zbliżcie się do…

Owoce Jego zbliżania się

– ks. dominik poczekaj –
5.08.2025

Każde działanie przynosi jakieś owoce, nie zawsze takie, jakich się spodziewamy. Zbliżanie się do Boga, może nas wielokrotnie tym właśnie zaskoczyć — nieoczekiwanymi rezultatami. Co warto w sobie stworzyć, by móc doświadczyć owoców zbliżania się? Spróbujmy to odkryć najpierw przez refleksję, a później przez nasze działanie.

Niekiedy mamy trudność uzmysłowienie sobie jak praktycznie realizować wiarę, w jaki sposób kierować się nią w codziennym życiu. Szukając jakichkolwiek pomysłów, znajdujemy oznaki różnorakiej pobożności albo jakiś rodzaj duchowości. Bardzo często w miejscach, gdzie są wspólnoty religijne albo wspólnoty zakonne, możemy tam właśnie odnaleźć charakterystyczne działania, które zostały ukształtowane lub wprowadzone dzięki świętemu, wokół którego te wspólnoty się rozwijały. Charakterystyczny rys — jakaś ewangeliczna ścieżka — staje się wyborem drogi, dzięki której idzie się za Bogiem albo razem z Nim. Takie duchowości bardziej nam znane to franciszkanie, dominikanie, ignacjańska droga itp. Założyciele tych wspólnot w charakterystyczny dla siebie sposób postępowali za Bogiem, zbliżając się w ten sposób do Niego.

To właśnie obecność Boga, rozpoznanie Go, umożliwiło poczuć Jego obecność i Jego działanie. Ci święci zostali powołani przez Boga, przez konkretne doświadczenia, do realizacji osobistej drogi postępowania za Bogiem. To odkrycie Boga uszczegółowiło sposób zaangażowania wiary i konkretny sposób zachowania i działania. Dzięki żywej relacji z Bogiem, dzięki zbliżeniu się do Boga, zaczął się kształtować konkretny życiowy plan codzienności, w której postępowanie za Bogiem wyraża się w konkretnych zasadach, zachowaniu itp.

To w codziennych wydarzeniach – historiach odkrywamy obecność Boga, Jego działanie. Życiowe wybory i decyzje coś o nas mówią, mówią również o naszych wartościach i tym, co dla nas jest najważniejsze. W tworzonych przez nas historiach tworzy się nasz charakter i pewna wizja życia, którą chcemy ukonkretnić w codzienności. Dzięki codzienności kształtuje się nasze serce, myśli, nasz charakter, całe nasze życie. Zbliżenie się do Boga jest uczeniem się swojego życia, odkrywaniem go i świadomym zaangażowaniem w nie. Uznając Boga, poznajemy też bardziej to, co leży Mu na sercu względem nas – Jego pragnienie, wolę, naukę, która służy nam i naszemu ulepszaniu życia.

Zbliżanie się do Boga jest okazją do stworzenia z Nim relacji, która będzie się kształtować, umacniać i konkretyzować. W tej relacji Jego głos – nauka, staje się bardziej zrozumiała i odkrywamy, że ona odnosi się do nas, do naszego życia. Ta relacja to nie kwestia spełniania woli Bożej, to bardziej uwrażliwianie się na Jego naukę i dostrzeżenie, że jest ona wyjątkową opcją dla nas i naszego życia. W tej relacji czujemy się bardziej obdarowywani i czujemy, że nasza odpowiedź – działanie, jest wynikiem naturalnego kontynuowania tej nauki. Warto, byśmy zbliżając się do Boga, doszli do takiego punktu w życiu, w którym jesteśmy maksymalnie przekonani, że jesteśmy zaproszeni do współpracy, że jesteśmy powołani do realizacji indywidualnej misji w tym świecie. Ta relacja prowadzi nie tylko do odkrycia powołania ogólnego: małżeństwa, kapłaństwa, samotności, ale prowadzi nas do odkrycia powołania szczegółowego – jakie zadania mam wypełniać konkretnego dnia, w konkretnej sytuacji.

W bliskiej relacji, kiedy faktycznie jesteśmy blisko Boga, Jego wskazania, zaproszenia, stają się wyraźniejsze, konkretniejsze, a w nas pojawia się pewność, w jaki sposób mam postępować. Zbliżenie się do Boga przybliża nas też do tego, abyśmy lepiej zrozumieli swoją życiową misję i ją faktycznie wypełnili. Zrozumienie siebie jest też kluczem w zbliżaniu się do Boga, bo dzięki temu, stajemy się bardziej prawdziwi i szczerzy.

Każdy z nas ma swoją wyjątkową historię, dlatego też każdy z nas ma swoją drogę, która zbliża nas do Boga, która przybliża nam Boga. Świadomość tej drogi umożliwia nam realne zaangażowanie się w to, co na tej drodze następuje. To nasz szlak jest punktem, dzięki któremu możemy się zorientować w naszym życiu – gdzie jesteśmy, jaki jest cel do realizacji. Każde odejście z tej drogi powoduje, że się oddalamy od nas samych, od tego, co jest nasze, zwracając się ku tymczasowym pragnieniom, mirażom potrzeb i temu, co wzbudza naszą ludzką ciekawość. Jakkolwiek daleko odejdziemy od swojej drogi, zawsze będziemy mogli ją odnaleźć i wrócić na jej tor i dalej nią podążać.

Owocem tego zbliżania się jest właśnie ta konkretna droga – opcja, którą powinniśmy podjąć się w naszej codzienności, dzięki której mamy budować swoje życie, dokonując świadomych wyborów. Zbliżanie się do Boga owocuje konkretnym oparciem, na którym powinniśmy zbudować siebie i swoją codzienność. Owocem tej bliskości jest kierunek, który naszemu życiu może pomóc się duchowo zorientować. Owocem jest, zrozumienie woli Bożej, która wydaje się wówczas bardziej oczywista i rozumiana jako faktyczna miłość Boga do człowieka.

Owocem naszego zbliżenia się, jest rozkwit naszego duchowego ogrodu. Odkrywamy w nim bardzo wiele możliwości, których możemy się podjąć i je realizować z pożytkiem dla naszego duchowego życia, ale nie tylko. W naszym duchowym ogrodzie odkrywamy skarby – narzędzia, które nie tylko nas wewnętrznie ubogacają i upiększają, ale które też ułatwiają nam konstruowanie naszej codzienności, nawracanie się i pokonywanie zła.

Owocem zbliżania się do Boga jest bardzo konkretna zażyłość, która tworzy się tylko przez osobisty kontakt. Możemy wielu rzeczy się nauczyć, przejąć różnego rodzaju postawy, jako swoje, możemy naśladować też innych, ale będzie to zawsze płytkie, dopóki osobiście nie doświadczymy tego, że Bóg zbliża się do nas, a my zbliżamy się do Niego. Osobista relacja jest dla wiary czymś fundamentalnym i nikt nie jest w stanie zrobić tego za nas, czy bez nas.

Ta szczególna zażyłość przybiera w naszym życiu konkretny kształt – formę, indywidualną charakterystykę, która obrazuje naszą relację z Bogiem. Warto ją osobiście odkryć, kształtować i pielęgnować, bo żywa relacja z Bogiem bardzo wiele zmieni w naszym pojmowaniu wiary i w jej realizowaniu.

Zbliżajmy się zatem do Boga, uczyńmy z naszej strony to, co możliwe, by otworzyć się na dar Jego obecności i tego, co ta obecność może nam dać. Nade wszystko rozwijajmy w sobie otwartość, by zbliżając się, Bóg mógł nas faktycznie obdarować.