4 – strach/lęk

4 – strach/lęk

strach – lęk Muszę się zmienić? Czy muszę cokolwiek? Zmiany, które dokonują się w naszym życiu, w których uczestniczymy, albo które sami wprowadzamy wywoływane są różnymi zewnętrznymi powodami. Niekiedy to duch czasu, czy realność pracy, codziennych obowiązków sprawiają, że muszę w sobie coś zmienić. Z jednej strony pojawia się pragnienie bycia aktualnym, dostosowanym do jakiejś rzeczywistości, a z drugiej strony obawy przed wprowadzeniem jakichkolwiek zmian. Otóż właśnie to jest to zagadnienie o którym dzisiaj wypadałoby się zastanowić. Strach blokuje. Każda zmiana wymaga jakiegoś działania. Już na samym starcie mamy więcej pytań i wątpliwości, niż odpowiedzi i celów. Niestety mamy taką naturę, że najpierw próbujemy wiele rzeczy podważyć, sami się do nich zniechęcić, a później dziwimy się, ze nam coś nie wyszło, że czegoś się nie podjęliśmy. Lęk przed prowadzeniem zmian, wynika z wielu i to bardzo różnych powodów. – boimy się zagrożeń. Zmiany, wymagają od nas często tego, abyśmy odeszli od ogólnie przyjętego przez nas schematu. Czyli obawa przed czymś nowym, przed czymś co jest przez nas nie kontrolowane. – boimy się odpowiedzialności. Im bardziej czegoś chcemy, im bardziej na czymś nam zależy, tym większy lęk przed zaangażowaniem. Jeszcze czegoś nie mamy, a już boimy się, że to utracimy. Stworzenie czegoś nowego, wymaga od nas dbania o to, co wiąże się z dodatkowym działaniem, pomysłowością i nieprzewidzianymi sytuacjami. Coś, czego nie potrafimy kontrolować, wydaje nam się nie uja-rz-mione. – boimy się nowych rzeczywistości. Brakuje nam pewności przez co nowe wydarzenia wydają nam się niemożliwe do osiągnięcia. Wątpimy w nasze zdolności, siłę, wytrwałość itp. przez co dopóki nie przewidzimy wszystkich ewentualności, staramy się odroczyć w czasie wprowadzenie jakichkolwiek zmian. –...
3 – utrwalenie nawyków

3 – utrwalenie nawyków

utrwalenie nawyków. Jest wiele rzeczy, których uczymy się na jakimś odcinku czasu. Pojawiają się przyzwyczajenie co do gestów, zachowań, które ogólnie możemy nazwać nawykami. Podobnie jak uczymy się negatywnych nawyków, tak samo powinniśmy uczyć się tych dobrych – pozytywnych nawyków. Każdy z nas pewnie odkrywa w swojej codzienności, wiele zachowań, które codziennie powielamy – to są nasze nawyki. Dotyczą one wielu kwesti naszego życia. Pozytywne nawyki prowadzą nas do celu. Uczą nas innego spojrzenia na sytuację – zachęcają nas do cegoś, nie powalają się załamać. Wprowadzanie nawyków, to nic innego jak wprowadzanie „małych” zmian, projektów. Słowo „małe” jest zdecydowanie słowem kluczowym w podejmowanych przez nas działaniach, realizacji osobistego celu. Nawyki to utworzone połączenia w naszym mózgu. Dlatego ucząc się nowych, pozytywnych, stymulujemy mózg, a przez to stajemy się też bardziej kreatywni. Tworząc nowe nawyki – „małe działania” musimy zaakcentować wytrwałość w ich podejmowaniu. Dzięki powtarzaniu jakiejś czynności, możemy wyrobić w sobie nawyk – to znaczy, że powtarzanie daje czynności utrwali w nas postawę „autopilota”. Dzięki nawykom, nie musimy tak bardzo czuwać nad obecnością pewnych zachowań, ich kontrolą, lecz najważniejsze dla nas jest podejmowanie samego działania. Jeśli chcemy ćwiczyć, systematycznie pracować nad jakimś projektem, zmienić swoją dietę etc., musimy stworzyć odpowiednie nawyki – „małe” działania, które pomogą nam utrwalić pewne zachowania. Nie możemy wpadać w poczucie winy, że czegoś nie zrobiliśmy, że nam się czegoś nie udało zrealizować. Kolejne „małe” zadania, to próba wyrobienia w sobie pozytywnych nawyków, które poprowadzą nas do osiągnięcia konkretnego celu. Jedno małe ćwiczenie, które będziemy realizować codziennie wyrobi w nas nawyk poświęcania jakiegoś czasu na ćwiczenia, a od tego już znacznie łatwiej do podjęcia się...
2 – rozwój osobisty wg kazien

2 – rozwój osobisty wg kazien

rozwój osobisty Gdy spojrzymy na życie, widzimy je w kontekście wielu wydarzeń, które codziennie tworzą horyzont naszej codzienności, istnieje wiele możliwości rozwinięcia czegoś. Widzimy swoje odbicie w lustrze i dostrzegamy jak się zmieniamy, dojrzewamy…  Mając „ileś” lat, każdy z nas staje wobec pytania: co mu się udało zrealizować, osiągnąć? Tutaj padają przeróżne odpowiedzi. Często słyszymy, że musimy zmienić swoje życie, charakter życia, dietę i wiele innych rzeczy. Sam fakt, że mamy cokolwiek zmienić, wywołuje w nas już przerażenie i zniechęcenie. czy rzeczywiście musimy coś zmienić? Ostatnio dotarło do mnie proste zdanie, które mnie trochę zatrzymało i spowodowało, że się nad nim trochę więcej zastanowiłem. „Nie musisz się zmieniać, ale powinieneś rozwijać dobro, które masz w sobie” – proste zdanko, ale trochę wywraca naszą mentalność. Czy zmiany są konieczne? Czy są potrzebne? Ku czemu bardziej się przychylić ku zmianom, czy ku rozwojowi?  Wszelkiego rodzaju innowacje, które wprowadzamy w naszym życiu, mają często za zadanie odciąć nas od tego, co było: od sposobu życia, myślenia, wyobrażania, postępowania i postawić nas na nowej ścieżce – innej formie dnia, myślenia itd. Radykalne zmiany, które niekiedy wprowadzamy, są dla nas bolesne i bardzo wymagające. Czy musimy tak postępować? Osobiście, bardziej mnie przekonuje modyfikowanie – rozwijanie, niż innowacje. Przecież jest we mnie wiele dobra, a życie, które minęło nie jest dla mnie powodem do wstydu, więc dlaczego mam się od niego odwracać. Zmiany wprowadzają pewien sposób myślenia – to, co było do tej pory było niewłaściwe. Rozwój natomiast podpowiada – doceniaj to, co udało ci się osiągnąć i dokonuj rozwoju w tych sferach, które wydają ci się dobre.  Kaizen polega na wprowadzaniu małych zmian na...
filozofia małych kroków

filozofia małych kroków

filozofia małych kroków… (1 artykuł – początkowy…) Chciałbym rozpocząć tym właśnie krótkim artykułem pewien cykl zatytułowany: „filozofia małych kroków”. Może ktoś z was słyszał już o czymś takim, a może nie. Ufam, że już sama nazwa was zaciekawiła. Wielokrotnie chcemy wprowadzić w życie jakieś zmiany, np. chcemy systematycznie się modlić, chcemy biegać lub jeździć na rowerze, albo chcemy pozbyć się jakiegoś nałogu, albo stworzyć jakiś koncept, lub zwyczajnie schudnąć. Mamy wówczas przed sobą cel, ale od razu pojawia się w nas myśl – lęk, że nam się nie uda, nie powiedzie. Rozpoczynamy z hukiem nasze przygotowania, próbujemy i po jakimś czasie nie mamy chęci, sił, a cel zamiast się przybliżać, to w zasadzie albo się oddala, albo zupełnie znika. Czy nie jest tak? Otóż filozofia małych kroków, jest zupełnie innym podejście do powyższych spraw. Cele może się nie zmieniają, ale metoda – jak chcemy je osiągnąć zmienia się diametralnie.  Filozofia Małych Kroków… – to inaczej KAIZEN – (kai- zmiana; zen  – dobry, czyli dobra zmiana). Jest to filozofia zapoczątkowana bardzo dawno temu w Japonii, ale jej skuteczność tak bardzo ją rozpowszechniła, że dziś funkcjonuje w wielu firmach nie tylko w Japonii, ale można ze spokojem powiedzieć, że dotyczy już ona bardzo wielu osób i wielu firm.  CO TO JEST? Jest to ciągłe doskonalenie siebie poprzez wprowadzanie małych zmian. Nieco filozoficzne podejście, które eliminuje lęk przed dużymi zadaniami, przed którymi stajemy. Metoda da – bo tak ją możemy również potraktować, zapewnia ciągły rozwój i dążenie do osiągnięcia celów. Metoda raz wprowadzona i dotycząca jednej kwestii, bardzo szybko przenika inne, stając się niekończącym się drobnym ulepszaniem. Plusy są takie, że oprócz...