opór względem planu Boga, pojawia się najczęściej wtedy, gdy go nie próbujemy zrozumieć, gdy interpretujemy go jako coś nam narzuconego, przeciwnego nam, nie po naszej myśli. Wiele trudności z wiarą, związanych jest właśnie z takim rozumieniem Boga, który jest „obok nas”, „jako coś obcego”, nie złączonego z naszym życiem. Tworzenie różnego rodzaju „dystansów” sprawia, że nasza możliwość zrozumienia i przyjęcia planu Boga, coraz bardziej się oddala, a nam coraz trudniej jest przybliżyć się właściwego sensu. Planowanie różnych sytuacji naszego życia, ma być narzędziem, które będzie nas wspierało w dążeniu do celu. Doskonale to rozumiemy, że plan ma nam w...
Jesteś potrzebny – jak mogę się przydać?

Jesteś potrzebny – jak mogę się przydać?

Każda chwila naszego życia jest wezwaniem do twórczego działania, inspiracją do tworzenia swojej drogi, a nie tylko wypełnieniem programu. Mam proste obrazy w swojej duszy, które mi wystarczą, które uzasadniają moją wiarę, moje działanie. Jedni potrzebują złożonych rzeczy – dowodów, innym wystarczają proste rozwiązania. Linia produkcyjna – taśmowa… Przygotowywany przedmiot przejeżdża przed pracownikami. Każdy z nich jest odpowiedzialny za wykonanie swojej części. Jeden składa… ktoś inny instaluje detale, ktoś inny maluje, jeszcze ktoś inny wkłada do kartonów, jeszcze ktoś inny wysyła paczki. Są też tacy, którzy tą paczką zamawiają i używają tego konkretnego przedmiotu. Może być tak wiele osób zaangażowanych w przygotowanie jednego prostego przedmiotu. Nikogo z tych osób, nie może zabraknąć. Każda osoba i jej praca, większa lub mniejsza, nie ważne, jest bardzo ważna. Każdy ma swój osobisty, bardzo ważny wkład w całość przygotowywania. Czy w realizacji życia, „planu Boga”, nie jest choć trochę podobnie? Każda osoba, jej zajęcie – powołanie, jest istotną częścią czegoś większego… Każdy jest potrzebny. Obraz zakładu, w jednej sprawie jest może słaby – w pracy, jedni zastępują innych. W życiu natomiast tak nie jest. Masz swoje miejsce, swoje zadanie, swoją niebywałą wartość i NIKT w niczym nie może cię zastąpić. Jesteś potrzebny! Czy wierzysz w SWOJĄ niebywałość, wyjątkowość, wartość?  Jaką miarą mierzysz swoją wartość? Co znaczysz? Młoda osoba odczuwała ogromną chęć pomagania innym osobom. Takich „w potrzebie” znalazła bardzo szybko. Spełnieniem życia było to, że może pomagać innym, służyć im. Dużo swojego czasu spędzała na udzielaniu pomocy. W pewnym jednak momencie, radość tego działani znikła, a w życiu zagościł smutek. Dlaczego? Zajęcia, codziennie osobiste obowiązki sprawiły, że było coraz mniej czasu na to,...
Boży plan.

Boży plan.

Czy twoje funkcjonowanie w świecie, realizacja swojego życia jest z góry zaplanowana? Może nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak wiele masz w tym temacie wolności. Głosowanie nad cytatami przyniosło konkretny wybór. Wybór padł na zdanie: „Człowiek został powołany na świat, a więc jest światu potrzebny…” Czytając ten cytat, skojarzyłem sobie to z bardzo ważną myślą, która stanowi pierwsze prawo życia duchowego, a które brzmi: BÓG KOCHA CIEBIE I MA DLA TWOJEGO ŻYCIA WSPANIAŁY PLAN. Te myśli się wzajemnie wypełniają i dają jednoznaczną pewność „że jesteśmy potrzebni”, w którą musimy sami uwierzyć. Te treści muszą wybrzmieć w naszych sercach, dotrzeć faktycznie do naszego codziennego rytmu życia. Dziś wielu ludzi, z tak bardzo złożoną codziennością, potrzebuje tego osobistego odkrycia, że „jesteśmy przez Boga kochani…” i że „jesteśmy powołani do życia”, że „jesteśmy potrzebni…” Wśród tylu bardzo smutnych niekiedy wiadomości, które do nas docierają, potrzebujemy światła pozytywnej myśli, która nas udźwignie z codziennego ciężaru obowiązków. Nie powinna to być myśl, która będzie tylko odskocznią dla nas, a raczej prawdą, którą będziemy odkrywać i przeżywać we właściwy sposób. BÓG NAS CHCE… nie ma na świecie człowieka, który by nie był chciany. Po ludzku możemy mieć nawet bardzo trudne doświadczenia, ale nie powinniśmy nigdy zwątpić w to, że Bóg nas chce. On nie ma żadnych ludzkich przywar, dlatego nie można Mu zarzucić egoizmu, czy innych niewłaściwych motywów działania. Pewnie wielu z nas musi odbyć długą drogę, by z postawy „wierzę w Boga” przejść do przekonania, że „wierzę Bogu”. To co On mówi i robi względem mnie, nie ma żadnego podtekstu – czyni to z całkowicie bezinteresowną miłością. Trudno nam jest niekiedy „zrozumieć Boga”, ponieważ...