Wola Boża

Wola Boża

1. Kochanie Go nie oznaczało jedynie uczucia, ale czyn, a Ewangelia potwierdzała: „kto mnie miłuje, będzie zachowywał moją naukę” (Ch.L.)

Warto pamiętać o tym, że miłość wymaga konkretów. Dobrze o tym wiedział św. Paweł, pisząc „Hymn o Miłości”. Działanie Jezusa jest zawsze pełne miłości, a przy okazji tak bardzo konkretne. Jego postawa właśnie – tak konkretna, uczy nas i uwrażliwia. Nauka Jezusa to nie teoria, puste idee, ale konkrety, które tak bardzo dotykają życia, a przede wszystkim codzienności, z którą każdy ma różne trudności i radości. By kochać i to konkretnie, musimy najpierw zrozumieć i przyjąć naukę Jezusa. To ona jest dla nas źródłem inspiracji i odpowiedzią na pytanie: „jak mam kochać?”

2. Słuchajcie, czego od was chce w każdej chwili waszego życia. Czyńcie to całym porywem swego serca, spalając w tej boskiej służbie wszystkie wasze siły. (Ch.L.)

Wola Boża, przenika naszą codzienność. Możemy ją rozpoznawać w każdej chwili naszego życia. Stając przed jakimś zadaniem, wyzwaniem, powszednim nawet wydarzeniem, warto zadać sobie pytanie: „Czego On pragnie ode mnie teraz?” To jest klucz, do życia wolą Bożą. Poznawać Jego plan względem każdego wydarzenia, w którym w jakiś sposób uczestniczę. Rozpoznając CZEGO ON PRAGNIE, muszę natychmiast przejść do działania, wcielić w życie to, co zrozumiałem, ufając Bogu, że On odpowiednio wykorzysta moją inicjatywę. Jeśli pojawia się w nas Boży pomysł, musimy poderwać swoje serce do konkretnego, pełnego zaangażowania. Oddając serce tej ważnej sprawie, możemy być pewni, że nie rozwodnimy naszej codzienności, mało znaczącymi gestami – dziełami.

3. Jeśli wola Boża jest ponad wszystkim (…) To Bóg jest Królem mojego serca. Jeśli natomiast odsuwam ją, by pozwolić panować czemuś lub komuś lub jakiejś idei, to pozbawiam Boga władzy nad sobą. (Ch.L.)

Jeśli jakiś znak jest wyraźny, wówczas łatwiej jest mi za nim podążać. Jeśli znak znika, zaczynam błądzić i chwytam się czegoś innego, co w danej chwili jest dla mnie wyraźne. Wola Boża jest konkretnym znakiem, jest wyraźna. Gdy jest dla mnie przewodnikiem, wówczas On, Bóg jest moim wszystkim. To, czym się kieruję, ma nade mną władzę. Dlatego istotne jest to, aby nie pozwolić, by kierowało nami coś byle jakiego, złego, pozornego, bo wówczas to wszystko właśnie, zacznie nad nami panować, decydować. Muszę starać się zrobić wszystko, by to właśnie wola Boża, pozostawała w każdym momencie mojego życia, wyraźnym znakiem.

4. Jego wola… Jest częścią i niezbędnym kamyczkiem mozaiki, którą będziemy kontemplować w całej pełni dopiero po „tamtej” stronie. (Ch.L.)

Jego wola realizuje się w moim życiu. Przynajmniej tak powinno być. Buduję swoje życie poprzez różne doświadczenia. Mogę niekiedy nie rozumieć planu i sensu niektórych wydarzeń. Ktoś, kto zaprojektował mozaikę, wie dokładnie, co przedstawia całość, stąd On przede wszystkim zna i rozumie sens każdego kamyczka w mozaice. Skoro Bóg zna i rozumie sens doświadczeń, które mnie spotykają, w których uczestniczę, to ufając Mu poddam się Jego woli, stając się częścią tej mozaiki. Przez całe życie tworzymy swoją mozaikę, ale w pełni zrozumiemy wszystko wówczas, gdy staniemy ramię w ramię z Bogiem. Wtedy naszym oczom objawi się cały plan Boga, bo spojrzymy na nasze życie Jego oczyma.  Tylko w ten sposób, możemy poznać w pełni wolę Bożą.

5. Przyjdź królestwo Twoje… Pan króluje we mnie całkowicie, wypełnia wszystko, usuwa z mego wnętrza wszystko to, co nie jest Nim, Jego wolą, Jego miłością do Niebie i do innych. (Ch.L)

Pragnienie, które wypowiadam w modlitwie „Ojcze nasz” musi stać się przez nas rozumiane i akceptowane. Bo niekiedy prosimy, ale nie zdajemy sobie sprawy z tego, o co prosimy. Powyższy cytat trochę skojarzył mi się ze strzykawką – a raczej jej mechanizmem działania. By substancja będąca w jej wnętrzu wypłynęła, trzeba nadusić, by tłok wywarł siłę ciśnienia. Im mocniej, energiczniej naduszę, tym szybciej stanie się ona pusta. Pan Bóg wypycha z nas to, co złe, czyniąc miejsce dla tego wszystkiego, co dobre. Tylko wówczas może napełnić nas jakimś dobrem, gdy najpierw wypchnie z nas to, co złe.

6. Człowiek jest człowiekiem, człowiek jest szczęśliwy, człowiek jest wolny w miarę jak postępuje zgodnie z planem Bożym wobec siebie. (…) Wola Boża – jest tym, co Bóg pomyślał na początku, stwarzając nas. (Ch.L.)

Można na różne sposoby osiągnąć cel. Wieloma drogami możemy podążać, chcąc osiągnąć jakiś konkretny punkt. Człowiek może odkryć siebie tylko w Bogu, bo On znał nas zanim nastąpił początek naszego fizycznego życia. Boży plan, to dokładna mapa pokazująca najwłaściwszą drogę, którą powinniśmy przemierzyć, aby osiągnąć nasz cel. Nic nie jest przypadkiem w naszym żyiu, na naszej drodze. To, że czegoś nie rozumiemy, nie oznacza, że nie ma sensu. Niektóre sprawy są dla nas prostsze do zrozumienia, bo już je „kiedyś widzieliśmy”. Nowe rzeczy wydają się nam trudne, ale to często tylko z tego powodu, że są nowe. 

7. Wystarczy czynić Jego wolę chwila po chwili, całym sercem, całym umysłem i ze wszystkich sił. Wówczas na pewno kochamy Boga całym sercem, całym umysłem, ze wszystkich sił. (Ch.L.)

Jak się angażujesz w swoje życie, a czego pragniesz? Zaangażowanie, a oczekiwania, to bardzo często dwa bardzo odległe od siebie punkty. Chcielibyśmy nie raz nic nie zrobić, ale wiele osiągnąć. Wola Boża, objawia się w tym, co obecnie mamy do zrealizowania, bądź osiągnięcia. Jeśli przyjmujemy tylko to i realizujemy to w odpowiedni sposób, wówczas odkrywamy naszą codzienność i zadania, jako sposób na kochanie Boga. Całkowite zaangażowanie – sercem, umysłem, wszystkimi siłami, świadczy o naszej odpowiedzialności za podarowaną nam chwilę. Musimy wystarczająco mocno zaangażować miłość, serce, umysł i siły, zaangażować w realizację naszej codzienności.

8.  Czegokolwiek pragnie On dla nas, będzie to dla naszego dobra. (Ch.L.)

Trudno nam zrozumieć wolę Bożą, bo wydaje nam się, że czasami jest niejako przeciwko nam. Jeśli tak ją odbieramy, możemy w sobie rozwinąć niewłaściwą postawę: opór wobec Boga, walkę z Jego planem. Wydaje nam się, że realizując swój plan, chronimy swoją wolność, indywidualność. Jednak im bardziej skupiamy się na sobie, tym mocniej wpadamy w pułapkę zniewolenia i ograniczania siebie. Musimy ćwiczyć umiejętność tracenia swojego planu, by odkryć, że Bóg nie jest przeciwko nam, a to, co nam daje, nawet gdy jest trudne, a nawet bolesne, jest dla naszego dobra. Musimy wyzdrowieć z egoizmu. To właśnie bywa najtrudniejsze i najboleśniejsze.

9. Wierzyliśmy miłości (Ch.L.)

To trudne, aby wykonywać cokolwiek, będąc tylko ślepo zapatrzonym w jakiś punkt. Bóg nie chce ślepego zapatrzenia, bezrefleksyjnego zaangażowania. Bogu bardziej zależy na twojej wierze w Jego jako Miłość. Jeśli wierzymy w Miłość, jesteśmy wstanie dostrzec w każdym wydarzeniu szczególne dla siebie zaproszenie. Jeśli Bóg ma plan i jestem jego ważną częścią, to wiara sprawi, że z szczególnym i silnym zaangażowaniem, wnikniemy w swoje zadanie. Wierzyć Miłości to mieć odwagę pójść za wolą Boga, nawet, gdy wydaje nam się, że wykracza to poza nasze możliwości i siły. Wierzyć Miłości, to bezwzględnie poddać się prowadzeniu Boga. Dzięki wierze, stajemy się świadkami działania Boga w nas, a nasze działanie zachęca innych, do odkrywania planu Boga względem każdej osoby.

10. Powinniśmy być Mu nieskończenie wdzięczni za to, że wybrał nas, spośród wielu, do współpracy (Ch.L.)

Czasami możemy mieć poczucie, że jesteśmy jedni z wielu… To sprawia, że nie do końca jesteśmy przekonani o naszym wyjątkowym miejscu w planie Boga. Nasza misja wydaje się wówczas niepotrzebna, dlatego pozostawiamy nasze zadania na uboczu, zajmując się czymś mało istotnym. Odrzucanie zadania i wyjątkowości sprawia, że jesteśmy pretensjonalni, że stale czegoś oczekujemy, pragniemy… Wobec takiej postawy, trudno o to, byśmy byli wdzięczni za jakąkolwiek rzecz. Postawa wdzięczności uczy doceniać zarówno to, kim jesteśmy, jak i też to, co posiadamy, jaki też to, co możemy uczynić. Duch wdzięczności jeszcze bardziej otwiera nas na Bożą wolę i zachęca do bardziej świadomej współpracy.

11. Cała reszta przyszła później jako konsekwencja. (Ch.L.)

Zaufanie Bożej woli inicjuje pewne procesy w naszym życiu. Podjęcie się działania – współpracy z Bogiem, otwiera możliwości, aby Bóg w nas, mógł wdrażać swój plan. Zaufanie Bogu, wiara w Niego, przyjmowanie Jego woli – to konkretny początek, a reszta… przychodzi później jako konsekwencja naszych początkowych działań. To przekonuje, że w działaniu nie jesteśmy sami, że Bóg wybiera nas, ale i też uzdalnia i wspiera w realizacji konkretnej woli Bożej. Zasiane w nas ziarno, dojrzewa, przemienia się i przynosi owoce w odpowiednim czasie. Wybór Boga i Jego woli, to ważny punkt w naszym życiu, który nie jest pojedynczym wydarzeniem, ale wymaga naszej nieustannej gotowości do odnawiania w sobie tego wyboru.

12. Warto pozwolić, by ktoś inny marzył – ktoś kto was stworzył, zna waszą inteligencję, wolę, siły, wasze upodobania, skłonności, talenty. (Ch.L.)

Niekiedy trudno nam wyobrazić sobie siebie w jakiejś konkretnej roli. Jeśli ktoś mówi o naszych umiejętnościach to raczej powątpiewamy i zostajemy przy swojej opcji, ocenie. Ale Bóg doskonale nas zna i wie na co nas naprawdę stać. Bóg wie kim jesteśmy i jak powinno wyglądać nasze życie. Dlatego tak ważne jest to, abyśmy nieustannie rozeznawali wolę Bożą i starali się ją wypełniać. Marzenia Boga są naszym przeznaczeniem. Wierząc Mu jesteśmy wstanie przekroczyć własne ograniczenia i obawy. Możemy dzięki woli Bożej dotrzeć tam, gdzie faktycznie już dawno powinniśmy być.

13. Wypełniając wolę Bożą idziemy drogą świętości i realizujemy swoje powołanie (Ch.L.)

Każdy szuka jakiś dróg, możliwości rozwiązania. Trudno mieć pewność, że wybierając swój pomysł do czegoś rzeczywiście dojdziemy. Droga, którą wyznacza wola Boża jest drogą dzięki której możemy iść drogą świętości. To, co jest najpiękniejsze w realizacji woli Bożej, to zrozumienie swojej życiowej misji – powołania, które będzie charakteryzować naszą codzienność. Życie stwarza wiele okazji do tego, aby coraz lepiej wypełniać swoje powołanie, odkrywać to, do czego zostaliśmy stworzeni. Wola Boża wyznacza szlak, który wyznacza nam program życia, cele do zdobycia.

14. Światło powinno wyjść od wewnątrz. To Jezus powinien wam powiedzieć, jaka jest wasza droga aby otrzymać światło, powinniście kochać. (Ch.L.)

Szukamy pomysłów, ale gdzie? Ciekawe myśli z książek, z inspirujących filmów lub wykładów? Mogą być one ciekawe i ważne, ale czy są właściwym światłem dla naszego życia? Nie powinniśmy jednak ulegać złudnym propozycjom prostych rozwiązań. Wiara sprawia, że Jezus jest w nas obecny, a Jego głos staje się coraz bardziej donośny. Powinniśmy otworzyć się na ten wewnętrzny głos. Światło powinno nas rozjaśniać wewnętrznie i emanować na świat wokół nas. To wewnętrzne światło będzie nami kierowało we właściwym kierunku. Gdy będziemy dostrzegali to wewnętrzne światło, wówczas będziemy wiedzieli w jaki sposób postępować, jaką możliwość wybrać, do czego dążyć.

15. Poradzić się osób z większym doświadczeniem, które już dokonały swoich wyborów, aby pomogły wam dobrze odróżnić, czy to, co czujecie, jest wytworem fantazji, czy też jest naprawdę wolą Bożą. (Ch.L.)

Bóg stawia różne osoby na naszej drodze. Jego pomoc jest bardzo konkretna. Powinniśmy mądrze korzystać z darów, w tym również tych osób, które nas otaczają. By być pewnym swoich wyborów i decyzji, potrzebujemy wewnętrznego, obiektywnego źródła, które oceni i wesprze nas w realizacji właściwego wyboru. Niekiedy to, czym się kierujemy w podejmowaniu decyzji, nie jest najwłaściwszym źródłem, stąd ktoś, kto nam doradza i pomoże ocenić jakąś sprawę, będzie dla nas ważną i pomocną osobą. 

16. Co macie zrobić, żeby inni poznali i zrozumieli, że ideały, w jakie wierzymy, nie są przestarzałe, ale jak najbardziej współczesne? To wasza radość sprawi, że inni w nie uwierzą. (Ch.L.)

Świadectwo jest najmocniejszym argumentem, który może przekonywać innych. Możemy silić się na argumenty, dowody, a to życie przede wszystkim najsilniej przemawia. Jeśli pokażemy swoim życiem radość i wiarę, wówczas być może dotrzemy do innych z prawdziwym przesłaniem. Wielu z nas przekonuje to, co widzimy na własne oczy. To jest sposób, w jaki możemy poznać, zrozumieć i zacząć żyć wolą Bożą. Prawdziwe życie wolą Bożą we wspólnocie może ukazać również chrześcijaństwo jako bardzo współczesny sposób życia. Owocem prawdziwego życia wolą Bożą jest radość, która może zachwycać i porywać serca innych osób.  

17. Odrzucając zdecydowanie wszystko to, co nie jest wolą Bożą, aby zanurzyć się tylko w niej. (Ch.L.)

Na drodze naszego życia wolą Bożą istnieją różne przeszkody. Stają również takie sytuacje – propozycje, które nie są wolą Bożą, a jedynie złudną perspektywą. Wśród tych rożnych propozycji – możliwości, potrzebna jest z naszej strony konkretna postawa. Zdecydowane odrzucenie tego, co nie jest wolą Bożą, przeciera szlak do rozeznania woli Bożej i jej realizacji. Powinniśmy starać się, by stwarzać odpowiednie warunki do tego, aby wola Boża była dla nas wyraźna. Dzięki temu będziemy mogli bardziej zaangażować się w wolę Boga, względem nas. Tylko odrzucając to, co nie jest wolą Bożą, możemy nadać naszym wyborom bardziej konkretnego kształtu i pewności.  

18. Mówić, telefonować, słuchać, uczyć się modlić się, jeść, spać, nie troszczyć się o nic innego, wypełniać doskonale, z całego serca, umysłu i ze wszystkich sił wszystkie te czynności. To jest sposób, aby kochać Boga. (Ch.L.)

Wola Boża wymaga naszego zaangażowania i odpowiedzi. Niekiedy nie wiemy jak wyrazić naszą odpowiedź względem Boga. Wydaje się nam, że potrzebujemy do tego specjalnych sytuacji i możliwości. Aktualne wydarzenia są tymi, dzięki którym możemy odpowiedzieć na wolę Bożą. To właśnie te proste, codzienne wydarzenia są okazją, aby odkryć możliwość zaangażowania serce, umysłu, wszystkich sił, aby wyrazić miłość wobec Boga. Najwłaściwszą formą w jaki sposób możemy odpowiedzieć na wolę Bożą, jest właśnie miłość i jej różne kolory obecne w różnych sytuacjach w naszej codzienności.

19. Jeden sieje, drugi zbiera, al radość należy do wszystkich. (Ch.L.)

W planie Boga każdy zajmuje wyjątkowe miejsce. Choć zadanie każdego człowiek jest indywidualne, to wpisuje się w całość planu Boga. Zrozumienie swojej części zadania to wpisanie się w szeroki plan Boga i podjęcie się współpracy z innymi. Każde zadanie ma swoją wyjątkową wartość – jeden sieje, drugi zbiera. Jeśli rozumiemy swoje miejsce w planie Boga to ani nie jestem zły z powody swojego zadania, ani zazdrosny z powody zadań innych osób. Dobrze wypełniając swoje zadanie, przyczyniam się do wypełnienia w całości plany Boga, a więc i zadań innych osób. Dlatego radość należy do wszystkich, niezależnie od tego, jakie zadanie przypadło właśnie mi w realizacji planu woli Bożej.

20. Ile razy przedstawiamy Bogu nasze prośby, a kiedy je formułujemy, odkrywamy ich sens i zgadzamy się na Jego wolę, także jeśli jest ona odmienna. (Ch.L.)

Trudną sztuką jest nauczyć się prosić Boga. Nie mamy trudności w wyrzucaniu próśb z naszych ust, ale to nie fakt próśb, ani ich ilości, ale jakości tych próśb jest dla nas sprawą wartą do zastanowienia. Istotą proszenia Boga o cokolwiek jest umiejętność słuchania, ustępowania, rezygnowania ze swojego zdania. Bo jeśli nasza prośba jest w sprzeczności do tego, co jest dobre, ale trudne przed nas do zauważenia, czy zrozumienia, to w jaki sposób żądać od Boga spełnienia takiej prośby. Gotowość do przyjęcia woli Bożej musi być równoznaczna ze zgodą na to, że to czego pragnie dla mnie Bóg, jest dużo lepsze i bardziej ważne, niż to, czego pragnie każdy z nas, wyrażając to w swoich prośbach.

21. Mam tylko jedno życie, chcę przeżyć je dobrze. Jeśli ukocham cierpienie i próby, stają się dla mnie odskocznią i wtedy posuwam się naprzód. (Ch.L.)

Każdy z nas otrzymał niewyobrażalny dar – życie. Pomysł na życie to odrębne zagadnienie, często bardzo złożone. Pomysł to jedno, ale jak przeżyć je dobrze to inna kwestia. Boimy się często tego, że nie wykorzystamy okazji, zmarnujemy te codzienne i niecodzienne wydarzenia, spotkania, pracę. Wydaje nam się, że trudności spowalniają nas, albo odciągają od właściwego planu życia. Wola Boża wraz z trudnymi wydarzeniami – cierpieniem stają się trampoliną, dzięki której możemy skoczyć w przyszłość. Dzięki temu, co daje nam Bóg, pozwala nam to wznieść się ponad wszystko i spojrzeć z zupełnie innej perspektywy w swoją przyszłość.

22. Jest ktoś, kto może dać nam wyobrażenie, czego dokonuje wola Boża w tym, kto zdaje się na nią całkowicie – to Maryja, Matka Jezusa. (Ch.L.)

Nie trzeba się bardzo silić, aby znaleźć przykładną postawę życia w pełni realizującego wolę Bożą. Maryja jest tą osobą, która wypełnia wolę Bożą do końca, w każdej chwili i to w sposób doskonały. Patrząc na Maryję można znaleźć te cechy, które mogą i nam pomóc rozpoznawać wolę Bożą i wcielać ją w życiu codziennym. Maryja słucha, zadaje pytania, nosi w sobie słowa Jezusa i je rozważa, wprowadza w życie konkretnymi gestami. Jednak najbardziej przemawia to kim jest Maryja – jest Matką Bożą, a to wola Boża wprowadzona w życie. Jej życie jest konkretnym znakiem realizacji woli Bożej, a nasze życie ma podobne perspektywy przed sobą.

23. Tym masz plan wobec mnie, a ja oddaję się Twojemu planowi (…) Nie robić planów, ale oddać się całkowicie – być posłusznym Bogu, temu co On mówi nam w głębi, chwila po chwili i podążać naprzód. (Ch.L.)

Dobra materialne, plany – to i wiele innych rzeczy, to nasze osobiste zabezpieczenie, nasze zaplecze. Wydaje nam się, że dzięki takiemu przygotowaniu, bardziej bezpiecznie możemy stawić czoła różnym wydarzeniom w naszej codzienności. To niestety nie jest do końca wyraz naszego zaufania wobec woli Bożej. Posłuszeństwo Bogu musi być całkowite, albo stajemy się tymi, którzy wybierają to, co im wygodniejsze i bardziej opłacalne. Taka postawa całkowicie zamyka drogę dostępu Boga do naszych serc. Bóg pragnie na prowadzić, a to wymaga, że oddamy Mu w pełni nasze wnętrze, w którym, Jego głos stanie się bardziej wyraźny.

24. Nabyć wielkiej elastyczności w podążaniu za wolą Bożą. (Ch.L.)

Każda chwila, wydarzenie, czy osoba, wymagają od nas niezwykłych zdolności, najpierw słuchania i patrzenia, by umieć w każdej chwili dostrzec faktyczne przesłanie tego momentu. Tylko, gdy rzeczywiście w pełni uczestniczymy w każdej chwili, możemy w odpowiedni sposób na nią odpowiedzieć i ją przyjąć. Elastyczność nie polega na tym, by się dostosowywać, ale na tym, że będziemy potrafili odpowiednio uchwycić wagę każdej chwili i to, co pragnie do nas powiedzieć przez to Bóg. Elastyczność to umiejętność odkrywania w każdej chwili, woli Bożej i odpowiednie działanie wobec zadań, które wyznacza. To umiejętność tracenia swojego zdania i planów, to wyszukiwanie w sobie umiejętności i sił, na które nigdy może nie zwracaliśmy uwagi, a które mamy i możemy wykorzystywać… 

25. Wola Boża – objawiona i aktualna (Ch.L.)

Wolę Bożą możemy rozróżnić na objawioną i aktualną. Samo to rozróżnienie w znacznym stopniu ułatwia nam odpowiednie zaangażowanie i zrozumienie poszczególnych stojących przed nami zadań. Wola Boża objawiona – to ta, która mówi nam o naszych ogólnym powołaniu. Dotyczy ona całego naszego życia i jest nam znana przez całe życie. Wola Boża aktualna dotyczy chwili obecnej – tego, co jest tu i teraz. Zmieniające się wydarzenia, są zaproszenie do zaangażowania, a to wymaga zrozumienia woli Bożej aktualnej – tego, co teraz mam zrobić, wybrać, przyjąć, zrozumieć. Ta wola nieustannie się zmienia, dlatego potrzebna jest nasza czujność i otwartość na Boga.

26. Istnieje różnica między „dostosowaniem się” do woli Bożej, a „utożsamieniem” się z nią. Przyjmując pierwszą postawę dostosowujemy naszą wolę do woli Bożej, przyjmując drugą, sami chcemy woli Bożej. (Św. Alfons)

Dostosowując się, nie zmieniamy tak naprawdę niczego, a jedynie w jakiejś konkretnej chwili, próbujemy zamalować naszą twarz innym wyrazem, by nie ukazać co naprawdę myślimy, czego pragniemy. Dostosować można się często z różnych pobudek, np. by mieć święty spokój, by czerpać jakieś korzyści, ale gdy sytuacja jakaś mija, wracamy do tego, co robiliśmy wcześniej. Utożsamienie się, to zupełnie inna spraw – gdyż wtedy właśnie próbujemy zgrać się, zsynchronizować tak, by wola Boga, była rzeczywiście też naszą. w tej postawie, rzeczywiście dochodzi do szeregu nawróceń, zmian, które wnoszą coś zupełnie nowego, odrywając nas od tego, co było kiedyś, a co było niewłaściwe.

27. Wola Boża – wiemy, że czasami jest to Jezus Opuszczony, ale to także wola Boża. Wiele razy chciałoby się uciec, ale trzeba objąć krzyż: to Jezus Opuszczony. (Ch.L)

Trudno nam to zrozumieć, gdy Bóg dopuszcza trudne doświadczenia. Jezus Opuszczony to znak wielkiego cierpienia – to przemiana trudu w dobro. Jeśli pragniemy żyć wolą Bożą, musimy być również gotowi do tego, aby objąć Jezusa Opuszczonego, objąć wszelkie cierpienie, ufając do końca Bogu, że nas poprowadzi. To konkretne doświadczenie – „obejmowanie”, wymaga od nas przyjęcia tego, co trudne i natychmiastowego przejścia do życia kolejną chwilą naszego życia. To cierpienie to klucz do kolejnych doświadczeń, a zrozumienie przyjdzie później, w momencie, w którym będziemy otwarci na Boga i całkowicie pragnący wypełniać Jego wolę.

28. Umawiać się z Jezusem – posłuchaj, ja idę w tę stronę, jeśli się mylę, Ty skieruj mnie w drugą. Czyniąc tak, odkrywałyśmy chwila po chwili, jaka jest naprawdę wola Boża. (Ch.L.)

Często jest tak, że mimo odpowiedniego nastawienia, mimo rozeznawania woli Bożej, nie mamy całkowitej pewności, że postępujemy słusznie. Wówczas warto pójść za tym, co podpowiada nam serce, rozum, sumienie. Gotowość do pełnienia woli Bożej czyni nas gotowymi do natychmiastowej zmiany kierunku. Poddając się Bogu, przyjmujemy to, co pozwoli nam w konkretnej chwili zrozumieć. Wówczas, gdy mimo, naszym zdaniem, słusznego wyboru, zbłądzimy, Bóg odpowiednio nami pokieruje, abyśmy jeszcze głębiej rozeznali do czego nas, w tym momencie wzywa.

29. Istnieje tylko jedna rzecz piękna, godna kochania, pociągająca, pożyteczna, pełna światła – to czego Bóg chce od ciebie w chwili obecnej. (Ch.L.)

Musi upłynąć trochę czasu ćwiczenia, zanim dojdziemy do tak dojrzałej postawy, gdy wola Boga stanie się dla nas jedyną i najpiękniejszą rzeczą godną kochania, pociągająca, pożyteczna i pełna światła. Jednak do tego momentu musimy ćwiczyć: rozeznawać i wypełniać wolę Bożą. Ćwiczenie musi zakładać, że pragniemy rzeczywiście czynić wolę Bożą. W przeciwnym razie na horyzoncie naszych zainteresowań i pragnień zawsze znajdzie się, co będzie stanowiło alternatywę – konkurencję wobec planu Boga. By z Nim nie konkurować, musimy być przekonani, że wola Boga to też i nasza wola.

30. Uczynić z każdego czynu w danej chwili paczkę – aby przesłać ją do nieba wraz z bilecikiem „DLA CIEBIE” (Ch.L.)

Często czynione przez nas dobro, jest realizacją kolejnych zadań, naszych pomysłów. Istnieje ogromna liczba okazji, by dobro nabrało tempa i trafiło do właściwego adresata. Jeśli wszystko będę czynił dla Jezusa, wówczas mogę być spokojny, że dobro nie będzie chwilowym gestem, ale dotrze do tych, którzy go potrzebują najbardziej. Za każdym dobrem idzie konkretna łaska, stąd dobro czynione przez nas musi przejść przez niebo, przez Jezusa, by docierać do innych.

31. Tracić to, co nie jest wolą Bożą (Ch.L.)

Każda chwila naszego życia obfituje w wiele propozycji, które nie zawsze są dobre. Wśród tych propozycji trudno nam niekiedy zdecydować, co tak naprawdę wybrać. Wola Boża wydaje się być kluczowa, dlatego wymaga od nas konkretnej postawy – działania w duchu Bożego planu. Wola Boża wymaga, abyśmy odrzucili przede wszystkim to, co jest jej przeciwne, nigdy w zasadzie nie wymaga od nas tego, byśmy tracili coś dobrego. Musimy mieć przekonanie, że tylko Bóg wie, co jest dla nas dobre i to, co planuje dla nas, służy nam. Tracąc zbędne rzeczy, to czego wymaga też życie bardziej wolą Bożą, przybliży nas do głębszego przekonania, że dobro choć niekiedy trudne, wymagające jest dla nas tym, co może nas najlepszego spotkać.

32. W perspektywie wieczności liczy się tylko chwila obecna. (Ch.L.)

Wola Boża to strategia, która pomaga nam we właściwy sposób przeżywać życie. „Przeszłości już nie ma, przyszłości jeszcze nie ma, to, co mam to tylko chwila obecna” – przeżywanie tego momentu jest zasadniczym zadaniem w realizacji woli Bożej. Chwila obecna jest kluczem do przeszłości, przyszłości, a nade wszystko do teraźniejszości. To jest nasz skarb, dzięki któremu możemy iść naprzód. Wypełniając chwilę obecną, w sposób doskonały i bardziej świadomy, żyjemy wolą Bożą. To tu i teraz – w chwili obecnej mówi do mnie Bóg i zaprasza mnie do współpracy. Jeśli dźwigniemy ciężar chwili obecnej będziemy mogli bardziej odkryć perspektywę wieczności, która jest celem ponad wszystkimi celami.

33. Całkowite rzucenie się w Bożą wolę danej chwili przyniosło w konsekwencji oderwanie od wszystkiego i od naszego ja. (Ch.L.)

W różny sposób angażujemy się w życie, a procent naszego zaangażowania często obrazuje to jak bardzo staramy się żyć wolą Bożą. Jeśli chcemy nią żyć, to przynajmniej pragnienie to powinno wypełniać całe nasze serce, cały nasz umysł i wszystkie nasze siły. Wybór woli Bożej powinien być bez odwrotu, jeśli już chcemy żyć nią, to na całego. Rzucenie się w wolę Bożą, to jeden i bardzo konkretny kierunek, który powinien pozbawić nas jakichkolwiek zawahań, polemik, czy prób utargowania czegokolwiek u Boga. Ten skok w wolę Bożą to całkowita miłość, bezwzględne poddanie się Bogu i zaufanie Jego planowi.

34. Patrz zawsze w przód. Twoje życie, jakie było, takie było. Bóg to wie. Ważne, aby nie umknęło ci twoje „teraz”. Tylko ono jest w twoich rękach. (Ch.L.)

Jesteśmy obciążeni niekiedy przeszłością, różnymi doświadczeniami. To jest kotwica zarzucona gdzieś, która uniemożliwia nam dalszą podróż. Bóg przebacza… To, co Mu powierzysz zostaje zniszczone, a ty od tego uwolniony. Przyjąć jasny kierunek działania – ten, który wskazuje mi Bóg. On zna nasze życie, przenika głęboko nasze serce i to On daje w kolejnej chwili życia to, co posłuży nam, by wygrać to, co być może się przegrało, zniszczyło, zaniedbało.

35. Wyjdź poza siebie, aby widzieć Jezusa w każdym bracie, który przechodzi obok. (Ch.L.)

Niekiedy wystarczy zmienić punkt widzenia, a świat wokół nas się zmienia. Potrzebujemy takich punktów, z których będziemy umieli nie tylko patrzeć, a raczej widzieć to, co Bóg dla nas przygotował. Wolą Bożą jest też człowiek będący koło nas, stojący na naszej drodze. Im bardziej staramy się wyjść z siebie, zacząć widzieć innych, bardziej się o nich troszczyć i być dla nich darem, tym mocniej dostrzegamy Jezusa. Czynienie woli Bożej prowadzi nas przez różne sytuacje do odkrycia – Jezusa, człowieka, miłości, dobra itp. Jeśli skupiać się będziemy na sobie, ominie nas to wszystko, co nas otacza, a co przygotował również dla nas Bóg. Być darem dla innych, to piękne zadanie wypływające z życia wolą Bożą.

36. Wobec każdego z nas istnieje zamysł Boży. Co to oznacza? Oznacza to, że kiedy Bóg cię stworzył, pomyślał, że byłoby wspaniale, gdybyś przebył taką a nie inną drogę, aby dojść do Niego. A ty pokonujesz tę drogę, jeśli wypełniasz wolę Bożą. (Ch.L.)

Niezwykłą jest rzeczą wiedzieć, że istnieje się dla jakiegoś konkretnego celu. Zadaniem życia jest postępowanie po linii własnego przeznaczenia. Tylko wtedy człowiek realizuje swoje życie. Nie oznacza to, że wszelkie zadania są sterowane, kontrolowane i poza nami. Uczestniczymy i mamy całkowity wpływ na swoje życie, możemy decydować o tym, jak nasze życie wygląda. Szczęście, dobro, możemy zyskać jednak przede wszystkim wtedy, gdy wypełniamy wolę Bożą. Zamysł Boga to droga, która oczekuje od nas w każdej chwili gotowości do jej przyjęcia i jej przemierzania.

1 komentarz

  1. avatar

    „Marzenia Boga są naszym przeznaczeniem” – piękna i świeża myśl otwierająca nowe przestrzenie – dziękuję…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *