dobre nawyki

Przeciwieństwo stagnacji.

– ks. dominik poczekaj –
1.02.2024

Co jest przeciwieństwem stagnacji? Jakie słowo najodpowiedniej wyraża właśnie ten stan? Czy wśród różnych postaw, nawyków, możemy odnaleźć coś tak konkretnego, co pomoże nam w walce ze stagnacją w naszej codzienności?

To jakie dziś nawyki praktykujesz, czy kształtujesz, będzie miało wpływ na stan twojego życia za jakiś czas. Choć myślimy w sposób bardzo konsumpcyjny i liczy się dla nas przede wszystkim tu i teraz, to i tak mimowolnie myślimy i wyobrażamy sobie różne opcje naszej przyszłości. Wyobraźnia niekiedy popycha nas do działania już teraz, co przekłada się na wprowadzenie zmiany, nowego działania.

Wygodne jest dla nas osiągnięcie takiego stanu, który według nas jest już jakimś ustabilizowanym sposobem myślenia i działania. Cieszy nas to gdy codzienność nasza mieści się w tym stworzonym przez nas przedziale naszej niby normalności. Trudne jest dla nas zaakceptowanie innego stanu rzeczy – gdy nasza codzienność odbiega bardziej lub mniej od stanu naszych oczekiwań. Chyba każdy tak ma, że to wszystko, co sobie zaplanowaliśmy, chcielibyśmy, by zrealizowało się w taki sposób, w jaki sobie to zaprogramowaliśmy. Każde odejście od wyznaczonego wcześniej kursu kończy się irytacja albo czymś jeszcze gorszym.

Wydawałoby się, że wprowadzenie i wytrwanie przy realizacji jakiegoś nawyku, stworzy jakiś porządek, że usystematyzuje to jakieś okoliczności naszej codzienności, że wytworzy jakąś stałość. Okazuje się, że obecność nawyków, często tego wcale nam nie gwarantuje, a wręcz przeciwnie, to właśnie one dynamizuje naszą codzienność, często prowokując nas do poszukiwania innych sposobów realizacji jakichś sytuacji. Same nawyki, budzą nas, prowokują nas do działania, do podejmowania konkretnych decyzji i wprowadzanie różnych zmian.

Mam często wrażenie, że niektóre przynajmniej nawyki, burzą właśnie ten ustalony przez nas porządek, stawiając nas zupełnie na nowych ścieżkach realizacji różnych zadań. Nawyki nie demontują naszego życia, ale bardzo konkretnie mogą wpływać na to, w jaki sposób postrzegamy różne osoby, sytuacji czy poszczególne zadania. Obecne nawyki otwierają nam oczy, ukazując bogactwo chwili i nasze możliwości. Jeśli masz jakieś zadanie, które towarzyszy ci bardzo często, to niekiedy może ci się ono znużyć, może też stać się mechanicznie wykonywanym zadaniem. Jeśli jednak wiernie wypełniasz swój nawyk, to bardzo często zaskakuje cię to, że samo zadanie staje się w jakiejś mierze inspirujące i wciąga w odkrywanie innych sposobów realizacji tego samego zadania. Na przykład codzienne wstawianie krótkiej myśli, w jakimś momencie, zmobilizowało mnie do robienia codziennie innego zdjęcia. Wygodne było wstawianie drzewa, nie było to zbyt wymagające. Odkąd wstawiam za każdym razem inne zdjęcie, więcej uwagi skupiam na tym, co mnie otacza, co w tym jest na tyle ciekawego – innego, by uwiecznić na fotografii i się tym też podzielić. Sam nawyk to napisanie myśli, a przy okazji pojawia się zdjęcie. Widzicie sami, że nawyk może nas wciągnąć w nowe rzeczy, rozszerzać rzeczywistość i stwarzać nowe możliwości i faktycznie otwierać oczy.

Najlepiej, gdy jakieś działanie wyłania się w naturalny sposób, gdy wypływa z jakiegoś doświadczenia – sytuacji i wciąga w nas w działanie. Faktem jest, że nawyki przecierają szlak, tworzą niekiedy nowe ścieżki, odkrywają niespodziewanie nowe cele do osiągnięcia. Dzięki tej właśnie aktywności jesteśmy w stanie pójść drogą nowych rozwiązań, nie tylko dlatego, że zmuszają nas do tego okoliczności, ale dlatego, że odkrywamy nowe możliwości i pojawia się w nas chęć pójścia za nowymi wyzwaniami. Człowiek działający w jakimś zakresie może i chce zdobywać nowe umiejętności, dlatego nawyki w naturalny sposób wyrywają nas ze stagnacji i wciągają w wir, nowej przygody. Dzięki jednym rozwiązaniom rozwijamy nowe, a te odsłaniają przed nami kolejne nowości. Jeśli chcemy iść drogą naszych nawyków, szybko zrozumiemy, że wraz z ich wprowadzeniem często pojawiają się nowości, które stają się szybko, częścią naszego życia.

Nawyki mogą stać się pułapką – stałymi rozwiązaniami, których nie udoskonalamy, nie rozwijamy, tylko przy nich trwamy. Powinniśmy być w tej kwestii bardzo czujni i odpowiednio powinniśmy oceniać nasze działanie. Nawyki w mojej głowie, bardzo mocno są złączone z myślą o rozwoju, dlatego mam w sobie oczekiwanie, że realizowane przeze mnie nawyki, faktycznie mnie czegoś powinny nauczyć, pomóc wyćwiczyć jakąś postawę, ukształtować jakieś nowe perspektywy i cele. Choć nawyki mają ogromny wpływ na naszą codzienność, to jednak są elementami dodatkowymi, ubogacającymi naszą codzienność. Dzięki nawykom powinniśmy ukonkretniać naszą codzienność, szczególnie ważne jej elementy, nadawać jej indywidualnego charakteru. Dzięki nawykom zyskujemy świadomie, pewną specyfikę dla naszego życia i działania.

Nawyki mogą stać się dla nas przyczyną — mobilizacją do ukonkretnienia. Mamy dużo wiedzy, mamy też spore doświadczenie, a i tak dużo częściej pozostajemy w tworzeniu spekulacji, teorii, wyobrażeń, zamiast tworzyć coś bardzo konkretnego. Nawyki naturalnie chcą wyrażać się poprzez czyny, poprzez działania, a nie pozostawać teorią. Często brakuje nam jakichś zmian, możliwości osiągania czegoś, bo niestety jesteśmy doskonałymi teoretykami, ale niestety pozostajemy często słabymi pragmatykami. Zrób ten konkretny ruch w swoim życiu – zacznij żyć teorią, wprowadź ją w czyny. Ogromnym sukcesem w naszym życiu będzie to gdy faktycznie zaczniemy działać w naszej codzienności.

Musi nastąpić ten przeskok, przełom, czy jakkolwiek to nazwiemy. Często mamy ambicje, chęci, ale one wszystkie szybko się wyciszają i pozostajemy z pustką. Zwróćmy całą swoją uwagę i zaangażowanie właśnie na ten etap – by żyć, przeżywać konkretne doświadczenia i uzyskiwać konkretne rezultaty. To faktyczne działanie, stworzy bardzo wiele okazji, aby odczuć satysfakcję, że wprowadziliśmy coś w nasze życie. Spróbujmy znaleźć na siebie sposób, by rozpocząć działanie, które będzie bardzo konstruktywne, systematyczne i owocne.


ostatnio dodane

Samokrytycyzm

Samokrytycyzm

Samokrytycyzm – to słowo może w naszej wyobraźni stworzyć obraz trudnego do realizacji procesu – mało przyjemnego, wymagającego… Spójrzmy pozytywnie na tym postawę, spróbujmy odnaleźć dla siebie korzyści.