PMMD – Być bardziej kreatywnym i wydajnym.

PMMD – Być bardziej kreatywnym i wydajnym.

Badania kliniczne wykazały, że ludzie z optymistycznym nastawieniem są bardziej kreatywni i wydajni niż ludzie, którzy takiego nastawienia nie prezentują”.

Czy powyższe wyniki badań, można odwrócić i wykorzystać jako drogę, do tego, aby stać się bardziej pozytywny? Spróbujmy.

W wielu sytuacjach zadajemy dość abstrakcyjne i w zasadzie niepotrzebne pytania, takie jak np. „dlaczego to się ze mną dzieje? Dlaczego inni tacy są i w taki sposób postępują? Czemu ma służyć to konkretne doświadczenie” itp. Czasami tego rodzaju pytania, są już konkretną oceną, zapadłym werdyktem, który raczej nie rodzi w nas niczego pozytywnego.

Nasze pytania dążą do wydawania często krytycznych opinii, które nie są dla nas dopingiem do bycia bardziej kreatywnym i wydajnym. Czy nie jest tak, że mimo, że dana sytuacja nam się nie podoba to i tak wolimy, by ona trwała niż stawiać sobie wymagania, by zmienić jakiś bieg wydarzeń. Oceniając jakąś sytuację, osobę, raczej z satysfakcję, karmimy się naszymi opiniami niż wytężamy siły i umiejętności, by pójść dalej, rozwiązać jakiś problem, zrealizować jakieś zadanie, pomóc jakiejś osobie.

Jeśli nie podejmiemy się jakiś zadań, nie będziemy w kontekście różnych spraw, bardziej kreatywni. Niestety przyczyniamy się wówczas do akceptacji zła i popadniemy w pesymizm, który zgasi sens każdego wydarzenia.

By bardziej pozytywnie patrzeć na dane wydarzenie, trzeba uczyć się wykraczać poza to, gdzie jesteśmy teraz, co obecnie się dzieje. Widząc kontekst niektórych sytuacji, ludzkich zachowań, człowiek może podjąć się bardziej kreatywnych zadań, które pomogą mu udźwignąć ciężar chwili, jak i też w owocny sposób ją przeżyć. Trzeba nam szerszej perspektywy, bo tylko wtedy będziemy mogli spojrzeć na różne sprawy z różnej perspektywy. Trudność może leżeć w tym, aby umieć wyobrazić sobie inne, niż dotychczas, sposoby rozwiązywania i realizowania poszczególnych zadań.

Każda sytuacja ma wiele stron, to znaczy, że każdy z nas w zupełnie inny sposób widzi dane wydarzenie. Skoro tak jest, to warto, abyśmy przez pozytywne myślenie, mówienie i działanie, szukali również dla siebie pomysłu na nowe spojrzenie na daną sytuację. To, że w danym momencie coś mi nie wychodzi, wcale nie musi wprowadzać mnie w pesymizm i beznadziejność i sprawiać, że nie będę miał ochoty działać, wnikać w jakieś wydarzenie i realizować je znów, ale z innym nastawieniem. Jedno wydarzenie nie powinno decydować ani o porażce, ani o sukcesie, dlatego pozytywne nastawienie, powinno otwierać na nowe spojrzenie, nowe sposoby działania. 

Pozytywne nastawienie, powinno być odpowiednio rozwijane. Potrzebuje zaangażowania na rzecz zdobywania wiedzy i umiejętności, aby stawać się bardziej kreatywnym i wydajnym. Rozszerzanie własnych horyzontów, może pomóc nam rozwijać te dziedziny, w których już jesteśmy w jakiś sposób aktywni. Wszelkiego rodzaju kursy, warsztaty, spotkania, gwarantują nam jakiś rozwój. Poszerzony warsztat pracy, może pomóc nam odkryć narzędzia, które będziemy mogli wykorzystać dla przekształcenia naszego dotychczasowego działania, myślenia i mówienia. 

Jeśli będziesz bardziej kreatywny i wydajny, być może staniesz się bardziej optymistyczny. Umiejętność znalezienia wyjścia, z jakiegoś konkretnego wydarzenia, może napawać nas bardziej pozytywnym podejściem, również do własnego życia.

2 Komentarze

  1. avatar

    Na ogół zawsze znajduje wyjście z danej sytuacji i staram radzić sobie w taki, czy inny sposób. Pozytywne nastawienie i kreatywność robi z nas optymistów. A co jeśli ciąg zdarzeń nie pozwala na to ? Wszytko nie jest tak jak powinno a my na każdym kroku coraz bardziej zagłębiamy się w pesymiźmie? Nie jest łatwo podnieść sie jeśli nie odnosi się sukcesu przez długi czas.

    Odpowiedz
    • avatar

      ciąg zdarzeń nie pozwala na to… Gdy wydaje mi się, że wszystko idzie pod prąd – zawsze w takiej sytuacji staram się rozeznać dwie rzeczy: 1- czy ja idę we właściwą stronę, że wszystko idzie pod prąd? 2- Czy w obecnej sytuacji, której nie rozumiem, jest coś, czego mogę się uchwycić? Nie ma łatwych rozwiązań, ani też gotowców. Niekiedy by zwyciężyć trzeba przegrać… Życie wiary jest niekiedy trudne i przechodzimy przez ciemność, oczyszczani niewyobrażalnymi sytuacjami, by w końcu „coś osiągnąć”. Muszę jednak umieć zrezygnować z tego, co ja chcę, na rzecz tego, co rzeczywiście mam otrzymać.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *