archiwum – o miłości…

archiwum – o miłości…

o miłości – Słowo na każdy dzień

——
1
——

“Bóg kocha Cię nieskończenie”

Jak przeżywasz świadomość, że jesteś umiłowany przez Boga? Kiedy niektórzy słyszą to z moich ust, gdy spowiadam, albo gdy w rozmowie staram się przekonać do tego jakieś osoby, mam wrażenie, że jest to dla nich rzeczywistość abstrakcyjna. Bóg Miłość, wydawałoby się, że to zasadnicza prawda, która pozwala stanąć przed Bogiem, nie jako przed jakąś ideą, czy tworem filozoficznym, ale przed Kimś, kto zawiera w każdej części swojego istnienia Miłość, której po ludzku nie sposób sobie nawet wyobrazić. Zrobiłem takie doświadczenie – wrzuciłem hasło dzisiejsze w Google (przeglądarkę – to dla tych, co dalece są od internetu) i wyskoczyła tylko jedna rzecz, w której wprost jest mowa o tym haśle. Ale żadnego tekstu, tylko jakiś komiks. Przeraża mnie to, że tak ważna i konstruktywna sprawa, tak mało jest uświadamiana ludziom, którzy właśnie w Bogu, powinni dostrzegać tylko i wyłącznie Miłość, z jej różnymi odcieniami. Kiedy nie mamy obrazu Miłości przed oczyma, nawet mimo naszych starań, wciąż będzie krążyło ponad nami błędne myślenie i działanie, gdyż wszystko będzie wynikało z zupełnie innego nastawienia i dążyło do zupełnie innego celu. Możemy w bardzo prosty i szybki sposób zrujnować całe swoje źycie, odbierając sobie dostęp do tej prawdy, że Bóg kocha mnie nieskończenie.

Powtarzaj to hasło w ciągu dnia, wiele razy i wieczorem popatrz na to, co ono wniosło w twoje życie.

——
2
——

Miłość – agape, to miłość bezwarunkowa – [miłuję cię, bo chcę]. Bóg jest pełnią, wzorem i źródłem miłości agape. Uwierzenie Bogu otwiera dostęp do tej miłości, bo dzięki danemu nam Duchowi świętemu miłość Boga przepełnia nasze serca. Miłość bezwarunkowa nie jest aktem, ale sposobem życia. Miłość agape nie jest uczynkiem, lecz sposobem myślenia, świadomością oraz postawą wobec Boga i drugiego człowieka, pełną akceptacją, która rozpoczyna się od umierania ego, aby mogła wzrastać pełna miłość bezwarunkowa.

Gdy zbliżamy się do Miłości, czynimy szereg odkryć. Działanie Ducha Świętego, czyni nas narzędziem Miłości, sprawiając, że najpierw stajemy się Jej naczyniem. Przepełnione serce miłością, staje się jak dynamo – daje miłość, jeśli pracuje. Im silniejsza jest miłość, tym mocniejsze są objawy jej działania. Przenika nasze myślenie, świadomość, kształtuje naszą postawę wobec Boga i drugiej osoby. Krąży niczym krew w naszym krwiobiegu, przemieniając nasze wnętrze, w każdej sferze. Przemienia się nasze ego, umiera egoizm i wszelkie złe nawyki, w tym przede wszystkim interesowność, która pozbawia nas realizacji właściwej miłości. Oczyszczenie, które dokonuje w nas Bóg, przybliża nas do zrozumienia, czym jest miłość bezwarunkowa i w jaki sposób ją czynię, w każdym momencie swojego życia.

Miłować bezwarunkowo.

——
3
——

“Czym jest Miłość? (…) Wypełnieniem Prawa… Wielkoduszna… Slużeniem sobie wzajemnie… Jest rozpoznawalna przez innych… Ma swe źródło w czystym sercu, w prawym sumieniu i w szczerej wierze… (1Tm 1,5) oraz (Hbr 10,24) „Troszczmy się o siebie wzajemnie, by się zachęcać do miłości i do dobrych uczynków.”

Tak wiele fragmentów biblijnych wprost roztacza przed nami panoramę prawdy – czym jest Miłość, do czego powinna dążyć i w czym również się wyrażać. Nasza wrażliwość podpowiada nam, abyśmy poszukiwali właściwych odniesień dla osobistego zrozumienia, przyjęcia i realizacji Miłości.  Spotkanie z Bogiem jest wpatrywaniem się w Miłość. Jest to dla nas obraz tak konkretny i tak wyraźny, że zapada nam głęboko w duszy, do tego stopnia, aż do sytuacji, w których mamy ochotę wyjrzyknąć “eureka”, a są to momenty, w których dostrzegamy ów obraz Miłości, który nosimy w swoim sercu. Jest wiele sytuacji w których wprost powiemy – to jest Miłość; to jest Bóg – Miłość. Są jednak sytuacje trudne, niejako mroczne, w których bezpośrednio nie dostrzegamy miłości i wówczas odczuwamy ból i tęsknotę. Jednak czy w takich sytuacjach, gdzieś głęboko, nie skrywa się faktycznie Miłość. Musimy działać, odkopać ją, uwolnić w sercu drugiej osoby, rozgarnąć to, co smutne, aby gdzieś pod spodem dostrzec skrytą Miłość. Bóg Miłość kocha cię nieskończenie; kocha cię taką miłością zawsze i wszędzie. Nasze zadanie polega na zrzuceniu wszelkich zasłon i odkryciu Miłości. Łatwo jest kochać gdy jest się kochanym; łatwo dostrzegać wówczas Miłość. Trudniej jest, gdy zbierają się nad nami ciemne chmury. Ale musisz sobie powtarzać – jakkolwiek byłoby ciemno Bóg zawsze cię kocha. Ułatwiający sobie i innym to właśnie odkrycie Miłości, poprzez wzajemną troskę i zachętę do miłości i dobrych uczynków. Miłość jest, choć niekiedy tak trudna do zobaczenia.

Pielęgńpnuj w sobie to przekonanie, że Bóg kocha cię zawsze i pomagają innym to odkryć.

——
4
——

“Co zagraża miłości? Błahe nierozwiązana konflikty… Pycha… Obłuda… Zadawanie bólu… Wyrządzanie bliźniemu krzywdy… Zazdrość… Brak zaufania do Boga i strach w relacjach z Bogiem i ludźmi…”

Miłość, choć tak piękna, wartościowa, owocna, to jednak jest bardzo delikatna i tak naprawdę nie wiele potrzeba, by ją zniszczyć, stracić. Często w dążeniu do realizacji miłości, człowiek skupia się na drugiej osobie, na tym, aby ją zyskać, nie zwracająć uwagi niekiedy na to, jakimi metodami się posługuje. Miłość przestaje być miłością, a staje się manipulacją, wykorzystaniem, krzywdą. Czy można powiedzieć, że z takimi rezultatami, miłość jest jeszcze miłością? Pozory, fałsz, tak często ze względu na ludzkie pragnienie, oczekiwania, miłość staję się tylko karykaturą tej wartości. Przez spłycenie codziennej rzeczywistości, bardzo często pojawia się spłycenie również wartości, którymi się kierowaliśmy, albo ich całkowity zanik. Niekiedy, gdy człowiekowi na czymś bardzo zależy, nawet nie zauważa, że postawa, którą realizuje, jest wbrew logice, że zaprzecza temu, czego pragnie i oczekuje. Zaślepieni i ograniczeni swoimi żądzami, przekształcamy miłość w nienawiść. Jeśli osadzimy swoje źródło w sobie samym, miłość stanie się karłowata i w ostatecznośći się skończy. Bóg, który kocha każdego człowieka nieskończenie, promienuje Miłością, sprawiając, że otwierając się na Niego, możemy odzyskać właściwy obraz Miłości.

Nie zgub właściwego obrazu Miłości.

——
5
——

“W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości. (1 J 4,18)”

Strach, odbiera nam siłę i wszelkie inspiracje w miłości. Jesteśmy wolni i bardziej kreatywni, gdy możemy kochać i gdy nie odczuwamy żadnego ograniczenia. Gdy uzależniamy swoje zachowanie od jakiś czynników, wcześniej czy pózniej możemy wpaść w stan nieustannego czekania, stagnację. Kochając szczerze, bez żadnych intencji, czy oczekiwań, stać nas na działanie, które wynika “spontanicznie” z naszego serca, które pragnie kochać. Im więcj w nas lęków, obaw, tym bardziej stajemy się ograniczeni i więcej zastanawiamy się nad naszym działaniem. Lęk przed drugim człowiekiem, może nas sparaliżować i odebrać naturalne pragnienie czynienia dobra. Serce wolne, jest serce, czystym. Dlatego bez względu na osobę, jej zachowanie, stać nas na to, by stanąć ponad wszystkim i działać tak, jak nam to podpowiada serce. Lęk doprowadza w naszym umyśle do szeregu reakcji, które coraz mocniej nas krępują. Zastanawiamy się nad tym, jak zostaniemy odebrani, co o nas pomyślą inni, w jaki sposób przyjmą, itd. Wszelkie takie myśli, zaczynają nas spowalniać, ograniczać i jednocześnie oddalać od konkretnego celu. Można zadać sobie pytania: czy czując strach, jesteś dojrzały w miłości? Czy jesteś wstanie stanąć ponad wszystkim i rzeczywiście realizować wszystko w duchu chrześcijańskiej miłości?

Niech w ciągu dnia, Miłość zwycięża wszystko.

——
6
——

“Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi, i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1J 3,1) Miłość Boga przepełnia nasze serca, jest bezwarunkową postawą służenia Boga ludziom przez to, co uczynił i jak żył Jezus.“

Miłość – Jezus, jest wzorem postawy, która pozwala odkryć czym tak naprawdę jest miłość, czym się kieruje i do czego prowadzi. Nie jest On ideą, teorią, nie mającą nic wspólnego z życiem, z naszą codziennością. Swoją siłę do kochania czerpie z jedności z Ojcem. Wola Ojca, jest przewodnikiem po oceanie Miłości… Jezus przyszedł, aby nie tyle nas przekonywać o tej Miłości,ale by ją podarować i ukazać. Postawa Jezusa, pełna miłości, rodzi czyny, słowa, które potwierdzają miłość. One nie są uzupełnieniem, dodatkiem, ale czystą Miłością, obrazem tego, co kryje się w Bogu. Dzięki inicjatywie Boga, który pierwszy nas umiłował, każdy z nas, otrzymał szczególną godność. Godność ta, nie jest powodem do wywyższania się, ale zadaniem, któremu powinniśmy poświecić całą uwagę, wszystkie siły, umiejętności… Miłość Chrystusa, ma swoje szczególne właściwości: rozciąga się na wszystkich ludzi, jest więc powszechna i kocha pierwsza, a więć inicjuje ją Bóg. Bóg, który w Jezusie, służy wszystkim, prowadzi poprzez doświadczenia miłości do odkrycia braterstwa, jako przestrzeni do realizacji miłości. Człowiek stojący obok mnie, w konkretnej chwili i wydarzeniu jest darem, osobą z którą mogę urzeczywistniać poprzez służbę, miłość i braterstwo.

Realizuj miłość poprzez służbę.

——
7
——

“Rozpoznanie i uczenie się miłości Boga przez ludzi, którzy Mu zaufali, skutkuje życiem, przemienianym na wzór Bożej Miłości. Dlatego potrafią i chcą być uczniami Jezusa rozpoznawanymi przez miłość wzajemną… Nie wyrządzając bliźniemu krzywdy… Nie krytykując słabszych… Rozwiązując konflikty z miłością… Są gościnni i otwarci…”

Dynamizm Miłości, dotyka człowieka i na swój szczególny sposób, upiększa każdą chwilę i sytuację w naszym życiu. Przemiana nie polega na radykalnym zwrocie akcji, ale na tym, że to, co stanowi naszą codzienność, otrzymuje inną wartość, jakość. Zastanawiające jest hasło: czynić coś, na wzór Bożej Miłości. Bóg, który rozpoznawalny jest w Jezusie, niezwykle nas ciekawi właśnie poprzez Miłość. I to właściwy kierunek naszych zainteresowań. Gdy pragniemy uczyć się Miłości, musimy otworzyć się na tę szczególną Bożą wyobraźnię. Dzięki temu otwarciu, człowiek zyskuje we wszystkich wydarzeniach nowe, szczególne wyobrażenie dobra, które może uczynić dzięki miłości obecnej w każdej myśli, słowie i czynie. Inspiracja nie płynie z ludzkiego serca, ale właśnie z otwartości na Boga. Możemy prowadzić nieustanny dialog Miłości -modlitwa, uczestnictwo w Eucharystii, ale również podejmując się wszelkich czynów miłości, względem każdej osoby, odkrywając, że w nich wszystkich obecny jest Jezus, który nas, w duchowy sposób, przyciąga i zachęca. Miłość, ta pochodząca od Jezusa, zaprasza do czynienia wszystkiego w duchu miłości: żyć miłością wzajemną, nie krzywdzić, nie krytykować, rozwiązywać trudności, być gościnnym i otwartym. Wydaje się, że to taki zwyczajne, płytkie. Spróbuj, a zobaczysz jak wiele możesz zmienić, gdy do wszystkiego dodasz chociażby kroplę Bożej Miłości.

Codzienność udekoruj miłością.

——
8
——

“Miłość bezwarunkowa ukazana przez Boga, dostępna we wzorze Jezusa Chrystusa, to miłość rozpoznająca potrzeby umiłowanego, szukająca najlepszego sposobu ich zaspokojenia.”

Miłość, ta prawdziwa, uwrażliwia człowieka na inne osoby. Odczuwamy dzięki obecności w nas Bożej Miłości, element, który nas wznosi ponad przeciętność; objawia nam nowy sposób kochania i realizowania miłości. Dzięki tej Miłości, otrzymuje szczególną wrażliwość, która otwiera nas bardziej na inne osoby. Nie liczą się tylko nasze pragnienia, zmartwienia, cele i chęci, ale odkrywamy jak Bóg przeprowadza nas po różnorodnych ścieżkach, objawiająca nam coraz mocniej, szczególny plan swojej Miłości. Ów plan, to nie tyle przedstawienie nam rzeczywistości, która mamy zrealizować bez dyskusyjnie. Plan Boga, wymaga żywej i autentycznej odpowiedzi miłości na Miłość. Nasza wrażliwość i otwartość na drugą osobę, pozwoli ja, niejako wciągnąć w swoją miłość. Wówczas osoba, jej sprawy, zarówńo te dobre, jak i teź te trudne, stają sie częścią mnie, mojego życia, moich spraw, zainteresowań i zaangażowania. To, że Bóg stawia na mojej drodze jakąś osobę, to kwestia zaproszenia do odkrywania tego daru, przyjmowania go i realizowania woli Bożej, zgodnie z objawioną wolą. Miłość sprawia, że wszystko obiera swój kierunek, na drugą osobę… Dziki temu miłość, nie zamyka się w obszarzejakiejś osoby, jej działania, ale promienuje dotykając innych, spraw, które w naszym mniemaniu były nawet nie do ruszenia. Naszym zadaniem jest nie przeszkadzać Miłości, a więc pozwolić, by miłość się realizowała.

Wyjdźcie naprzeciw potrzebom innych osób.

——
9
——

“Zbudowanie wzoru miłości bezwarunkowej dokonuje się na cztery sposoby: pełen miłości kontakt wzrokowy, pełen miłości kontakt fizyczny, skupiona uwaga i oparta na miłości dyscyplina.”

Jezus miłuje swoich rozmówców, spogląda na nich z miłością; przyjaźni się z Marią, Martą i Łazarzem, usługuje swoim uczniom, uczy i nakazuje abyśmy się wzajemnie miłowali… To wszystko ukazuje miłość, jako coś konkretnego i realnego. Kształt, który nadaje miłości Jezus, niby nie jest czymś niezwykłym, ale jednak urzeka i przekonuje nas do naśladowania. Te cztery wytyczne, są dla nas drogowskazami, które potrzebują właściwego wyobrażenia i realizacji. Kontakt wzrokowy jest dla nas zachętą do budowania najpierw relacji z osobami, z którymi w konkretnym momencie mamy do czynienia. Nasze ofiarowywanie pomocy, wsparcia, dobra jest okazją do pełnego miłości kontaktu fizycznego. Objawem największej miłości względem drugiej osoby, jest skupienie i uważne słuchanie. Miłość to koncentracja na drugiej osobie, na tym, co mówi, czyni… tak, aby przyjąć drugą osobę całkowicie. Nasza codzienność, nie jest spontanicznych splotem wydarzeń, ale mogą stać się owocem naszej dyscypliny i działania, opartego o uczynki pełne miłości. Posiadanie jakichkolwiek wzorów, pomaga nam wyznaczać sobie cele mniejsze lub większe, które towarzysząc nam w codzienności, pomogą nam przemieniać nasze nastawienie i działanie.

Buduj postawę miłości, która ubogaci twoją codzienność.

——
10
——

“Bóg przebaczył w Chrystusie ludzkie grzechy, dzięki wielkiej swojej miłości, którą ich pokochał (Ef 2,4), teraz postępują według miłości. Miłują nawet wtedy, gdy ich Pan ćwiczy, chłoszcze… (Hbr 12,6)

Doświadczenie niezwykłej miłości, a tym bardziej w tych szczególnych momentach, chociażby takim jak sakrament pokuty, uczy człowieka, jak ważne jest to, aby zawierzył Miłości i budował swoje życie na ofiarowanym mu darze, a nie na własnych chęciach i pragnieniach. Miłość Boga jest jak trampolina, która umożliwia człowiekowi odbić się od dna, w którym być może się znajduje i zobaczyć, jaki plan Bóg przygotował dla niego. Z tym wyobrażeniem, łatwiej jest człowiekowi wzrastać w Miłości. Niekiedy świadomość czym jest Miłość, do czego Ona prowadzi, może człowieka nie tylko uzdrowić, ale może też nastroić w odpowiedni sposób na rzeczywistość, którą proponuje nam Bóg i Jego wola. Wszystko zwyciężać Miłością, to jest rewolucja, która przyniósł w Jezusie, Bóg i tego pragnie od nas, abyśmy my Miłością zwyciężyli każdy upadek, każdą ciemność, wątpliwość, zło… Miłość, która będzie nad wszystkim, zwycięży wszystko.

Zwyciężaj Miłością każdą sytuacje w ciągu dnia.

——
11
——

“Gdyby ktoś powiedział: miłuję Boga, a nienawidziłby swojego brata, jest kłamcą. Kto bowiem nie miłuje swojego brata, którego widzi, Boga, którego nie widzi, miłować nie może. (Por. 1 J 4,20)”

Miłowanie “braci” (czyli każdego człowieka) potwierdza, że zrozumieliśmy wielkość miłości Boga względem Jego samego. Tutaj można się przerazić, bo pewnie wielu z nas przypomni sobie te osoby, które nie kocha, którym nie potrafi przebaczyć, itd. Stajemy wciąż wobec ogromnej tajemnicy, przed Miłością, która jest tak potężna i tak wszechobecna, że nie można być obojętnym, nie można nie odpowiedzieć na Nią… Ostnieją jednak ludzie, którzy jeszcze nie dotknęło tej Miłości, bojąc się zaangażować w coś, co przekracza ich wyobrażenie. Nawet ci, którzy doświadczają tej Miłości, stają jak wryci, kiedy Bóg znów ukazuje jak bardzo ich kocha. Miłość to nie tylko wzniosłe sentencje, czy niezwykłe doświadczenia, ale nade wszystko spotkanie Boga i człowieka. Miłość wysadza wszystkie mury…, ale w innych sytuacjach konstruuje również mosty, które łączą bardzo odległe od siebie brzegi. Miłość pozwala zobaczyć to, co niewidoczne, przeżyć coś, czego nikt nie przeżył, doświadczyć spraw niewyobrażalnych, a nade wszystko mieć poczucie, że ta przygoda nigdy się nie skończy. Brak miłości dla “braci” wskazuje, iż nie uznaliśmy, że Bóg jest miłością. Stoi przed nami szczególne wyzwanie. Nie możemy zamknąć oczu i udawać, że wokół nas nic sie nie dzieje. Zło, które krąży koło nas i próbuje wcisnąć się szczelinami naszych wątpliwości, do naszego wnętrza, nie będzie miało nad nami przewagi, gdy w naszym życiu dokonamy wyboru Boga – Miłości.

Zobacz swojego “brata” i zacznij kochać.

——
12
——

“Jeśli miłujemy się wzajemnie, Bóg w nas przebywa i Jego miłość jest w nas pełna (1 J 4,12)”

Wzajemność rodzi w nas świadomość, że całe życie, sytuacje, nie opierają się na naszym działaniu, ale wypływają z nas. W środku naszego ciała, w wyjątkowym miejscu, w centrum, pulsuje miłość, która  rozchodzi się po całym organiźmie, szukając sposobu jak wyjść i przelać się na innych. Wszelkie dobro – miłość, jej promieniowanie pochodzą z obecności Boga w nas. To On, przenika nas i wyzwala w nas taki zapał, taki optymizm, taki dynamizm miłości, który jak bomba detonuje w jednym miejscu całą energię i rozrzuca wszędzie ślady swojej obecności. Miłość, wypełnia każdą szczelinę, dając trwałość i jedność. Dlatego Miłość, której źródło jest w nas, staję się siłą i budulcem dla budowania mostów, które połączą wiele serc, niekiedy tak bardzo rożnych i skrajnie oddalonych. Tylko miłoś bezwarunkowa jest wstanie rozwiązać konflikty… Przez to, że sami cierpimy i poddawani jesteśmy różnym próbom, możemy przychodzić  z pomocą wszystkim, którzy przeżywają swoje próby i cierpią. Możemy ukazywać innym, Miłość, którą my już w sobie odkryliśmy, a która jest w każdym, w różnym stopniu rozpoznana. Miłość, w każdej osobie jest pełnią, to tylko kwestia zadania, aby zrozumieć faktycznie, w jakim stopniu My ją w sobie rozpoznaliśmy.

Wydobądź Miłość z głębin twojego serca i zacznij kochać.

——
13
——

“Nie tylko wiedza i wiara, ale pełen miłości czyn sprawiają, że życie chrześcijańskie staje się dojrzałe. (…) Nie ma dojrzałości bez rzeczywistej przemiany życia, którego początkiem było przy nawróceniu człowieka oczyszczenie się ze swoich dawnych grzechów.”

Miłość, którą możesz odkryć dzięki doświadczeniu przebaczenia grzechów, jest też momentem, w którym odzyskujesz właściwe relacje z Bogiem. Miłość, która prowadzi do dojrzałości i która rodzi w nas pragnienie budowania właściwych odniesień, najpierw względem Boga, później względem ludzi, siebie oraz Miłość, pomaga odkryć chrześcijaństwo, stawiając Miłość w naszym życiu, jako program, któremu podporządkowane są wszystkie sfery naszej codzienności. Miłość staje się nie tyle odległym ostatecznym celem do zdobycia, ale wartością, dzięki której kreujemy naszą dojrzałość – nasze myśli, pragnienia, czyny. Miłość, staje się obrazowo jak słońce, z którego wychodzą niezliczone ilości promieni, które padają w rozmaite miejsca, czyniąc je przemienionymi. Miłość, póki nie spotka świadomej odmowy, sprzeciwu, przenika wszystko, docierając w najgłębsze zakamarki ludzkiej duszy. Gdy odnajdzie swoje miejsce w człowieku, staje się jak kieliszek szampana, rośnie, aż do przelania się, a wówczas, wszyscy wokół nas doświadczają niezwykłego cudu – miłość wszystko zwycięża. Dokonującą się przemiana, czyni, że człowiek doświadcza dobra, które swoje źródła ma w Bogu, przez co jakość tego dobra jest niebywała, wyjątkowa. Człowiek dzięki temu Dobru, Miłości, w swoim działaniu wznosi się na szczyty swoich możliwości, a dzięki Bogu jest wstanie nawet je przekroczyć.

Kształtuj dojrzałą miłość, dzięki Dobru i Miłości i wykraczaj poza granicę swojej wyobraźni…

——
14
——

“Dzisiejszy świat potrzebuje, wspólnego wysiłku, aby na całej ziemi zbudować powszechne braterstwo. Drogą do osiągnięcia tego celu, może być sztuka miłowania, sposób życia ukazany przez Jezusa i Ewangelię.”

Niekiedy dostrzegam, jak bardzo różni się świat, który widzę własnymi oczyma, od świata, który jest w moim sercu. Ta różnica niekiedy jest tak dręcząca, aż ma się uczucie przynaglenia, aby coś z tym faktem zrobić. Każdy z nas chce jak najlepiej, zarówno dla siebie, jak i też dla bliskich, ale to pragnienie jest tak silne, że chcemy podzielić się nim, również z innymi osobami. Tak, jak niektórzy odnajdują towarzystwo do plotkowania, bo odnajdują wspólny temat do oceniania, tak niektórzy odkrywają wokół siebie takie osoby, które nie chcą pozostać na poziomie oceniania, krytykowania, ale pragną rzeczywiście uczynić coś konkretnego, aby wprowadzić w świat jakieś zmiany. Istniej grupa ludzi, którzy pragną żyć i wprowadzać w swój świat, sztukę miłowania. Odkrywają codzienne owoce, własne doświadczenia, które w pozytywny sposób już przemieniają ich życie i życie ich najbliższych. Odczuwają pozytywne skutki tej sztuki, która rodzi poczucie braterstwa najpierw w małych grupach, ale później to doświadczenie się rozszerza i promienuje na większe grupy. Najważniejszy krok, to rozpocząć żyć sztuką miłowania – wprowadzać miłość, w każdą rzeczywistość, w każdym czasie, względem każdej osoby. Nie bójmy się podjąć tego zadania. Spróbujmy miłować tak, jak miłował Jezus. Do tego nie potrzeba jakiegoś przygotowania, czy niezwykłej wiedzy. Po prostu spróbuj kochać.

Szukaj ludzi, którzy wspólnie z tobą podejmą się braterstwa i przemieniania świata przez miłość.

——
15
——

“Dla słabych stałem się słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, by pozyskać przynajmniej niektórych (1 Kor 9,22). Aby się ”jednoczyć“ należy najgłębiej jak tylko można wejść w serce brata, zrozumieć jego problemy, jego wymagania, cieszyć się z tym który się cieszy i cierpieć z tym który cierpi.”

Jednoczyć się… Miłość realizuje się poprzez połączenie serc, które tworzy się nie tylko w sposób duchowy, ale również w bardzo konkretny sposób. Jedność to miłość poprzez konkretne czyny: stawanie się “słabym, by pozyskać słabych”; stawanie się “wszystkim dla wszystkich”. Wejść w głąb serca brata, to znaczy przeniknąć jego życie, jak swoje; spojrzeć jego oczyma na świat, który moimi oczyma mogę ocenić tylko zewnętrznie, powierzchownie. Jedność to zrozumienie… Jednoczenie się z innymi, jest zadaniem, w którym muszę stać się pustym, aby całkowicie przyjąć to wszystko, co stanowi drugiego człowieka. Jedność wymaga czujności i wrażliwości, która pozwoli mi bardziej zrozumieć drugą osobę, bardziej wniknąć w jej życie i razem z nią przeżywać pewne sytuacje i szukać właściwego światła. Jedność zatem wskazuje kierunek: ku drugiemu, kimkolwiek jest i jakikolwiek. Zwrócenie swojego życia ku drugiej osobie, wymaga od nas przesunięcia akcentu z “ja” na “on – drugi człowiek”. Pozostawiając swoje sprawy na kolejnym miejscu, czynimy wszystko aby inna osoba, odczuła, że jest dla nas ważna, że jesteśmy za nią odpowiedzialni i troszczymy się o nią.

Jednoczyć się, czyli z miłością stawać się bardziej odpowiedzialnych za innych.

——
16
——

“Kochać wszystkich… (On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi) Mt 5,45. Prawdziwa miłość nie czyni różnic. Jest skierowana do wszystkich: sympatycznych i antypatycznycy, do naszych współziomków i do obcokrajowców, do członków mojego i innego Kościoła, do wyznawców mojej tak jak i innej wiary.”

Niekiedy, logika którą posługujemy się w wielu sytuacjach, sprawia, że zamiast być dla nas narzędziem, które pomaga, to staje się przeszkodą, dla realizacji nowo podjętych rzeczywistości. Jak mam wyjść z miłością do wszystkich, kiedy często ma trudność z kochanie, jednej, trudnej osoby? Wszystko, co oceniamy z naszego punktu widzenia, może wykraczać naszą wyobraźnię, nasz sposób działania, itd. W miłości wobec wszystkich, nasz początek działania, musi mieć swoje zródło w Bogu. Bóg, jak słońce wschodzące nad wszystkim, dotyka swoją Miłością wszystkich, nie czyniąc różnic. Musimy znieść wszelkie mury podziałów, niezgody, nieporozumień, wszelkie bariery obaw, lęków, opinii. Tylko w takiej rzeczywistości, gdy zaczniemy odbudowywać swój świat, na fundamencie jedności, uda nam się nie czynić różnic i zacząć kochać wszyskich. Zacznijmy od budowania relacji prostych, naturalnych z tymi osobami, które nam w konkretnym momencie, sytuacji towarzyszą, a z czasem sami odkryjemy potrzebne siły do budowania silniejszych więzi i bardziej konkretnych, z wszystkimi napotkanymi osobami.

Burzy wszelkie podziały i małymi gestami miłości zacznijmy budować relacje.

——
17
——

“Bo całe prawo wypełnia się w jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. (Gal 5,14) Bliźni to drugi ty i dlatego powinieneś go kochać. Dlatego, że to co jest ważne to Bóg, który jest Ojcem każdego.”

Kiedy jestem z innymi osobami, odkrywam jak wiele jest rzeczy wspólnych, jak wiele podobnych doświadczeń ma każdy z nas, jak wiele tajemnic odkrywamy przed sobą, będąc razem. Stajemy się sobie bliżsi, dzieli wspólnocie, którą tworzymy, na różnych płaszczyznach. Miałem okazję uczestniczyć w Eucharystii, gdzie byli obecnie różni ludzi, zróżnicowany wspólnot, duszpasterstw. Zgromadziła nas w jednym miejscu Eucharystią ofiarowana w intencji pewnej osoby. Wszyscy ludzie, choć z różnymi historiami, doświadczeniami religijnymi, łączyła przyjaźń, znajomość z osobą, za którą się modliliśmy. Nie potrzeba było jakiegoś trudu, gimnastyki duchowej, aby poczuć duch wspólnoty, wzajemnego zrozumienia, akceptacji. Oprócz idei spotkania łączyło nas jeszcze coś szczególnego, a mianowicie – jeden Bóg, jedna wiara. Można doświadczyć niezwykłej radości, spontaniczności, kiedy w jednym miejscu spotykają się osoby wiedzące “o co chodzi, mniej więcj, w temacie wiary…” Spotkanie z nieznajomym i kochanie go jako bliźniego, może jest trochę trudniejszym, bardziej wymagającym zadaniem, ale wcale nie niemożliwym. Odkrywanie Boga, jako jednego Ojca, może wielu osobom wierzącym znacznie ułatwić sprawę. Jeśli chodzi o osoby, które prawdę wiary traktują dość
luźno, można zachęcać najpierw do dzielenia pomiędzy sobą wspólnych celów; dążyć do lepszego poznania i na takim fundamencie budować relację miłości. Dzięki poszukiwaniu tego, co nas łączy, łatwiej będzie nam odkryć w drugiej osobie siebie i wiele innych spraw, które nas łączą. Bóg jest Ojcem wszystkich, dlatego w rym mogę odkrywać źródło, dzięki któremu rozpocznę kochać bliźniego swego jak siebie samego.

Bloźni to drugi ty, dlatego go kochaj.

——
18
——

“Kochać jako pierwszy…. (Bóg zaś okazuje nam swoją miłość, właśnie, przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami Rz 5,8). Miłość nadprzyrodzona nie kocha interesownie, nie dla czystej przyjaźni, lub z innego powodu. Miłość nadprzyrodzona skłania nas, aby zawsze mieć inicjatywę i nie oczekiwać, że będzie się kochanym.”

W życiu i miłości Chrystusa, możemy dostrzec bardzo konkretny wzór dla naszych postaw, która ma polegać na uprzedzaniu innych w miłości. Miłość nie jest przejmowanie kontroli nad ludźmi, lecz uprzedzeniem w czynieniu dobra i miłości tak, aby inni odczuwali, że są szczególnie ważni dla nas. Uprzedzać innych w miłości, to mieć w sobie wyczucie tego, czego pragnie drugi człowiek, w czym mogę mu ewentualnie pomóc, co mogę ofiarować. Miłość pomaga nam przeniknąć drugiego człowieka, jego sposób myślenia, działania i w sposób właściwy wyjść mu naprzeciw. Miłość nadprzyrodzona, miłość, która ma swoje źródło w Bogu, staje się piękna, gdyż jest miłością w najczystszej w postaci. Jeśli uczymy się kochać jako pierwsi, uczymy się jednocześnie bezinteresowności i pozbywania oczekiwań. To dzięki miłości, możemy wzbić się ponad ludzki sposób myślenia i działania, jesteśmy wstanie zawsze przejawiać inicjatywę, która wypływa z Bożego zamysłu. Nie mając żadnych oczekiwań, jesteśmy wolni i dlatego stać nas na takie działanie, które będzie nieustanną troską o drugiego człowieka. Być w każdym działaniu pierwszym… To zadanie nie jest łatwe, ale tylko gdy otwierając się na Boga, uczynimy Go centrum, wówczas przyjdzie nie tylko inspiracja – jak kochać, ale również odpowiednia siła – by kochać.

Mieć inicjatywę, by kochać…

——
19
——

“Miłość wzajemna… (To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowania, tak jak Ja was umiłowałem J 15,12) Jezus pragnie, aby miłość którą On przyniósł na ziemię, stała się miłością wzajemną, tak aby dojść do jedności. Miłość wzajemna jest Niebem na ziemi.”

Każdy z nas, pragnie doświadczać dobra, miłości, pomocy ze strony innych ludzi, miłych słów, oznak sympatii, itd. Wydaje nam się jednak, że ze strony innych osób nie otrzymujemy niczego, albo nie to, czego byśmy pragnęli. Czy jest tak w rzeczywistości? Stawiamy wysoki mur oczekiwań i pragnień, nie wprowadzając w swoje życie odpowiednich rzeczy, które mogłyby sprawić to dobro. Wydaje nam się, że nasze pragnienia i oczekiwania, zostaną tak zwyczajnie spełnione, bez naszego jakiegokolwiek zaangażowania. Pierwsze pytanie, które mi się nasuwa to: czy ktokolwiek wie czego pragnę? Nasze działanie, jeśli pełne jest miłości, dobra, poruszy w ostateczności jakieś serce innej osoby, do odwzajemnienia. Muszę jedynie skupić się na tym, aby poruszać innych, ale niczego nie oczekiwać. W takiej sytuacji dopiero mogę spodziewać się wzajemności i dobra, które może nawet przekroczyć moje wyobrażenie. Muszę jednak uruchomić działanie dobra, rozpoczynając od siebie i dając innym to, czego również pragnę. Dobro będzie krążyło jedynie wtedy, gdy ktoś je “uruchomi” i wprowadzi w “ ruch”. Jeśli zaczniesz wprowadzać w swoje życie więcej miłości, wówczas będzie więcej okazji ku temu, aby rówmież kochać i być kochanym. Służąc innym, starając się dzielić z innymi dobrem, które jest we mnie, stworzę podstawy, dla wspólnoty, którą szczególną cechą, będzie wzajemność.

Wprowadź w ruch miłość, dobro…, aby krążyły i realizowała się w wzajemności.

——
20
——

“Kochać Jezusa w bracie… (Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili Mt 25,40) Prawdziwa miłość widzi i kocha we wszystkich bliźnich Chrystusa. Jezus uważa za uczynione sobie, wszystko co dobrego i złego zrobiliśmy innym ludziom.”

Trudno nam sobie wyobrazić, jak bliski jest Jezus każdemu człowiekowi. On utożsamia się tak bardzo z człowiekiem, że każde działanie skierowane wobec innych osob, On przyjmuje jak wobec siebie. Czyniąc cokolwiek względem jakiejś osoby, musimy zdawać sobie nieustannie sprawę z tego, jak wiele okazji mamy, aby ucznić coś względem Jezusa, obecnego w tej osobie. Zadanie, które jest może dla wielu z nas najtrudniejsze, to zdobyć się na wzniesie się ponad tym, co trudne, złe, czy nawet odpychające w drugiej osobie. Nie czynić tego ze względu ludzkich, ale odkrywać okazję, aby czynić to ze względu na Jezusa. Stać nas większe dobro, kiedy czynimy coś właśnie, nie ze względu na osobę, na jej działanie, ale ze względu na Jezusa, na skrywane dobro w drugiej osobie. Miłość przeżywa szczególny sprawdzian w konfrontacji z tymi osobami, które są trudne, wymagające, nieprzyjazne… Umieć odkrywać ten “Boży doping”, mobilizację, która pozwala czynić dobro, z bardziej wzniosłych pobudek. Chrystus jest obecny w każdym człowieku – to, co pomaga mi odkryć, to śiadomość, że w jednych osobach, ma On szczególne miejsce i prawo, dlatego jest nam łatwiej Go zauważyć; natomiast w innych, jest on zniewolony w duszy tej osoby, dlatego moim szczególnym zadaniem, ze względu na co mam czynić dobro dla tej osoby, jest uwolnienie Jezusa. Cokolwiek czynimy, róbmy to ze względu na Jezusa, wówczas, każde uczynione przez nas dobro, zyska na jakości, wartości i trwałości…

Odlrywać w każdym Jezusa i ze względu na Niego, czynić wszelkie dobro.

——
21
——

“Kochać nieprzyjaciół… (Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają i módlcie się za tych, którzy was oczerniają Łk 6,27-28) Miłość chrześcijańska kocha też nieprzyjaciół; przebacza siedemdziesiąt razy… czyni dobro dla niego, za niego się modli. Jezus pragnie, abyśmy zło zwyciężali dobrem.”

Któż z nas nie otarł się o opinie na swój temat – jakaś krytyka, ocena, czy wręcz osąd. Trudno było, jest przejść ponad tym i iść dalej, nie przejmując się, czy nie myśląc nad pytaniem “dlaczego?”. Niektórzy umieją odnaleźć właściwy sposób na podejście do tej sprawy. Wyobraź sobie, że każdy dzień jest nowym, a to co było, znika z naszej pamięci. Czy można zacząć od nowa – w każdej sytuacji, wobec każdej osoby? Miłosierdzie nie tylko przemienia relacji z osobami, ale przemienia również nas samych, dając początek nowej postawie, nowym rozwiązaniom. Miłować…błogosławić…modlić się… Te trzy sprawy, to początek dla wszelkich przemian, które dokonać się mają najpierw w nas, a potem zaowocują we właściwych odniesieniach, względem innych osób. Nie wystarczy unikać takich osób, nie wystarczy nie czynić złego wobec zła, ale trzeba wyjść z inicjatywą pojednania, przebaczenia, kochania… Tylko ten, kto wzniesie się ponad zło, kto będzie potrafił uczynić dobro, kogo będzie stać na zwycięstwo dobrem, będzie prawdziwym zwycięzcą. Tylko działanie z miłością, może zburzyć mury i znieść podziały, a w to miejsce zbudować mosty, które scalają. Każdy człowiek może być zdobyty przez miłość, tylko, jeśli będziemy żyli przebaczeniem.

Zdobywaj miłością…

——
22
——

“Żyć miłością w sposób konkretny… (Miłość cierpliwa jest, łaskawa… 1 Kor 13,1-13)”

Tak wiele razy myśląc o miłości, myślimy o emocjach, uczuciach, o słodyczy i sielance. Miłość wydaje nam się tylko słodkim wyobrażeniem, niebywałe pięknymi sytuacjami, nieskończonym dobrem. Czy miłość kończy się tam, gdzie dobro, w różnych sytuacjach styka się ze złem; piękno z brzydotą; uprzejmość z arogancją, itd.? Gdzie można żyć miłością, a gdzie nie da się jej czynić? Miłość w żadnej sytuacji nie traci ani na wartości, ani na sile. Miłość jeśli jest konkretna, w każdej sytuacji odnajdzie właściwe światło, które da rozwiązanie. Miłość wymaga konkretów, gestów, nie tyle mówienia, czy planowania idei. Miłość nie tylko jest narzędziem, ale staje się też wówczas konkretnym owocem. Być światłem miłości, tam gdzie wszystko ogarnia mrok. W sytuacjach trudnych umieć mówić i milczeć z miłością. Zastanów się nad swoją codziennością, ile w niej jest konkretności w czynieniu miłości? Hymn o Miłości, św. Pawła jest taką “myślą w pigułce”, może zamiast rozczulać się nad miłością, rozpoczynając dzień, zastanów się nad tym, jak konkretnie dziś chcesz miłość wprowadzić w kolejne wydarzenia, spotkania, rozmowy…

Miłość, to konkrety, a nie tylko “motylki w brzuszku” – wprowadź konkretną postawę miłości.

——
23
——

“Papież Franciszek – Miłość jest prosta: polega na uwielbieniu Boga i służeniu bliźnim. Właśnie to świadectwo sprawia rozwój Kościoła. A kiedy ludzie widzą to świadectwo pokory, łagodności, poczciwości, to odczuwają potrzebę – chcemy iść z wami!”

Miłość nie wymaga żadnych spekulacji, przewidywania, planowania. Jeśli jest w sercu, jeśli jest szczera, wówczas uwalnia się jej piękno i siła. Pojawiają się coraz bardziej wyraźnie sytuacje, w których można kochać, a jednocześnie pojawiają się inspiracje, jak kochać. Miłość jest tak silnym narzędziem, że nie pozostawia właściwie na nią otwartych osób, obojętnymi i głuchymi. Miłość zawsze porywa i fascynuje. Inni przyglądając się naszemu działaniu pełnemu miłości, czują się porwani i zawsze pragną, podobnie jak my, odnaleźć swój sposób kochania tych wszystkich, którzy są obecni w ich życiu. Proste gesty, przykłady naszej miłości, inspirują innych, do odkrywania własnego życia i działania. Możemy i takie mamy zadanie, aby swoją miłością zaskakiwać innych i pociągać ich do nowego sposobu życia i postępowania. Bądźmy świadkami miłości, promienując nią tam, gdzie tego rzeczywiście bardzo potrzeba. Porywajmy serca innych ludzi, napełniając ich swoją miłością i dając im motywację i siłę do kochania. Im bardziej prosta twoja miłość w słowach, w czynach, tym bardziej porywająca innych.

Kochaj, porywając innych do miłości.

——
24
——

“Wiesz mnóstwo rzecz… ale czy żyjesz tym? Wiesz tysiące rzeczy o miłości nadprzyrodzonej, ale jesteś miłością żywą?”

Każdy z nas posiada niezwykłą wiedzę i doświadczenia, ale gdy przyjrzymy się życiu to się okazuje, że wiele z tych spraw nie ma konkretnego odniesienia do życia, do codzienności. Teoria, którą posiadamy nie jest wystarczająca. Potrzebujemy konkretnego przełożenia na życie tego, co wiemy, doświadczyliśmy. Musimy stać się konkretną wartością, nie tylko nią żyć. Codzienne wydarzenia, nie oczekują od nas, że będziemy gdybali, szukali wiedzy, ale wymagają od nas życia. Dlatego ważne jest to, abyśmy zaczęli kochać, bo tylko w ten sposób możemy stać się żywą miłością. Nie potrzebne są spekulacje, ale konkretne czyny, słowa, które będą zawierać w sobie miłość. Możemy pozostać przez całe życie w obszarze teorii i spekulacji, a nigdy nie przejść do faktycznego życia i realizowania miłości. Ulegniemy pewnemu niebezpieczeństwu – chcenia, ale nie działania…

Żyj tym, co wiesz o miłości, tak jak potrafisz.

——
25
——

“Kto kocha brata, zniesie wszystko dla jedności, a na jedności polega braterska miłość (św.Augustyn). Znoście jeden drugiego w miłości, starajcie się zachować jedność ducha przez więcej pokoju (Ef 4,2.3). Jeden drugiego znoście, a tak wypełniajcie prawo Chrystusowe (Gal 6,2)”

W naszym życiu jest szczególny kanał, w którym płynie nieustanny potok miłości. Jeśli on wyschnie, albo kanał stanie się nie drożne, nie będziemy mieli sił, ani możliwości czynienia dobra, a tymbardziej w sytuacjach trudnych i wymagających. By miłość mogła dotkąć nas, byśmy mogli się nią kierować również w tych trudnych doświadczeniach, musimy nieustannie udrażniać kanał, w którym bez przeszkód powinna zawsze płynąć miłość. Jak udrożnić ten kanał? Nie można go zanieczyszczać. Nie możemy przechowywać w sobie jakiś negatywnych myśli, emocji, niechęci, czy nienawiści i osądów. Odcinając to wszystko, co złe, co może wadzić, stajemy się czyści w swoich intencjach i działaniu. Tak jak mówił św. Augustyn, zniesienie przeszkód dla jedności… Wszystko w imię jedności. Wprowadzanie pokoju w relację pomiędzy osobami, szukanie okazji do znoszenia innych w miłości, cierpliwe przeżywanie kolejnych chwil i tych trudnych również – to jest droga ku jedności. Możemy wiele spraw przeżyć, zrozumieć, unieść się ponad tymi sprawami, gdy odkryjemy coś, co będzie dla nas ponad tym wszystkim, co będzie dla nas ważne i sprawi, że nie ulegniemy żadnej trudności.

Miłość wszystko przetrzyma? Czy masz taką miłość.

——
26
——

“Bóg przygotowuje w nas mieszkanie miłości. Są dwa rodzaje miłości – miłość świata i miłość Boga. Gdzie jest miłość świata, tam nie ma miejsca dla miłości Boga. Niech ustąpi miłość świata, a zamieszka miłość Boża! Niech zajmie miejsce to, co jest lepsze. Kochałeś świat, nie kochaj go dalej! Dopiero kiedy usuniesz z serca ziemską miłość, możesz w nie wlać miłość Bożą; wtedy zapanuje miłość, z której nie może nic złego powstać. (św. Augustyn)”

Problem w miłości jest taki, że mimo pozorów, to jednak wiele rzeczy istnieje w opozycji wobec właściwej miłości. Świat jest tylko symbolem tych właśnie przeciwstawnych propozycji. Angażując się w świat, podążamy często w przeciwnym kierunku do tego, który rzeczywiście powinniśmy obrać, w swojej codzienności. Świat, wprowadza zamieszanie, wir, który jest efektem emocji, uczuć, pragnień i pożądliwości. Nasze serce, staje się polem, na którym powstaje wiele strategii, planów. Angażując swoje serce w jakąś ważną dla nas rzecz, widzimy jak trudno jest nam pokonać ograniczenia i skierować swoje zainteresowanie na jakąś inną również sprawę. Mamy jedno serce, dlatego jeśli już się w coś amgażuje, to musimy zwracać uwagę w co jest zaangażowane. W co masz obecnie zaangażowane swoje serce – w świat, czy miłość Boga. Musimy umieć znaleźć odpowiednie siły, aby przerwać z tym, co złe, nie właściwe. Tylko, gdy usunę przeszkody z serca, jestem wstanie otworzyć się na właściwą Miłość. Tylko, gdy jestem otwarty na właściwą Miłość, może ona zapanować nade mną i przynieść owoce. Kiedy w nasze serce wleje się miłość Boga, wówczas towarzyszące mi działanie nie sprawi niczego złego.

Niech rządzi mną pragnienie prawdziwej Miłości Boga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *