Świat materialny sprowadza się do miejsc, czasu, kształtu… Skoro żyjemy w takich kategoriach, często to, co dzieje się w naszym życiu chcemy sprowadzić również do jakiś kategorii. Nie jest to groźne jeśli dotyczy spraw materialnych, gorzej ma się sprawa, gdy chcemy dosłownie to samo zrobić ze sprawami duchowymi. 

Sprowadzając świat przyjaźni, miłości, wiary, Boga do kategorii czasu, miejsc i kształtów, czynimy sobie mimo wszystko krzywdę, ograniczając właściwą wartość tych spraw. 

Wypowiadając słowa: „któryś jest w niebie” często interpretujemy je właśnie w znaczeniu powyższych kategorii. To biblijne znaczenie „w niebie” nie oznacza miejsca, lecz sposób istnienia, Jego majestat, a nie miejsce oddalenia, przebywania.

To stwierdzenie jest dla nas zachętą do odkrywania Kim jest Ojciec, w jaki sposób jest On obecny w naszym życiu. Rozpoznawanie Jego działania, przyczynia się do tego, aby we właściwy sposób Go zrozumieć. On jest ponad wszystkim…. Bóg nie ulega ludzkim czynnikom, nie jest w żaden sposób ograniczony. Nie można Go sprowadzić do jednego miejsca, do jednej chwili, do jakiegoś kształtu – wyobrażenia. Śmierć Chrystusa i Jego zmartwychwstanie pokonały wszystkie ludzkie ograniczenia, przez co Bóg jest Ojcem wszystkich; wszyscy mogą z Nim rozmawiać; mogą Go odczuwać… możesz Go spotkać w każdym miejscu – w szczególny sposób w Kościele, w każdej osobie, w Słowie, Sakramentach… Chrystus łączy NIEBO z ZIEMIĄ – gdy przyszedł, otworzył nam niebo, ale Jego wniebowstąpienie sprawiło, że każdy z nas, może również iść drogą Jezusa. 

Św. Tomasz mówi o trzech powodach wypowiadania tych słów:

Pierwszym z nich jest: „przygotowanie modlącego się”. Przez kontemplowanie spraw niebiańskich, przez naśladowanie tych spraw, pojawia się w nas pragnienie tych rzeczy.

Drugim powodem jest odkrycie jak łatwo jest Bogu słuchać każdego z nas, bo jest On blisko nas. Niebo zbliża, przez co każdy z nas może przekonać się o bliskości Boga, o Jego trosce i odpowiedzialności za nas.

Trzecim powodem wypowiadania tych słów jest zrozumienie wszechmocy Boga, który nas słucha. Jego majestat może przerażać tych, którzy Go nie rozumieją, ale dla tych, którzy czują kim jest Ojciec, wszechmoc jest rozumiana, jako objaw Jego miłości.

Bóg ma naturę duchową, dlatego modlitwa dokonuje rzeczy cudownych. Modląc się jesteś w niebie, a Eucharystia, która jest szczytem modlitwy, ukazuje jak ważnym momentem dla Boga jest każda ludzka modlitwa, która w tajemniczy sposób otwiera nas na niebo i przypomina o tym, że wszyscy jesteśmy OBYWATELAMI NIEBA – Ludem Bożym, którego przeznaczeniem jest powrót do nieba.

Niebo – to dla naszego życia, nowy kierunek. Niebo to nie tylko mentalność, ale również sposób działania, nasze decyzje i wybory. Odnosząc życie do Boga, który jest w niebie, powinniśmy zastanowić się do czego przywiązujemy tak faktycznie swoje życie. Ta część modlitwy odnosi moje życie do rzeczywistości, która jest ponad całym naszym życiem. Dopiero, gdy zestawię swoje życie z niebem, sprowokujemy siebie do przemyśleń. Co jest ważne dla nieba? W jaki sposób powinienem postępować, podróżując właśnie w tym kierunku?

Odnosząc swoje życie wobec rzeczywistości nieba, każdy z nas będzie miał możliwość zastanowić się nad tym, co obecnie robi, w jaki sposób myśli, jakie są jego pragnienia i cele. Może to dla nas być moment – powód do nawrócenia, albo obudzenia w sobie właściwych dążeń. Jednak nie sprowadzajmy wszystkiego do działań – obowiązków. Zastanów się, co Tobie daje świadomość tego, że Ojciec nasz jest w niebie?

Pierwsza rzecz, którą mi to osobiście daje, to fakt, że Bóg jest dla wszystkich, w każdym miejscu i o każdym czasie. Nie ma elitarnej grupy, która zasługuje na Boga. On rzeczywiście jest dla wszystkich. Nie muszę Go szukać, bo On będąc w niebie mnie odnajduje i pragnie ze mną być. Jestem ważny dla Niego, dlatego pragnie być nieustannie dla mnie.

Jego wszechmoc sprawia, że słyszy każdego z nas. Zna nasze życie, to co przeżywamy, dlatego staję przed Nim jako ktoś, kogo On doskonale zna. Mogę się do Niego zwrócić, dotykając już tych najgłębszych we mnie spraw.

On będący w niebie, przenika moje serce, a dzięki temu pomaga mi odkryć i zrozumieć prawdę o sobie samym. Ta szczególna bliskość, która mnie przenika, uczy mnie powstawiania z trudności, upadków – grzechów.

Bóg, który jest w niebie jest dzięki temu w szczególny sposób właśnie bliski każdemu człowiekowi. On nie jest tylko z jedną osobą, a innych porzuca. Jego duchowa obecność sprawia, że w jednym momencie, tak wielu ludzi może z Nim być, rozmawiać. Jeśli potrafimy to przyjąć, tą Jego, taką obecność, wówczas stanie się ona dla nas niebywałym darem.