Wielki Post 2016

Posil się miłosierdziem.

1. „Aby On mógł napełnić nas darem swojego nieskończonego miłosierdzia, musimy odczuwać jego potrzebę, widzieć naszą pustkę, naszą nędzę.”

Jestem pustym naczyniem, które Bóg może napełnić. Aby stać się takim naczyniem, muszę najpierw uczynić w sobie pustkę – wolne miejsce dla Boga. Wobec Bożego miłosierdzia, powinna przenikać mnie niewyobrażalna tęsknota za Jego miłością. W modlitwie, w Eucharystii, a przede  wszystkim w Sakramencie pojednania – muszę stać się pusty, aby przyjąć Jego dary.

2. „Jakże pragnę, aby miejsca, w których wyraża się Kościół, w szczególności nasze parafie i nasze wspólnoty, stały się wyspami miłosierdzia na morzu obojętności!”

Czym jest miłosierdzie, że człowiek powinien tego miłosierdzia szukać, starać się je zrozumieć i ostatecznie powinien je też przyjąć? Jest oznaką zatroskania, współczucia, zrozumienia i sposobem przebaczenia – wyspą na morzu obojętności. Otaczające nas różne niebezpieczeństwa i propozycje, pustoszą nasze życie. Gdzie mogę znaleźć coś, co mnie rzeczywiście ubogaci i pozwoli odkryć piękno wewnętrzne?

3. „Bóg czeka na nas z otwartymi ramionami, wystarczy wykonać jeden krok w Jego stronę. Jeśli jednak nie mamy sił, by uczynić choćby tak niewiele, ponieważ jesteśmy słabi, wystarczy nawet pragnienie uczynienia tego.”

Niezwykłość Bożej miłości polega na tym, że On bardzo chce nas kochać, nawet, gdy myślimy, że tego nie potrzebujemy. Bóg tęskni za każdym z nas, a szczególnie za tymi, którzy dalecy są od Niego, od Jego miłości. Każdy przeżywa różne dylematy i niektórzy oddaleni są od Boga, nie dlatego, że tego tak bardzo chcą, ale z tego powodu, że są tak bardzo pogubieni, że w swej słabości nie potrafią przerwać muru odgradzającego ich od Boga. Wystarczy pragnienie uczynienia tego, a Bóg ruszy z młotem, by obalić każdy mur.

4. „Żyjemy w społeczeństwie, które coraz bardziej odzwyczaja nas od dostrzegania naszej odpowiedzialności i przyjmowania jej: błędy popełniają rzekomo zawsze inni.”

Człowiek nie chce przyznawać się do popełnionych błędów, bo wydaje się to być oznaką słabości. Brak tej prawdy względem siebie, wzbudza coraz częstsze okazje ucieczki od odpowiedzialności za to, co robimy, myślimy itd. Jeśli nie ma w nas świadomości naszej grzeszności, ani też odpowiedzialności, to często człowiek przyjmuje dwie postawy: pierwsza – wiecznego pokrzywdzenia przez wszystko i wszystkich; druga – krytycyzm, bo to inni popełniają błędy. Te dwie postawy w znacznym stopniu sprawiają, że oddalamy się od prawdy, od swojego życia.

5. „Miłosierdzie jest sposobem, w jaki Bóg przebacza”

Mówiąc o miłosierdziu, musimy zrozumieć, że to jest sposób, w jaki Bóg nas kocha. Przebaczając nam, obdarza nas swoją miłością, która nie jest ani naiwna, ani ślepa, on jest po prostu tak wielka, że wybacza. Bez zbędnych pytań, dociekań, warunków czy czegokolwiek, Bóg zwyczajnie przebacza każdemu, który realnie chce tego przebaczenia. Ale Bóg przekracza i taką granicę. Jest gotów przebaczyć wszystkim, wszystko.

6. „Abyśmy byli zdolni do miłosierdzia, musimy najpierw wsłuchać sie w Słowo Boże.”

By przyjąć dar od Boga, najpierw trzeba usłyszeć to, co On do nas mówi. Bóg przekazuje wraz ze swoim darem ważną instrukcję, której w żaden sposób nie powinniśmy ignorować, ani bagatelizować. Jeśli nie usłyszysz, co Bóg do ciebie mówi, możesz nie zrozumieć daru. 

7. „Przepowiadanie Jezusa przedstawia uczynki miłosierdzia, abyśmy mogli poznać, czy żyjemy jak Jego uczniowie czy też nie.”

Niezwykłość lub zwykłość działania Jezusa wypływa z Jego miłości. On czyni wszystko miłością, dlatego z jednej strony coś wydaje się takie zwyczajne, a jednak jest nadzwyczajne. Jego spotkania, rozmowy, konkretne dzieła ukazują uczynki miłosierdzia. Jego uczniowie zaproszeni są do postępowania tak, jak On postępował. Żyjąc Jego wolą, każdy z nas ma okazję czynić miłosierdzie, a jednocześnie ma okazję przekonać się czy jest faktycznie Jego uczniem, czy też nie.

8. „Św. AUGUSTYN – Łatwiej jest Bogu powstrzymać gniew aniżeli miłosierdzie.”

Dobrze jest mieć tego świadomość, że miłosierdzie Boże nie ma granic. Bóg ma słabość do człowieka, dlatego jest gotów tak wiele mu wybaczyć. Widzimy też w ludziach ich naturalne skłonności do bycia dobrymi i są tacy, którzy mimo doświadczeń trudnych, czy bolesnych nie zmieniają swojego dobrego nastawienia wobec ludzi, czy świata. Dlaczego i Bóg nie miałby tak postępować, dlaczego miałby ograniczać z jakiegoś powodu miłosierdzie? On przecież jest Doskonały, a my próbujemy tylko Go naśladować.

9. „Miłosierdzie – św. Augustyn [miseris cor – czyni smutnym serce, współczuje nieszczęściu drugiego] – otwarcie serca na biednego.”

Zrozumienie miłosierdzia przychodzi wówczas, gdy człowiek rzeczywiście zaczyna odczuwać smutek z powodu cierpienia innych, oraz swojego.  Miłosierdzie wyrażające się w uczynkach uczy, jak być odpowiedzialnym za drugiego – otworzyć na niego serce. To niezwykłe, że zarówno kiedy my potrzebujemy Bożego miłosierdzia, musimy otworzyć swoje serce na Boga, jak i wówczas, gdy chcemy komuś ofiarować miłość, być miłosiernym, tak i w tym momencie również musimy otworzyć swoje serce.

10. „Kościół, który ogrzewa serca ludzi życzliwością i bliskością”

Każdy z nas w zupełnie inny sposób odkrywa Kościół – tą szczególną wspólnotę. Wiele od niej oczekujemy, jakbyśmy byli niekiedy poza nią To, czy jest pełna serc życzliwych i bliskich, nie zależy tylko od zewnętrznych czynników, ale również ode mnie samego. Żywa wspólnota przyciąga innych swoim nastawieniem, a Bóg mogąc przenikać ludzi, czyni ich serca, szczególnie wrażliwymi i pełnymi miłosierdzia. Dołącz do tych ludzi, którzy swoim serce rozgrzewają innych.

11. „Miłosierdzie to słowo, które objawia Przenajświętszą Trójcę”

Miłość, która krąży pomiędzy Osobami Trójcy Świętej, nigdy nie zastyga. Ona nieustannie krąży i dotyka również każdego człowieka, który pragnie, przez różne doświadczenia duchowe wejść w tę relację Trójcy. Miłość przyciąga miłość. To ona pomnaża, a nie dzieli. Miłosierdzie to konkretny czyn – miłość wyrażająca się w czynach.

12. Miłosierdzie to najwyższy i ostateczny akt, w którym Bóg wychodzi nam na spotkanie.

Nie ma większej miłości… To jak Bóg przebacza i kiedy, jest istotą Jego miłości. Dla Jego miłosierdzia nie ma granic, dlatego przebaczenie jest przekraczaniem wyobrażenia o miłości. Tak jak człowiek osiąga jakąś granicę i nie może pójść dalej, tak Bóg w naturalny sposób w swej miłości idzie dalej, głębiej. Nic mniej, nic więcej – miłosierdzie – szczyt miłości Boga do człowieka.

13. Miłosierdzie jest podstawowym prawem, które mieszka w sercu każdego człowieka.

Mam prawo… to chyba jedno z częstszych wykorzystywanych przez człowieka zwrotów. Ale co za tym idzie? Przypisujemy sobie wiele praw, dzięki którym możemy osiągnąć bardzo wiele, różnych rzeczy. Jednak prawo nie powinno być nadwyrężane, lecz umiejętnie przyjmowane. Prawo do miłosierdzia ma ten, który rzeczywiście za nim tęskni; kto rozumie wartość posiadanego daru. Skoro to prawo mieszka w każdym sercu, to zanim coś uczynisz względem innych, pomyśl czy rzeczywiście akceptujesz i realizujesz w pełni to prawo.

14. Miłosierdzie to droga, która łączy Boga z człowiekiem, ponieważ otwiera serca na nadzieję, że będziemy kochani na zawsze, pomimo ograniczenia, jakim jest nasz grzech.

Kiedy popełniamy błędy, grzech, kiedy zbłądzimy – szukamy drogi wyjścia. Czasami, nasz wybór drogi, jeszcze bardziej komplikuje sprawę. Rozwiązanie wydaje się leżeć na wyciągnięcie ręki, ale trzeba po to rozwiązanie sięgnąć. Drogą wyjścia z bardzo wielu perypetii jest Miłosierdzie. To ono umożliwia otwarcie serca na Boga, czyli na nasze rozwiązanie. W trudnych wydarzeniach nie wiele potrzeba, by zabrać nam nadzieję. Idąc drogą miłosierdzia, nikt ani nic nie będzie wstanie nam jej odebrać.

15. Miłosierdzie będzie zawsze większe od każdego grzechu i nikt nie może zatamować miłości Boga, który przebacza.

To, co jest dziwne, ale prawdziwe w przypadku wielu osób, to lęk, czy grzech z którym przychodzę do spowiedzi, zostanie mi odpuszczony. Miłosierdzie nie ma granic, jest większe od każdego grzechu – nie ma żadnych ograniczeń, chyba, że człowiek sam zamknie się na ten dar. Miłosierdzie jest miłością pochodzącą od Boga, a On potrafi naprawdę kochać wszystkich.

16. Pragnę byśmy wychodzili na spotkanie drugiej osoby, niosąc dobroć i czułość Boga.

Miłosierdzie najpierw otwiera nasze serce, ale napełnione miłości pragnie otwierać się dalej, na ludzi, których spotyka. Dlatego serce jest tym, co powinno nas wyprzedzać. Iść na przodzie, zanim cokolwiek powiemy, uczynimy. Wychodząc najpierw z serce do ludzi, niesiemy rzeczywiście nie siebie, swoje pomysły, interesy, ale niesiemy Boga. 

17. W miłosierdziu też wyraźniej wyraża się Jego Wszechmoc.

Czy ktoś może Mu zabronić przebaczać, kochać bezwarunkowo, obdarzać każdego z nas dobrem? Nikt! I to jest Jego Wszechmoc, że jest ponad wszystkim, wykracza poza wszelką logikę ludzką, a wręcz niekiedy ją nawet obala. Bóg może czynić miłosierdzie i chce to robić. Nie utrudniajmy Mu w tym, aby i nas obdarzył tym darem.

18. Cierpliwy i miłosierny – natury Boga.

Św. Jan stwierdza, że Bóg jest Miłością (por. 1 J 4,8). W ten sposób określa on najgłębszą naturę jedynego Boga. Miłość to dawanie. Bóg istnieje zatem na sposób daru, jest odwiecznym „dawaniem się” Osób Boskich. Z Miłości wypływa wiele innych darów, które stają się wprost określeniem Boga – cierpliwość, miłosierdzie. Im bardziej karmimy się Jego Miłością, tym mocniej doświadczamy Jego niezwykłej cierpliwości i miłosierdzia. Bóg JEST Miłością, Cierpliwy, Miłosierny. Czy sam, ze swojego doświadczenia duchowego, możesz przedłużyć tę listę o kolejne stwierdzenia, że Bóg Jest…

19. Spojrzenie pełne miłosierdzia.

Jakie to jest spojrzenie – pełne miłosierdzia? Czy jesteśmy sobie wstanie nawet wyobrazić, czy porównać do czegoś to właśnie spojrzenie. Każdy obraz będzie w jakiś sposób ubogi i ograniczony. Jednak po ludzku, są jakieś doświadczenia, które mogą nam ewentualnie podpowiedzieć, jak to spojrzenie mogłoby wyglądać. Jak coś zrobimy źle, a zostaniemy przyłapani – to miłosiernym spojrzeniem – będzie pewnie pokazanie naszej winy w taki sposób, aby nie dać nam poczucia osądu. Wiemy, że postąpiliśmy źle, wiemy że coś powinniśmy naprawić, ale nie czujemy pogardy z żadnej strony, od żadnego człowieka. Czy Bóg w miłosierdziu, nie jest o wiele bardziej miłościwy?

20. Bóg zawsze występuje jako pełen radości, przede wszystkim gdy przebacza. (np. w przypowieściach)

Przebaczenie powinno nam sprawiać radość. Nie powinno na pewno sprawiać trudności, być czymś uciążliwym, nienaturalnym. Gdy doświadczamy Bożego miłosierdzia, również w naszym wnętrzu odczuwamy radość z powodu tego, że udało nam się uwolnić od zniewoleń, od grzechu, od ograniczeń. Radość, która w nas panuje, zaczyna promieniować i inni, dzieląc jakieś sytuacje w życiu, doświadczają na sobie również tej radości. Bóg jest pełen miłosierdzia, dlatego jest w Nim radość, która promieniuje.

21. Jesteśmy wezwani do życia miłosierdziem, ponieważ to my najpierw doznaliśmy miłosierdzia.

Trudno, aby dar, który jest w nas obecny, nie działał. Miłosierdzie zasiane w naszych sercach, przy różnych okazjach, a przede wszystkim w sakramencie pojednania, budzi nas do życia tym darem. Skoro go otrzymaliśmy, to nie po to, by go chować. Otrzymaliśmy go po to, by działał najpierw w nas, a później poprzez nas, na innych. Skoro miłosierdzie jest konkretną Miłością, to życie miłosierdziem, przypomina sztukę miłości, w które swoje szczególne miejsce zajmuje też przebaczenie.

22. miłosierdzie – ideał życia i kryterium wiarygodności dla naszej wiary. 

Każdy z nas kieruje się czymś w swoim życiu. Czym Ty się kierujesz? Miłosierdzie – z jednej strony ma być ideałem – sposobem na życie, na to jak postępujemy, czym się kierujemy, jakie intencje nam towarzyszą; z drugiej strony, to właśnie miłosierdzie stanie się wskaźnikiem naszej wiary – wierzysz? Masz w sobie miłosierdzie. Nie wierzysz? To albo nie ma w tobie miłosierdzia, albo jest bardzo znikome. 

23. Bóg nie ogranicza się do deklarowania swojej miłości, ale wyraża ją w sposób widoczny i namacalny.

Ludzie niestety tak postępują, że wypowiadają różne deklaracje, obietnice, a później niestety ich nie spełniają. Ale nie oskarżajmy o to nigdy Boga, ponieważ Jego miłość jest najwyraźniejszym dowodem obietnicy, która się spełnia, każdego dnia. On oprócz tego, że ukazuje, że nas kocha, to również czyni konkretny i namacalny znak, który wciąż nam o tym przypomina.

24. Miłosierdzie Boga jest Jego odpowiedzialnością za nas.

Każdy kto ma na względzie dobro drugiej osoby, zdaje sobie sprawę z tego, jak ogromna spoczywa na nim odpowiedzialność za tą osobę. Im bardziej nam zależy na kimś, tym odpowiedzialność staje się mocniejsza. Wyobraź sobie, jak bardzo Bóg musi być odpowiedzialny za człowieka, skoro tak bardzo go umiłował. Miłosierdzie jest wyrazem zatroskania Ojca, Jego miłości.

25. Język Kościoła i jego gesty muszą przekazywać miłosierdzie, aby przeniknąć do serc ludzi i natchnąć ich do odnalezienia drogi powrotu do Ojca.

Dziś tak bardzo potrzebujemy znaków, ale nie jakiś tam, ale wyraźnych, które wskazuje na sprawy najistotniejsze. Czy są takie, które przemawiają do mojego serca, czy więcej tych, które krzyczą do moich uszu? Warto niekiedy zanurzając się w oceanie Bożego miłosierdzia, powrócić do tego, co jest syntezą tej miłości – przenikać serca i natchnąć je do powrotu do Ojca. Może i na mnie pora, by wybrać właściwy znak i wrócić.

26. Pomimo przebaczenia w naszym życiu pozostają sprzeczności, które są następstwem naszych grzechów.

Człowiek mimo otrzymanego daru – przebaczenia, toczy w sobie walkę pomiędzy ludzkim myśleniem, a tym co podpowiada mu dar. Samo przebaczenie nie jest wstanie zmienić naszego życia. Potrzebujemy, by to przebaczenie rozkwitło w naszej codzienności i by owoce, dopiero sprawiły, że coś realnie się zmieni. Wciąż borykamy się z konsekwencjami grzechu, potrzeba, by rany zostały zagojone Bożym miłosierdziem.

27. Miłosierdzie ma charakter przekraczający granice Kościoła.

To, co czyni człowiek często napotyka na granice możliwości. Gdy jednak spoglądamy na Boże miłosierdzie, od razu czujemy, że jest ono poza wszelkimi granicami. Miłosierdzie jest na tyle wielkim darem, że nic, ani nikt nie jest wstanie zatrzymać jego w jakiś ramach. Zawsze wybrzmiewa silniej niż nam się to wydaje. Nie jest tylko przywilejem Kościoła, miłosierdzie sięga znacznie dalej.

28. Nikt nie może ograniczyć miłosierdzia Bożego, ponieważ jego bramy pozostają zawsze otwarte.

To bardzo ważne, by mieć świadomość, że dar ten nigdy nie zostaniemy ograniczony, ani zamknięty. Człowiek wciąż dzięki temu ma ufność, że przebaczenie jest dla niego przygotowanym darem, na który w każdej chwili może się otworzyć. Skoro ta brama wciąż jest otwarta i nic nie może sprawić, że kogoś przez nią się nie przepuści, to w każdym z nas rodzi się potężna nadzieja, która może stać się naszym wybawieniem.

29. Z serca Przenajświętszej Trójcy, z głębi tajemnicy Boga wytryska i nieprzerwanie płynie wielka rzeka miłosierdzia.

Każdy z nas poszukuje źródła inspiracji, siły do działania, motywacji. Często zagubieni przez niewłaściwe wybory, zbyt dalecy jesteśmy od źródła, dlatego wszystko staje się zaciemnione, mało zrozumiałe, zbyt trudne. Musimy wiedzieć, że to Trójca jest źródłem, że z Jej głebi płynie wprost do nas rzeka miłosierdzia. Zbliżając się do tego źródła, jesteśmy wstanie odzyskać siłę, przekonanie i ufność. Miłosierdzie płynie do nas, niezależnie od tego, czy je przyjmujemy, czy też nie.

30. Pan jest „miłosierny”: słowo to przywołuje postawę czułej troski, takie jaką matka otacza swoje dziecko.

WYobrażenie matki, która z troską opiekuje się swoim dzieckiem, chyba prawie nikomu nie sprawia trudności. Bóg jest w tej trosce idealny, bo nie ma w nim ograniczeń, dlatego nie spotkamy się z odrzuceniem, krytycyzmem, czy nieuzasadnioną złością. Bóg troszczy się o każdego, pozwala doświadczyć miłosierdzia poprzez swoją obecność w naszej codzienności.

31. Miłość czyni pierwszy krok, który nie zależy od ludzkich zasług, ale wypływa z ogromnej bezinteresowności.

Bóg widząc nas i to jak bardzo błądzimy, obdarował nas miłością jako pierwszy. To świadectwo Jego bezinteresowności, która jest bezdyskusyjna. Miłosierdzie Boga dotyka każdego człowieka, jakakolwiek jest jego sytuacja. Bóg nie czeka na jakieś warunki, dary, działania. Daje miłość jako pierwszy. To niezwykłe jak bardzo trzeba kochać, by mimo krzywd doświadczanych od człowieka, Pierwszy wychodzi z inicjatywą miłości, przebaczenia.

32. Wyjście na nowo od Chrztu Świętego oznacza odnalezienie źródła miłosierdzia, źródła nadziei dla wszystkich.

Kiedy błądzimy, szukamy miejsce – punktu, w którym mieliśmy pewność, że postępujemy właściwie. Dla chrześcijanina  takim odnawialnym codziennie punktem – centrum, jest Chrzest Święty. To nadaje naszej osobie tożsamość, wartość i objawia powołanie. Wracając do punktu – źródła, człowiek jest wstanie odkryć na nowo, właściwe motywy swojego działania. Chrzest powołuje nas do bycia miłosiernym, jak On jest miłosierny. Działanie przepełnione miłosierdziem świadczy o właściwym rozeznaniu źródła – Chrztu.

33. (…) na tyle, na ile przyjmujemy łaskę miłosierdzia stajemy się coraz bardziej ludem Boga i stajemy się też zdolni do głoszenia wszystkim Jego wspaniałych dzieł, wychodząc właśnie od prostego i braterskiego świadectwa jedności.

Przyjęcie daru miłosierdzia wiąże nas, nie tylko  wewnętrznie, ale i też pomiędzy nami, czyniąc nas rzeczywistą wspólnotą. Dzięki temu, potrafimy nie tylko zajmować swoje stanowisko, ale jako wspólnota potrafimy dać świadectwo o jedności, braterstwie, które są pomiędzy nami. Miłosierdzie nie tylko uzdrawia, ale daje też siły do tworzenia wspaniałych dzieł.

34. mamy wspólną misję, którą jest przekazywanie miłosierdzia otrzymanego od innych, począwszy od najuboższych i opuszczonych. 

Są dary, których nie powinniśmy wręcz zatrzymywać tylko dla siebie. Miłosierdzie jest jednym z wielu takich właśnie darów. Zatrzymany dla siebie, nie rozwija się w nas, ani nie rozwija nas. To dar, który ma służyć naszemu otwarciu się na innych. Dar ofiarowywany innym, pomnaża się, w przeciwnym razie karłowacieje w nas, aż znika. Musimy docenić bardziej miłosierdzie. Odkryć je poprzez czynienie go swoim zadaniem, misją.

35. Być pośrednikami miłosierdzia, poprzez dzieła miłosierdzia, by być blisko, by dać ulgę, tworzyć jedność.

Stać się dla Boga kanałem dzięki któremu będzie mógł On dotrzeć do każdego człowieka, nawet tego najbardziej od Niego oddalonego, zagubionego. Nasze działanie ma przekazywać Boga i Jego miłosierdzie – dawać Jego bliskość, dawać Jego współczucie, dawać Jego jedność… 

36. Pan nieustannie ofiaruje nam swoje przebaczenie i pomaga nam je przyjąć oraz zdać sobie sprawę z naszego zła, abyśmy się mogli z niego wyzwolić.

Bóg przebacza, tym, którzy uświadamiają sobie, że potrzebują tego przebaczenie, że ich dusza splamiona grzechem potrzebuje tej niezwykłej miłości. Dlatego oprócz daru, Bóg daje człowiekowi uzdolnienie, by móc przyjąć przebaczenie, by nim żyć i wcielać w życie w walce ze złem. Poranieni grzechem, nie wystarczy, że chcemy się od niego odwrócić, potrzebujemy Lekarza, który zasklepi wszystkie rany, dając nam nową nadzieję – lepszego jutra.

37. Jubileusz ma służyć nawróceniu, aby nasze serce stało się większe, hojniejsze, abyśmy byli bardziej dziećmi Bożymi, bardziej żyli miłością.

Rok miłosierdzia jest rokiem jubileuszowym, który sam w sobie powinien nas przemieniać i mobilizować do bardziej solidarnych postaw. Otwierając się na innych, wykorzystujemy dar jubileuszu. Tylko dzięki otwartości, duchowej i fizycznej, przemienimy nasze serca i nastawienie. Ludzie, którzy są i będą wokół nas odczują naszą hojność, to kim jesteśmy, doświadczą naszej miłości.

38. Trzeba odważnie otworzyć się, by dzielić się z innymi: a to jest miłosierdzie.

Czasami nie mamy zwyczajnie odwagi, by podejść do kogoś i z nim porozmawiać; by pomóc komuś w czymś; by się z kimś podzielić jakąś rzeczą, albo dobrym słowem… Brak odwagi odbiera nam wiele. A dzielenie się jest sztuką, która ukazuje miłosierdzie. Zatem nie wstydźmy się, nie bójmy, miejmy odwagę dać komuś miłosierdzie.

39. Styl życia wyrażający miłosierdzie Ojca. Zaangażowanie – pobudzenie naszej dobrej woli i naszych sił na rzecz udoskonalenia życia. Również Bóg zaangażował się wobec nas – stworzenie świata, utrzymanie przy życiu… Jezus jest największym zaangażowaniem, jakie Bóg podjął wobec nas.

Życie nie powinno skupiać się, ani ograniczać tylko do pięknych i wzniosłych idei. Musi nam towarzyszyć właściwe działanie – angażujące naszą dobrą wolę, siły, pragnienie udoskonalenia życia. Boże zaangażowanie daje nam poczucie, jak bardzo  zależy Mu na każdym z nas. Powinniśmy starać się szukać inspiracji do podobnego zaangażowania w naszej codzienności.

40. Posłał Jezusa, aby być blisko nas, wobec nas wszystkich i otworzyć drzwi swej miłości, swego serca, swojego miłosierdzia.

Bóg wydawał się dla niektórych niezrozumiały. A poprzez grzech, nasze wyczucie Jego obecności staje się jeszcze słabsze. Krążymy jakby po omacku w ciemności, stąd potrzebna była nam ta właśnie pomoc. Jezus objawia nam Ojca, daje nam dostęp do Miłości, do serca Boga, w którym jest źródło miłosierdzia.

41. Miłosierdzie może leczyć rany i może zmieniać historię, ale otwórz swoje serce na miłosierdzie. Boże miłosierdzie jest silniejsze niż grzech człowieka.

To niezwykłe, że On – Bóg pełen miłości stara się, by każdy z nas odkrył właściwie swoje życie. Stawia nam różne osoby, sytuacje, ale i daje nam wolną wolę. Możliwość wyboru, nie zawsze służy nam w odpowiedni sposób, dlatego bywają sytuację, w których błądzimy i ranimy się. Jednak On nas nigdy nie przekreśla i również wtedy, gdy się od Niego oddalamy jest wstanie wyciągnąć swoją pomocą dłoń by nas ratować.

42. Cel każdego dnia: przekazać odrobinę (miłosierdzia).

Każdy z nas posiada coś cennego: zarówno rzeczy materialne, jak i też piękno duszy bogatej w doświadczenia. Uświadamiając sobie, jak wiele posiadamy, powinniśmy rozejrzeć się dokoła siebie i dostrzec tych, którzy są w potrzebie. Dzieląc się z innymi swoim bogactwem, stajemy się darczyńcami miłosierdzia. Każdego dnia, przekazać choć odrobinę swojego bogactwa – to już wielki krok ku temu, aby stawać się bardziej miłosiernym.

43. Nikt nie może być wykluczony od Bożego miłosierdzia. Kościół jest domem, który wszystkich przyjmuje i nikogo nie odrzuca.

Jakie jest w nas przekonanie i mentalność? Czy Kościół jest dla nas domem, który przyjmuje, nie odrzuca, który daje miłosierdzie? Może trzeba odbudować w sobie to poczucie, świadomość czym jest to miejsce. Wszyscy muszą się nawrócić i na nowo odkryć tajemnicę tego, co pozostawił sam Jezus: wspólnota, w której miłosierdzie przelewa się z Serca do serc.

44. Miłosierdzie to droga, która łączy Boga z człowiekiem, ponieważ otwiera serce na nadzieję, że będziemy kochani na zawsze.

Grzech jest przeszkodą, większą lub mniejszą, ale jest czymś, co nas coraz bardziej oddziela od Boga, przysłania nam Go. Jeśli nie zlikwidujemy tej przeszkody, podejmowanie się jakiejś drogi, stanie się coraz trudniejsze, aż być może niemożliwe. Człowiek doświadcza załamania, ciemności. Chcąc się wyrwać z tej sytuacji, powinniśmy pozwolić Bogu wejść w nasze serca z Jego miłosierdziem, a wówczas napełni nas nadzieją – że zawsze jesteśmy przez Niego kochani.