Słowo Boże

Słowo Boże

1. Każde Słowo wychodzące z ust Jezusa jest miłością i owocuje miłością. (Ch.L.)

Spotkanie ze Słowem musi mieć jakiś klucz, dzięki któremu będziemy potrafili dokonywać interpretacji. Jeśli Bóg jest Miłością i w ten sposób spojrzymy na Jego każde Słowo, wówczas będziemy je rozumieć w zupełnie inny sposób. Pozbawiając Słowa miłości, możemy minąć się z prawdą, z właściwym sensem Słowa. Jeśli czytam Słowo, powinienem odczuwać jak Miłość mówi do mnie. Przyjęte Słowo przynosi owoc, a jest nim miłość.

2. Jego naukę możemy znaleźć w Ewangelii – w każdym jej fragmencie, w każdym słowie. (Ch.L.)

Dlatego tak ważne jest każde słowo i właśnie z tego względu nie można bagatelizować żadnego. Każde słowo ma swoją wartość i znaczenie. Jeśli chcemy przyjąć naukę Jezusa, musimy o tym pamiętać, aby nie stawać się wybiórczym i nie szukać tylko tego, co nam odpowiada, czy to, czym łatwiej żyć. Słowo zawiera w sobie naukę, która jest często wymagająca, wzywająca do nawrócenia. Nie skupiajmy się tylko na dobrze znanych fragmentach. Prośmy raczej o potrzebne nam światło do zrozumienia wszystkich słów.

3. Gdyby wszystkie Ewangelie na ziemi zostały zniszczone, chcielibyśmy, aby ludzie, patrząc na nasze życie, mogli w pewien sposób ponownie napisać Ewangelię. (Ch.L.)

Może i jest to ogromna hipoteza, ale … jest w tym też coś konkretnego, zaproszenie, aby zastanowić się nad życie, czy jest ono w jakimś chociażby minimalnym stopniu odzwierciedleniem nauki Jezusa. Czy Słowo, jakiekolwiek ono by nie było, jest realizowane w naszym życiu? To zadanie, aby zastanowić się nad konkretnymi sytuacjami i postarać się żyć konkretnie jakimś Słowem.

4. Każdy tydzień przeżywaliśmy, poświęcając szczególną uwagę jednemu „Słowu”, nosiliśmy je w sercu niczym skarb i wprowadzaliśmy w życie, ilekroć było to możliwe… pragnęliśmy dzielić z braćmi również duchowe bogactwa. (Ch.L.)

Powinniśmy zastanowić się, nad obecnością Słowa w naszym życiu. Czy i ile je rozważamy, jak nim żyjemy, jakie są owoce i co z nimi robimy? Rytm życia Słowem… Pięknie, aby kierować się czymś w życiu. Dlaczego by nie Słowem? Ono, odpowiednio zrozumiane, może przemienić nasze życie, codzienność. Starajmy się wyznaczać sobie zadania, wypływające ze Słowa. Żyć nim… godzinę, dzień, tydzień, miesiąc – tak, by móc na końcu stwierdzić – rozumiem i żyję tym Słowem.

5. Człowiek pozostanie analfabetą do końca życia, jeżeli nie pozna dwudziestu jeden liter alfabetu i kilku reguł gramatycznych. Chrześcijanin nie zdoła wyrazić Jezusa, jeżeli nie będzie słuchał Słów Bożych i wprowadzał ich w życie: trzeba nauczyć się nimi żyć, jednym po drugim. (Ch.L.)

To sztuka poznawania, rozumienia, a nade wszystko wprowadzania Słowa w życie. Trzeba przebrnąć przez trud, aby dojść do radości życia. Pewnie dziś nikt nie zastanawia się nad tym, jak mozolna była nauka każdej literki, kojarzenia ich w wyrazy. Ale dziś czytasz… Może właśnie zwrócić uwagę na to, co się stanie, gdy zaczniesz żyć Słowem, a nie na to, jak wiele trudu to kosztuje.

6. Słowo Boże, aby przyniosło owoce, musi paść na dobry grunt. (Ch.L.)

Znamy to: piasek, skała, droga, żyzna gleba… Ale co robimy, by przygotować swoje serca na przyjście Słowa? Jak przygotowuję się do słuchania Słowa w czasie niedzielnej Eucharystii? Potrzeba nam pracy nad swoim serce. Musimy niekiedy wyrwać chwasty, powyrzucać to, co niewłaściwe, pomyśleć o czymś nowym… Słowo potrzebuje naszej odpowiedzi – gotowości do wprowadzenia Słowa w czyn. Tylko wtedy nasze serce, stanie się podatne na działanie Słowa, gdy otworzymy je też na naszą codzienność, na drugą osobę.

7. Praktykując miłość można lepiej zrozumieć inne Słowa. (Ch.L.)

Kochaj bliźniego swego… kto je przyjmuje w imię Moje, mnie przyjmuje… Słowa wiążą się niekiedy bardziej, niekiedy mniej widocznymi nitkami, ale zawsze kochając odkrywasz kolejne Słowo, kolejne możliwości i zadania. Jednak wraz z życiem Słowem, pojawia się większe zrozumienie, dlatego w naszych głowach Słowa łączą się same, tworząc konkretną sieć. Odkrywamy, że żyjąc jednym Słowem, żyjemy też następnym i następnym… 

8. Świat potrzebuje kuracji… Ewangelią, ponieważ jedynie Dobra Nowina może przywrócić mu utracone życie. (Ch.L.)

Chorób jest wiele i są coraz silniejsze, a współczesność narażona jest na wiele infekcji. Człowiek może nawet nie czuć tego, że jest chory, że traci cenne chwile swojego życia bez wiary. Dobra Nowina nie jest tylko przejściowym lekiem, chwilowym uśmierzeniem bólu, ale darem od Boga, który przywraca nam to, co utraciliśmy. Życie, a szczególnie to Ewangelią, jest niebywałą okazją do zrozumienia siebie, świata i tego, co dobrego mogę uczynić dla siebie i dla innych.

9. Być żywym Słowem życia. (Ch.L.)

Nie wystarczy czytać Słowo, ani je nawet rozważać. Trzeba nim żyć, a i to jest za mało, bo tak naprawdę trzeba być Nim. Każdy etap jest konieczny i ważny. Jednak, otwierając Pismo Święte, najpiękniej byłoby, abyśmy mogli nad fragmentem, który rozważamy, zdumieć się i powiedzieć – moje życie jest tym Słowem.

10. Każde słowo Jezusa jest rewolucyjne. (Ch.L.)

Przyjmują Słowo, jako Boże światło rzucone na naszą codzienność, za każdym razem odkryjemy w swojej codzienności, coś czego do tej pory nie widzieliśmy, albo w inny sposób podejdziemy do spraw, bardzo powszednich. Słowo dokonuje zmian wewnątrz nas, jak i na zewnątrz – stąd ta rewolucja. Słowo nie pozostawi nas w stanie spoczynku, ale wzywa do wprowadzania zmian.

11. Poprzez kanał komunikacyjny, jakim jest Słowo, przychodzi boska myśl, przychodzi Słowo, Syn Boży, który stał się człowiekiem. (Ch.L.)

Słowo, drąży w nas kanały dzięki którym dociera do nas ta boska myśl – światło, które nami przewodzi, odkrywa przed nami niezrozumiałe dotąd tajemnice, nowe horyzonty naszych możliwości. To również Jezus, który staje pomiędzy nami, dzięki Któremu odkrywamy siebie, swoje człowieczeństwo, ale i też drogę, którą mamy podążać, aby osiągnąć właściwy sens i cel, każdego zadania, obecnego w naszym życiu.

12. Słuchać, zachowywać, rozważać, przemieniać w działanie i kierować życiem. (Ch.L.)

Niekiedy utarte schematy, metody, nie są najwłaściwszym rozwiązaniem. Jednak często właśnie dzięki nim, jesteśmy wstanie wyrobić w sobie pozytywne nawyki, nabrać odwagi do życia odpowiednimi wartościami. Słuchanie, zachowywanie, rozważanie, działanie i kierowanie życiem – to znaczenie Słowa, które obecne w nas czyni nas naczyniami Słowa. Może dotąd nie wiedziałeś jak i po co czytać Słowo. Teraz wiesz, że nie tylko masz czytać, ale czynić Je też żywym w swoim życiu.

13. Prawdziwymi chrześcijanami będziemy się mogli mienić dopiero wtedy, kiedy Słowo Boże będzie kształtowało i przenikało nasz sposób życia. (Ch.L.)

Sens chrześcijaństwa niekiedy, dla niektórych osób, bywa niejasny i niezrozumiały. Chrześcijaństwo to sposób życia, a to wymaga aby nadać życiu odpowiedni kształt. Zastanawiałeś się kiedykolwiek, jak mogłoby wyglądać twojego życie, gdybyś każdego dnia, starał się w nie wprowadzić jakieś konkretne Słowo? Spróbuj, przygoda przednia. Owoc: bycie żywym chrześcijaninem, autentycznie opierającym swoje życie na Jezusie – Słowie.

14. Z jaką starannością powinniśmy przygotowywać dusze, zanim wpadnie w nie Słowo. (Ch.L.)

Przygotowanie duszy – swojego wnętrza, wymaga odpowiedniego nastawienia i powagi. Od tego działania, w dużej mierze zależy to wszystko, co później stanie się ze Słowem. Nieodpowiednio przygotowane wnętrze, może sprawić, że Słowo w żaden sposób do nas nie dotrze, a więc nie zrozumiemy, co tak naprawdę mamy z Nim zrobić. Dusza odpowiednio przygotowana będzie podatna na Słowo – gotowa je przyjąć, ale i też się Nim kierować. To naprawdę ważne, aby nasze wnętrze pragnęło Słowa.

15. Jeśli zawsze żyjemy Jego Słowem, On wzrasta i zajmuje nasze miejsce. Uchrystusawia nas, czyni drugim Chrystusem. (Ch.L.)

Im mocniej staramy się żyć Słowem, tym mocniej nas Ono wypełnia. Słowo staje się nami, przemienia nas i czyni swoim narzędziem. Dzięki temu stajemy się Chrystusem, nasze wnętrze jest przeniknięte Słowem. To niezwykłe, kiedy każde wydarzenie w naszym sercu staje się odpowiednikiem dobrze przeżytego Słowa. Trudno sobie wyobrazić tajemnicę, która dokonuje się w nas, kiedy Słowo wnika w nas i my stajemy się Jego żywym świadectwem.

16. Aby się czegoś dobrze nauczyć, trzeba to zgłębiać; jeśli chce się czegoś bardzo dobrze nauczyć – trzeba poszukać nauczyciela, który cię tego nauczy; a jeśli chce się czegoś nauczyć doskonale – to trzeba tak dobrze się tego nauczyć, by móc uczyć tego innych (Ch.L.)

Czy można stać się fachowcem od Słowa? Pewnie tak, choć w innym rozumieniu niż to sobie wyobrażamy. Człowiek praktykujący Słowo – żyjący Nim na co dzień, staje się doskonałym nauczycielem dla innych. To nie teoria, którą zdobędziemy przez czytanie książek, ale wiedza płynąca z otwartości na powiewy Ducha Świętego, który udoskonali w nas Bożą Miłość. Żyć Słowem, w sposób najdoskonalszy jak tylko potrafimy, by dawać innym swoje doświadczenia – nie rady, ale owoce z tego, czym my sami żyliśmy. 

17. Im częściej będziecie przekazywać Ewangelię innym, tym lepiej ją sobie przyswoicie i stanie się ona kodeksem waszego nowego życia. (Ch.L.)

Ile rzeczy pamiętasz, bo ktoś ci coś powiedział. Większość rzeczy, które pamiętamy to po prostu ze słyszenia… Czy Ewangelia dociera rzeczywiście do mojego wnętrza? Ludzie, którzy opowiadają o tym, jak żyją Ewangelią są zdecydowanie mocniejsi w przekazie, niż jakikolwiek super artykuł, czy komentarz. Miło się słucha ludzi, którzy mają wiele doświadczeń – sytuacji które stworzyli w swoim życiu, kierując się Słowem. Można tak żyć, a nawet trzeba – dzielić się Ewangelią, życiem.

18. Ewangelia była, jest i pozostanie księgą odnowy jednostek i społeczeństw. (Ch.L.)

Nie wiem, czy zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważną rolę pełni Słowo Boże w życiu człowieka – jednostek i społeczeństw. Jesteśmy oswojeni z tym, że na horyzoncie naszej duchowej przygody to Słowo, stale nam towarzyszy. Niekiedy nie doceniamy tego daru, bagatelizując to wszystko, co w Nim jest zawarte. Słowo Prawdy – Jezus, który zbawia każdego z nas. „Nieznajomość Pisma Świętego, jest nieznajomością Chrystusa” (św. Hieronim).

19. Nie umniejszajmy Ewangelii. Jej surowość niech nas nie przeraża – niech raczej rozpali w nas ufność, że Bóg nie pozwoli, by zabrakło nam łaski nawet w najbardziej tragicznych chwilach. (Ch.L.)

Wszelkie burze wokół nas, mogą nas przestraszyć i zniechęcić przed jakimkolwiek działaniem. Możemy odwrócić się od właściwego sensu swojego życia. Jest jednak Ewangelia, która choć surowa, trudna i wymagająca, może w nas rozpalić ufność, która pomoże nam przejść trudne doświadczenia. Im bardziej wchodzisz w świat bez Ewangelii, tym mocniej może opanowywać cię lęk. Wejdź w świat, w życie z Ewangelią, wówczas oświeci ona twoją drogę.

20. Ewangelia jest niewyczerpana. Oby Bóg dał nam czas, byśmy mogli ją zgłębić jeszcze w tym życiu. (Ch.L.)

Jeśli Ewangelię uczynimy źródłem dla naszego życie, wówczas odkryjemy jak wiele w niej jest zawartych inspiracji dla naszego życia. Ich ilość, niektórych może przytłoczyć, a innych otworzyć na nowe horyzonty. Jeśli zaczniesz żyć Słowem, odkryjesz jak wiele dobra skrywa się w tobie i jak wiele możesz osiągnąć. Za każdy Słowem stoi jakaś historia w twoim życiu. Zobacz jak wiele przeżyłeś, a ile tak naprawdę odkryłeś Słów?

21. Nie wystarczy nam jednak żyć Słowem. Na tej drodze gromadzimy wiele doświadczeń i otrzymujemy dużo światła – to nie pozostaje na wyłączny użytek osoby, która się o nie wzbogaciła; mają służyć również budowaniu braci. (Ch.L.)

To niezwykła pedagogia działania Bożego Słowa i Jego Miłości. Dobro wciąż się pomnaża i im więcej się daje, tym więcej jeszcze tego dobra się doświadcza. Dobro: owoce życia Słowem, różne doświadczenia, są po to aby nie tylko nam pomagały i rozwiewały wątpliwości, czy wskazywały drogę, ale również po to, by nasze doświadczenia stały się bogactwem dla innych, którzy umocnieni moim doświadczeniem, wspinać będą się po swoich własnych ścieżkach różnych sytuacji, z nowym pomysłem.

22. Słowo życia należy traktować jak „kodeks pracy”, pracy nad duszą, by wiedzieć jak ułożyć dzisiejszy dzień, jak dzisiaj żyć tym słowem. (Ch.L.)

Codzienność ma swój rytm i często nasz kalendarz aż roi się od różnych zajęć. A w sensie wiary, to jaki masz rytm? Właśnie Słowo życia, ma stać się tym co nami kieruje w naszym życiu codziennym, swoisty kodeks pracy, który wyznacza działania, zadania, cele, plany… Im bardziej staramy się wykorzystać Słowo życia do budowania naszej codzienności, tym bardziej zauważymy jak wszystkie nasze zadania z kalendarza układają się w całość, a rytmem wszystkiego staje się naturalnie Słowo życia.

23. Musimy kierować się Słowem życia, aby podtrzymywać obecność Jezusa pośród nas. (Ch.L.)

Jezus zapewnił, że „tam gdzie dwaj albo trzej zgromadzą się w Imię Jego, będzie pośród nich” (por. Mt 18,20) i dlatego, wszyscy ci, którzy żyją Słowem, w szczególny sposób są ze sobą zjednoczeni. Ich działanie, sposób myślenia, prowadzi do jedności i podtrzymywania obecności Jezusa pośród nich. Im bardziej jesteśmy zjednoczeni pomiędzy sobą, tym mocniej On jest pośród nas obecny i Jego działanie jest widoczne i odczuwane. Słowo realnie przynosi wówczas owoce.

24. Słowo powoduje nawrócenie. (Ch.L.)

Jeśli człowiek szczerze przyjmuje i żyje Słowem, dokonuje Ono niezwykłych rewolucji w jego życiu. Słowa nawraca, bo przyjęte rzuca światło w duszy człowieka. Każdy z nas może szukać w Nim nie tylko okazji do realizacji jakiegoś, kolejnego czynu. Słowo wprowadzone w duszę, odradza ją, powoduje wzrost tego, co skarłowaciałe. Każdy z nas dzięki Słowu, może zrozumieć popełnione przez siebie błędy i je naprawić.

25. Słowo może doprowadzić nas do szczęśliwego kresu wędrówki, pozwoli nam osiągnąć świętość. (Ch.L.)

Człowiek ma różne ambitne plany, ale czy one się pokrywają z tymi Bożymi? Mamy konkretny cel świętość, a można ją dotknąć uświęcając swoją codzienność. Słowo pomoże ci, każdy dzień wypełnić gestami miłości, dobra… Dzięki temu będziesz wzrastał ku świętości. Codzienność to schody, które trzeba pokonywać, aby wzbić się na wyżyny. Choć perspektywa może wydawać ci się trudna, to wiedz, że jesteś w stanie to uczynić.

26. Jeżeli przenikasz Ewangelię – a jest to dla ciebie wspaniała przygoda – nagle znajdujesz się jakby na grzbiecie góry. A więc już z góry, już w Bogu, rozglądając się dookoła widzisz, że góra nie jest jedynie górą, lecz łańcuchem górskim, a twoje życie – wędrówką wzdłuż grani, aż do końca. (Ch.L.)

Ilekroć buduję jakieś doświadczenie, maluje sobie powyższy obraz, wyobrażając sobie, że Bóg dzięki Słowu daje łaskę, bym mógł znaleźć się na szczycie i przebywać razem z Nim i cieszyć się już owocami. Wyobraź sobie ścieżkę na grzbiecie góry, gdzie wędrując, podziwiasz wszystkie piękne widoki dookoła ciebie, a trud pozostaje w dole, daleko od ciebie, niesiony przez Boga. Choć każde doświadczenie to kolejna góra, to Bóg daje ci ten niezwykły dar, byś mógł z Nim iść po grzebiecie, ponad wszystkim.

27. Każde słowo Boże stanowi minimum i maksimum, o jaki On cię prosi… (Ch.L.)

Słowo to wyzwanie, bo skrywa się za nim konkretne dzieło do realizacji. Choć jest wymagające, to z góry zawiera w sobie minimum i maksimum. Bóg zna każdego z nas, dając nam słowo wyzwala w nas te siły i umiejętności, na które na stać, a o których możemy nawet nie wiedzieć. Idąc za Jezusem, kieruj się Słowem, Ono wyznaczy ci twoje osobiste zadanie.

28. Słowo Boże jest jak ubranie, które wkładamy każdego dnia, jak strój chrześcijanina: ukazuje na zewnętrz ewangeliczne znaczenie naszego bycia dziećmi Boga. (Ch.L.)

Każdy czymś się charakteryzuje: kultura, religia… Kiedy spoglądamy na dany strój możemy przypisać daną osobę do kultury, tradycji i religii. Czy my chrześcijanie mamy coś takiego charakterystycznego? Ksiądz, siostry zakonne – to nie o taki strój wyróżniający nam chodzi. Słowo Boże wtopione w nasze życie sprawia, że promieniuje od nas coś, co może być naszą charakterystyką. Jeśli czynisz Słowo, staje się ono twoim wyróżnikiem, jak strój, który ubierasz, bo do ciebie najbardziej pasuje.

29. Słowo powinno być pośród wszystkich spraw naszą pierwszą miłością, powinno być filarem, na którym opiera się całe nasze istnienie; korzeniem, z którego rozkwita nasze życie. Słowo powinno oświecać, chwila po chwili, każde nasze działanie, prostować i korygować każdy element naszego życia. (Ch.L.)

Chyba nie zdajemy sobie sprawy często z tego, jak ważnym elementem jest i powinno być Słowo w naszym życiu; jak wiele może otrzymać i zbudować, dzięki kierowaniu się Nim. Słowo nie mam tylko duchowo budować nasze życie, ale ma również wspierać nas w fizycznym budowaniu naszej codzienności. Słowo ma pełnić źródłową rolę w naszym funkcjonowaniu, systemie wartości, ma rodzić konkretne dzieła, które będą wspierać kolejne twórcze pomysły, cele.

30. Być słowem wprowadzonym w życie (Ch.L.)

Nie chodzi o to, by swoją postawą przypominać o jakimś Słowie, lub o jakimś wydarzeniu z życia Jezusa, ale by być Słowem, tak bardzo konkretnie wprowadzonym w życie. Wyobraź sobie, że to twoją misją specjalną jest: wprowadzić w życie Słowo. Przepełnia ono twoje myśli, serce, wszelkie działanie – oddajesz mu się całkowicie, wypełniając je poprzez jakieś działanie, ale jednocześnie ono pozostaje w tobie, konstruując ciebie.

31. Dołóżmy starań, aby dzięki nam, skromnym i biednym ludziom – w naszych domach, w naszych miastach, w naszych krajach mogła znów zajaśnieć Ewangelia Jezusa (Ch.L.)

Wiesz, gdzie jest twoje Pismo Święte? Kiedy je ostatnio otwierałeś, czytałeś, rozważałeś? Słowo ma nami kierować, a więc musimy je jak najczęściej otwierać i szukać w nim drogowskazów. Jeśli będziesz się nim kierował, każde miejsce, w którym będziesz zostanie w szczególny sposób odmienione. Nasz sposób życia – życie Ewangelią – będzie zmieniał ludzi, wydarzenia. Dzięki temu właśnie, Słowo zajaśnieje na powrót w twoim życiu i tych osób, z którymi będziesz się spotykał. 

32. Kościół jest wspaniałym ogrodem, w którym rozkwitły wszystkie Słowa Boga i rozkwitł Jezus, jako Słowo Boga, w swoich najróżniejszych aspektach. (Ch.L.)

Każde rozkwitające dzieło w Kościele jest odzwierciedleniem jakiegoś Słowa, aspektu z życia Jezusa. Stąd różnobarwność, która upiększa Kościół i ukazuje jego życie. Każdy z nas może odnaleźć swój „kwiat”, który upiększa ten szczególny ogród; znaleźć swoje miejsce i misję w Kościele, która stanie się jego drogą do świętości, jedności. Jak ty możesz odpowiedzieć na Słowo, jak je wprowadzić w życie, jak upiększysz ogród Boga? 

33. Naszym pierwszym zadaniem jest dawać Ewangelię innym, głosić ją, rozszerzać. (Ch.L.)

Głosić najpierw Chrystusa, Jego Słowo, by dotrzeć do ludzkich serc z Orędziem Prawdy, Miłości… To zadanie nie wymagające nakładu sił, co jedynie miłości i otwartego serca. Jeśli sami przeżywamy Prawdę, jaką jest Miłość Chrystusa, zawartą w każdym Jego Słowie, wówczas łatwiej jest nam dzielić się z innymi tym szczególnym przesłaniem. To ciekawe, że można by było zbudować niebywałą cywilizację, kierując się jedynie prawem zawartym w Ewangelii. Może warto dziś, już zacząć tą budowę.

34. Kształtować nowych ludzi, odnowionych przez Ewangelię. (Ch.L.)

Często spoglądając na przeszłość widzimy, że popełnialiśmy błędy, bo posługiwaliśmy się niewłaściwymi metodami działania. Czy można to jakoś zmienić? Dziś, choć to nie nowe, wydaje się, że powinniśmy powrócić do kształtowania ludzi, poprzez Ewangelię, stwarzając okazję do budowania nowych rzeczy. Wracając do Źródła, każdy z nas będzie mógł odkryć na nowo drogę swojego życia, jego wartość i sens.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *