Gdzie muszę iść?

Gdzie muszę iść?

Czujemy niekiedy wewnętrzne przynaglenie, aby dokonać wewnętrznej – duchowej podróży. Oczywiście każdy z nas, ma inny punkt wyjścia, w zależności od osobistej sytuacji.

Przeglądając Pismo Święte, możemy znaleźć „62” fragmenty biblijne, które wprost używają, w różnej formie, słowa „kierunek”. Nie będę wszystkich omawiał, bo wiele z nich w formie znaczenia są podobne, dlatego najistotniejszy jest klucz do poznania i zrozumienia tego słowa. 

Słowo kierunek i jego znaczenie można pogrupować w następujący sposób:

1. kierunek dotyczący miejsc geograficznych: pustynia, morze, góra, wyżyny

2. pod czyimś kierunkiem

3. kierunek jako wybór.

Te trzy charakterystyczne grupy, będą stanowić dalszą część mojego rozważania. Warto oczywiście mieć swój cel, który będziemy poszukiwali w tych różnych biblijnych propozycjach.

Miejsca geograficzne, takie jak pustynia, morze, góra, wyżyny, mają swoje szczególne znaczenie. Symbolika tych miejsc jest bardzo różna, dlatego kierunki, które obiera się, by do nich dojść, stanowią przykład niekiedy bardzo skrajnych postaw człowieka. Nasze potrzeby, pragnienia, kierują nas w różne miejsca. Dzięki nim odkrywamy z jednej strony swoje ograniczenia i możemy je w jakiś sposób zmienić, a z drugiej strony odkrywamy możliwości, które możemy rozwijać dzięki właściwym kierunkom. Pustynia i góra były częstymi punktami, poniekąd duchowymi wyzwaniami, które stawiają przed człowiekiem nowe zadania, pozwalały człowiekowi na nowo odkryć siebie i pokierować swoim życiem w odpowiedni sposób.

Morze symbolizowało gniew przeciwko Bogu, bo częste burze, sztormy, były oznaką nieprzyjaźni. Ale ten symbol w innych miejscach był oznaką Bożych epifanii – objawień (Jonasz, uczniowie na jeziorze, itp.)

Wyżyny natomiast były częstym miejscem składania ofiar, niekiedy również bałwochwalczych.

Dziś możemy również poszukiwać miejsc, które dadzą nam chwile duchowych wytchnień, odkryć i zmian. Potrzebujemy ich, choć często może wydawać nam się, że nie mamy na to czasa. Możemy też zdążać do miejsc niebezpiecznych, trudnych, które nie wniosą w nasze życie niczego pozytywnego. Oczywiście nie robimy tego z pełną świadomością, ale pod wpływem ograniczeń…

Pod czyimś kierunkiem…

Znalazłem też fragment (Wj 32,35), który ukazuje człowieka pod wpływem którego ludzie kierowali się złym postępowaniem. Nie zawsze pozwolenie, by ktoś inny mną kierował, musi być złe i prowadzić do negatywnych skutków. Bóg wielokrotnie, w dobrym znaczeniu, posługiwał się różnymi osobami, aby kierowały one ludem do osiągnięcia zamierzonego celu.

Dla na współczesnych osób, takie rozumienie słowa „kierunek”, niesie ze sobą pozytywne i negatywne doświadczenia. Ufamy ludziom i pozwalamy się im kierować. Jednak nasze zaufanie nie może być budowane za naiwności, bo w takiej sytuacji, możemy utracić zbyt wiele. Jednak, złożenie swojego życia w odpowiednie dłonie, może sprawić, że dokona się nasz wewnętrzny rozkwit i dzięki pomocy takiej osoby, uda nam się osiągnąć znacznie więcej, niż byśmy potrafili sami.

Kierunek jako wybór…

Jeśli określimy kierunek to jednocześnie dokonujemy wyboru. Każdy z nas podejmuje w życiu poprzez własne wybory, jakieś konkretne kierunki. Wśród licznych możliwości i sugestii, warto mieć jasne kierunki dla swojego działania. Dzięki temu, nadajemy życiu charakter i właściwe przymioty. Czujemy się poniekąd sternikami dla swojej codzienności, szukającymi sposobu realizacji własnej woli (por. Jk 3,4)

Chciałbym to krótkie rozważanie zakończyć jedną szczególną myślą, która zawarta jest w Słowie: Mdr 7,15 „Oby mi Bóg dał słowo odpowiednie do myśli i myślenie godne tego, co mi dano! On jest bowiem i przewodnikiem Mądrości, i tym, który mędrcom nadaje kierunek.” Dla mnie jako osoby wierzącej, jest to oczywiste, że właściwy kierunek dla mojego życia, daje mi Bóg. Zrozumienie Jego Mądrości i zawartej w Niej Jego woli staje się kluczem do otwarcia zrozumienia własnego życia. On nie tylko wyznacza mi kierunek, ale jest rzeczywistym Przewodnikiem, towarzyszącym mi w każdej chwili życia. Moje otwarcie się na Niego sprawia, że odkrywam Mądrość nie tę intelektualną, ale tę „życiową”, która odmienia moje życie i pozwala mi odkryć do jakich spraw rzeczywiście zostałem stworzony. „Kierunki” nie wyznaczają tylko zadań, ale nade wszystko pozwalają poznać siebie i cele, które są w zasięgu moich możliwości. Zachęcam, byś przynajmniej spróbował poszukać w chwili ciszy, kierunku, który tylko tobie daje Bóg. 

Do rozważania osobistego:
Wj 15:22 „Mojżesz polecił Izraelitom wyruszyć od Morza Czerwonego, i szli w kierunku pustyni Szur. Szli trzy dni przez pustynię, a nie znaleźli wody.” 
Wj 32:35 „I rzeczywiście Pan ukarał lud za to, że uczynił sobie złotego cielca, wykonanego pod kierunkiem Aarona.” 
Lb 14:25 „Amalekici i Kananejczycy mieszkają w dolinie. Jutro zawrócicie i pociągniecie na pustynię w kierunku Morza Czerwonego.” 
Pwt 1:19 „Potem opuściliśmy Horeb i szliśmy przez całą tę pustynię wielką i straszną, którą widzieliście, w kierunku gór Amorytów, jak nam polecił Pan, nasz Bóg, i doszliśmy do Kadesz-Barnea.” 
Pwt 1:40 „A wy obróćcie się i idźcie przez pustynię w kierunku Morza Czerwonego.” 
1Sm 20:20 „Ja wypuszczę w jego stronę trzy strzały, jakbym celował w tym kierunku.” 
Jr 49:5 „Oto sprowadzę na ciebie przerażenie – – wyrocznia Pana, Boga Zastępów – ze wszystkich stron. Rozproszycie się każdy w swoim kierunku; nie będzie nikogo, kto by zebrał rozproszonych.” 
Ez 2:9 „Popatrzyłem, a oto wyciągnięta była w moim kierunku ręka, w której był zwój księgi.”
Jk 3:4 „Oto nawet okrętom, choć tak są potężne i tak silnymi wichrami miotane, niepozorny ster nadaje taki kierunek, jak odpowiada woli sternika.” 
Mdr 7:15 „Oby mi Bóg dał słowo odpowiednie do myśli i myślenie godne tego, co mi dano! On jest bowiem i przewodnikiem Mądrości, i tym, który mędrcom nadaje kierunek.”

INNE FRAGMENTY

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *