Wyjść od wartości, czy wpaść w koleiny.

Wyjść od wartości, czy wpaść w koleiny.

Nazywanie czegoś po imieniu można uznać za oswojenie czegoś? Czy wartości to jakaś oswojona rzeczywistość, czy realny punkt, od którego twórczo można rozpocząć jakąś podróż? Czy decyzja zależy od nas, czy decydują inne czynniki?

To chyba dobry znak… Lubię odkrywać nowe rzeczy, zachwycać się sensownymi nowościami, wprowadzać właściwe zmiany — uaktualnienia do pewnych działań, sposobów myślenia. Uwielbiam ogólnie jak coś się dzieje i gdy życie nie stoi w miejscu, tylko faktycznie prowokuje mnie do wyruszenia w jakąś duchową, bądź fizyczną podróż. Dla mnie rzeczywistość dokonujących się we mnie i wokół mnie zmian rodzi twórcze nastawienie. Ciągły ruch życia to nieustanna dynamika zmian, które powodują, że walczę, z jakimikolwiek oznakami stagnacji. Przecież, wyruszenie w podróż motywuje do odkrywania nowych możliwości i szans dla siebie, dla życia oraz do tego, by skorzystać z okazji, by spojrzeć inaczej na jakąś sprawę — zyskać być może jakaś nową perspektywę. Jeśli nie fizycznie, to na pewno spróbuj ruszyć swoją mentalność.

Przyzwyczajenie, oswojenie się z czymś, może być niebezpieczne, bo zatrzyma nas w czasie, w jakiejś rzeczywistości i sprawi, że przyjmiemy jakąś subiektywną cząstkę jakiejś wartości, sytuacji i nie zmobilizujemy się, by odkryć coś więcej. Wyobrażasz sobie, byś zatrzymał się na poziomie wiedzy z czasu przedszkolnego i nigdy więcej nie zyskali jakiejś wiedzy? Wydaje się to wręcz niemożliwe. Spróbuj w ten sam sposób pomyśleć np. o wartościach ważnych dla ciebie, o osobach, sytuacjach, które obecnie mają miejsce w twoim życiu. Czy taka postawa — zatrzymania się — wydaje ci się sensowna i właściwą, czy raczej ocenisz ją bardziej jednak krytycznie? Zadbanie o twórcze działanie, to zmobilizowanie się do stałego rozwijania poszczególnych spraw swojego życia. Wartości będą twórcze w twoim życiu, jeśli będą właściwe usytuowane w twoim życiu. Mogą być one dla ciebie punktem wyjścia, początkiem podróży, którą odbywasz każdego dnia. Wówczas każdą twoja podróż, to uruchamianie tej konkretnej wartości, która będzie się stawała coraz bardziej żywa w twoim życiu, a przez to będzie ona mogła sprawić, że staniesz się bardziej twórczy. Natomiast, jeśli w twoim mniemaniu osiągnąłeś jakąś wartość, to postawiłeś ją jako cel do osiągnięcia. To, że wydaje ci się, że masz w swoim życiu jakąś wartość, że nią dysponujesz, oswojenie się z nią może sprawić, że przyjmujesz jej jakąś część i przestajesz się w niej rozwijać, przestajesz być w niej twórczym. Może zdążyć się też tak, że „masz już coś za sobą” – przeżyłeś już jakieś swoje historie życiowe i wydaje ci się, że pozwala ci to sądzić, że możesz przejść już do innych spraw, że zaliczyłeś już coś w swoim życiu, że to jest wystarczające dla ciebie. Myślę, że w takiej sytuacji więcej tracisz, niż wydaje ci się, że jest w twoim posiadaniu. Wartości rozpoznawane w twoim życiu, mogą być kolejną w której zmierzasz przed siebie, ale w ściśle określony sposób, w określonym kierunku. Stwierdzając, że to miłość, wiara, radość, rodzina itp. musimy uważać, by nie wpaść w koleiny naszych określeń, wyobrażeń, subiektywnego sposobu działania. Wówczas nasza podróż życia odbywać się będzie po ściśle określonym torze, który z jednej strony może być pomocą — bo mamy coś określonego; z drugiej strony, tor wyznacza granice, poza które trudno będzie nam się wydostać, a przez to grozi nam, że będziemy mniej twórczy, albo ograniczymy się tylko do gotowych rozwiązań.

Nawet gdy mamy jakieś wyczuci wartości, nie powinniśmy się z nią oswajać. Nie powinniśmy dopuścić do myślenia, że coś posiadamy, że czymś kontrolujmy, bo wówczas to my kierujmy wartością w naszym życiu, a powinniśmy pozwolić, by to jakaś wartość kierowała nami, by ona nam wyznaczała pole działania i jakiegokolwiek rodzaju formy działania. Wartości będą w naszym życiu twórcze wtedy, gdy im ulegniemy, gdy pozwolimy, by one nas prowadziły w życiu codziennym. WYJŚĆ OD WARTOŚCI… to rytm naszej codziennej przygody, która może przyczynić się do twórczego budowania naszej codzienności. Wartości mają to do siebie, że dotykają wszystkiego w naszym życiu — zarówno nasze myśli, uczucia, cele, działania, jak i też każdą chwilę naszego dnia. Wartości przesiąkną nasz życie bardziej zdecydowanie tylko wtedy, gdy wyrazimy osobiste przyzwolenie na to. Wartości dojrzewają w nas, a przez to pobudzają do twórczego działania. Pomyśl o jakiejś konkretnej sytuacji i o odpowiedniej, potrzebnej w tej sytuacji wartości. Postaw wartość na początku i zastanów się, do jakiego działania, ta właśnie wartość cię inspiruje, zachęca. Możesz wprost zadać sobie pytanie: „W jaki sposób mam żyć wartością w tej konkretnej sytuacji?” Ta część naszego działania ma nas głębiej otworzyć na wartość, na jej sens i znaczenie. Przyjmując jakąś wartość i stawiając ją jako punkt początku, stwarzasz okazję rozpoczęcia bardzo twórczej przygody, innej swojej codzienności. Staraj się już od początku dnia, stawiać sobie jakąś wartość, która będzie ci towarzyszyła we wszystkich wydarzeniach, w ciągu dnia. Nie tyle wartość ma być celem dnia, by na jego końcu stwierdzić, że udało mi się ją osiągnąć, ile raczej, już od samego początku, ma być wszechobecna i ożywiana w każdej sytuacji. Dzięki temu możesz się spodziewać bardzo twórczych pomysłów, działań i oczywiście rezultatów.

Ta refleksja miała i ma zwrócić twoją uwagę na kierunki twoich działań, jak i też na to, co faktycznie robisz z wartościami, które są obecnie w twoim życiu. Może właśnie bardziej świadome obranie kierunku działania i konkretny wybór wartości, pomoże ci być bardziej twórczym.

Przeœlij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *