Zdrowy dystans i nie tylko…

Zdrowy dystans i nie tylko…

Do właściwego funkcjonowania naszej codzienności, przyda nam się kilka narzędzi. Jednym z nich może być „zdrowy dystans”. Jednak to nie jedyne narzędzie, którym możemy się posłużyć w komponowaniu naszej codzienności.   Chodzę długi czas z różnymi tematami w głowie. Myśli są niespokojne, czasami dręczące. Szukam odpowiedzi, rozwiązań i niczego nie widzę na horyzoncie. Raz wydaje mi się, że muszę dodać jakiś nowy element do mojej codzienności, o coś powalczyć. Innym razem mam odczucie, że z czegoś powinienem zrezygnować, coś przekreślić i już się tym nie zajmować. Myśli nabierają niezwykłego rozpędu. Gotowej odpowiedzi ani rozwiązania jak nie było widać, tak nadal nie widać. Mimo zmęczenia, a niekiedy wbrew zdenerwowaniu, wciąż szukam właściwych wskazówek. Znasz skądś takie sytuacje? Może właśnie spotyka cię coś takiego w trakcie twojego tworzenia własnej codzienności. Historia w moim przypadku toczy się dalej. Niespodziewanie pojawia się jakaś osoba i ciągnie temat. Najpierw się zastanawiam, co dla mnie to oznacza, a później w słowach tej osoby, znajduje klucz otwierający rozwiązanie dla moich spraw. Tak niespodziewanie, w nieoczekiwanych okolicznościach, od różnych osób i spraw. Udaje nam się odnaleźć brakujący element w naszej układance. Tak właśnie jest, że często tam, gdzie czegoś nie oczkujemy, tam właśnie odnajdujemy ważne dla nas wskazówki. Jakie narzędzia mogą nam pomóc odnaleźć właściwe tempo życia? Chciałbym podkreślić właśnie te, od których zbyt wiele nie oczekujemy często, albo są one la nas tak pozorne, niedoceniane, że niewiele się po nich spodziewamy. To zacznę od tego narzędzia, które już zasugerowałem — ZDROWY DYSTANS. Rozwiązania są często wokół nas, ale musimy patrzeć we właściwą stronę. Dystans — zakłada spojrzenie na sprawę z jakiejś odległości. Czasami jesteśmy na czymś zbyt...
Przeżywaj bardziej, czyli…

Przeżywaj bardziej, czyli…

Zmieniając swoje życie, bardzo często myślimy o wprowadzeniu nowych czynników do naszej codzienności. Gdy myślimy o ciekawym życiu, może wydawać nam się, że w naszej codzienności musi być wiele atrakcyjnych elementów. Odnaleźć swoje tempo życia może ten, kto właściwie przeżywać będzie swoją codzienność.   Komponując swoje życie, nie musisz posiadać bardzo wielu elementów. Mocna siódemka uświadomiła nam, jak ważne jest mieć ważne elementy, a nie skupiać się na ilości. Ustalenie własnej „siódemki” było zadaniem mobilizującym do zastanowienia się nad tym, czym faktycznie dysponujemy, co jest ważne dla nas. Zastanawia mnie to, przy wielu okazjach, dlaczego niektórzy posiadają trudność, rozpoznania swoich ważnych elementów. Trudno cokolwiek skomponować, jeśli nie będziemy wiedzieli jakich elementów możemy użyć, nie wiedząc, jakie faktycznie, każdy z nas elementy posiada. To pierwsze ważne zadanie, przed którym stoimy, każdy z nas, w zasadzie każdego dnia, w każdej sytuacji. Nasza codzienność przepełniona jest bardzo wieloma doświadczeniami, przez co bardzo wiele z nich, możemy przeoczyć, nie wykorzystać, a nawet czasami zmarnować. Początki, po wakacjach, mobilizują mnie do zbudowania na nowo własnego harmonogramu dnia. Często własne elementy muszę „wciskać” pomiędzy inne zajęcia. To nie znaczy, że są one dla mnie mniej ważne, czy gorze, ale mam jakby sfery do zaprogramowania. Pierwsza sfera to działania w parafii; druga sfera to praca w szkole; w końcu trzecia sfera to mój osobisty świat. Trzy bardzo ważne sfery, które są bardzo wymagające i absorbujące. Pomiędzy jakimikolwiek sferami, które posiadasz w swoim życiu, nie powinno być rywalizacji, czy jakiegokolwiek wykluczania, lecz powinny one istnieć i działać w całkowitej współpracy i harmonii. ZASTANÓW SIĘ JAKIMI SFERAMI MUSISZ SIĘ ZAJĄĆ I W JAKI SPOSÓB SIĘ W NICH WŁAŚCIWIE...
Mocna siódemka

Mocna siódemka

Realizując we właściwym tempie swoje życie, bardzo szybko orientujemy się, jakie elementy są mocne i dopasowane do naszej codzienności, a jakie powinny być wykluczone z naszego życia. Odkryjmy jakie życie dał nam Bóg i do czego nas powołał — dając nam „mocną siódemkę”.   Nie ukrywałem i nie będę tego robił, że ogromny wpływ na moje duchowe i fizyczne — praktyczne życie, ma Ruch Focolare. Zarówno spotkania kapłańskie, które odbywają się z pewną systematycznością, jak i też teoria zdobyta poprzez lekturę książek, a na pewno przede wszystkim przez krótki, ale bardzo intensywny czas mojego pobytu w szkole formacyjnej tego ruchu zyskałem bardzo wiele konkretnych doświadczeń, osobistych przekonań. Teoria jest bardzo ważna dla naszego życia. Ona w znacznym stopniu ułatwia nam funkcjonowanie, pomaga nazwać pewne rzeczy bardzo konkretnie, ale połączenie jej — teorii z praktyką, z życiem, jest dla nas jeszcze bardziej owocne i pragmatyczne. Dlatego, wiedzieć — to jedna strona medalu naszego życia, a praktyczne odkrywanie ważnych elementów w swojej codzienności, to druga strona medalu naszego życia. Wiem, że moje odkrycie jest bardzo praktyczne i potwierdza teorię, którą kiedyś poznałem. Pewne sprawy trudno sobie jest wyobrazić, trudno nam jest stworzyć jakieś żywe doświadczenie, bo potrzebujemy życiowych sytuacji — czegoś, co widzimy, że jest realizowane, coś, czego możemy się dotknąć, posłuchać… Przykłady, które konkretnie przedstawiają nam jakąś sprawę, są dla nas twórcze i inspirujące. Kiedy zacząłem żyć teorią tak konkretnie w mojej codzienności, teoria stała się bardziej zrozumiała, a konkretne wydarzenia sprawiły, że odnajdywałem kolejne przekonania do życia tymi mocnymi elementami. Spróbujmy przekonać się do tego, że potrzebujemy „mocnej siódemki”. Najpierw sama cyfra. Siedem w biblijnym znaczeniu oznacza pełnię. Obraz pełni to...
Skomponuj swoją codzienność.

Skomponuj swoją codzienność.

Zdecydowana większość powraca do normalności. Nowe perspektywy i obowiązki, pewnie postawią nas przed nową codziennością, której będziemy musieli się na początku trochę nauczyć, zrozumieć i przyzwyczaić. Być może będziecie musieli odkryć na nowo swoje tempo życia i skomponować swoje życie.   Już jakiś czas temu rozmawiając z kimś przez internet, wczytywałem się w wiadomości, które przysyłała mi pewna osoba. Czułem w tych wiadomościach NIEPOKÓJ wywołany zarówno wydarzeniami z przeszłości, jak i również tymi wszystkimi sprawami, które wobec przyszłości rodziły się w głowie tej osoby. Wówczas podczas tej rozmowy, zdając sobie sprawę z tego, że nie jest łatwo poszczególne sprawy rozwiązać, tak od razu, uświadomiłem sobie, że każdy z nas potrzebuje takiej codzienności, w której, we właściwym sobie tempie, będziemy stawiali czoła temu, co trudne i te sprawy rozwiązywali. Właściwe tempo życia to nie tylko kwestia czasu, ile go, na co poświęcimy, ile rzeczy zrobimy, co uda nam się zyskać lub stracić. Właściwe tempo życia to raczej kwestia przeżywania chwil, wydarzeń w taki sposób, by zrozumieć ich sens, wniknąć w nie we właściwy sposób i wykorzystać ich właściwą wartość. Nasze życie jest troszkę jak maszyna z wieloma ruchomymi elementami, która funkcjonuj we właściwy sposób tylko wtedy, gdy poszczególne jej elementy funkcjonują we właściwy sposób tylko wtedy, gdy poszczególne jej elementy funkcjonują we właściwy sposób, zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Jakie elementy składają się na twoje życie; w jaki sposób one funkcjonują i ze sobą współistnieją? Nie chodzi o opanowanie sztuki, która umożliwi nam kontrolowanie wszystkiego, bo wydaje się niemożliwe. Bardziej skłaniałbym się w stronę wiedzy i świadomości — jak ja funkcjonuję, jak sobie radzę, albo co sprawia mi trudność. Zrozumienie funkcjonowania...