Niedziela – 8.05.2016 – Łk 24,46-53

Niedziela – 8.05.2016 – Łk 24,46-53

7 niedziela wielkanocna – Wniebowstąpienie Pańskie- Łk 24, 46-53

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego.  Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka». Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.

1. Zwróć uwagę na:

przygotowanie jaki robi Jezus i co pragnie ofiarować swoim uczniom.

2. Odniesienie do…

Jak ja rozumiem Jego wezwania do działania.

3. Co wynika z tego fragmentu

Poprzez wyrażenie „tak jest napisane” Jezus wskazuje swym uczniom Pismo Święte jako źródło objawiające Jego tożsamość. Sam Jezus wyjaśniający Pisma jawi się jako największy Egzegeta i Hermeneuta, który objawia ludzkości sposób dochodzenia do wiary żywej, dojrzałej i głębokiej. Jezus wskazuje na cierpiącego Mesjasza, którego chwalebna męka wiedzie do zbawienia ludzkości. Niezrozumiałe po ludzku cierpienie Boga staje się źródłem prawdziwej mocy i chwały. W świetle poranka wielkanocnego krzyż staje się kluczem do interpretacji Pisma, a Pismo staje się najlepszym komentarzem do wyrażenia prawdy o chwalebnym krzyżu. Widać tutaj jak wielką wagę przywiązuje Jezus do roli Pisma Świętego, w którego świetle lepiej można przeniknąć tajemnicę Boga i człowieka. Całe Pismo staje się wyjaśnieniem misterium paschalnego Mistrza z Nazaretu.

Jezus nazywając swych uczniów świadkami wskazuje na ich fundamentalną funkcję dawania świadectwa o swoim Mistrzu i o doświadczanych wydarzeniach.  Historia Jezusa nie jest więc oparta na jakiejś czysto ludzkiej imaginacji i abstrakcyjnych ideach, lecz na świadectwie konkretnych osób, które słuchały słów Jezusa i widziały dokonywane przez Niego cudowne znaki. Podkreśla przez to, że czymś fundamentalnym w misterium wiary jest świadectwo i potrzeba przekazywania prawdy w całej wspólnocie. Dzięki świadkom Jezusa słowa i czyny Jezusa zostają przekazane dla przyszłych pokoleń. Ich świadectwo staje się służbą wobec Słowa Bożego, gdyż pragną z całą starannością służyć najważniejszej misji przekazywania zbawczej prawdy realizowanej w życiu i działalności Mistrza z Nazaretu. Wezwanie do bycia świadkami Jezus łączy z zapowiedzią zesłania Ducha Świętego. 

Ostatnim gestem Jezusa na ziemi przed wniebowstąpieniem jest podniesienie rąk i błogosławieństwo uczniów. Ewangelista aż dwukrotnie podkreśla fakt błogosławieństwa udzielonego uczniom przez Jezusa. Gest uniesionych rąk zdaje się wskazywać na moc Ojca w niebie. Droga Jezusa ku Niebu i Jego tryumf po prawicy Ojca staje się dla ludzkości ostatecznym błogosławieństwem. Jezus oddalając się od swoich uczniów nie pozostawia ich sierotami, lecz zapowiada im Ducha Świętego i błogosławi ich. Jego błogosławieństwo obejmuje ludzi wszystkich miejsc i czasów, którzy na ziemi zmierzają dzięki asystencji Ducha Świętego drogą ku Niebu. 

Odpowiedzią uczniów na błogosławieństwo Jezusa jest Jego uwielbienie wyrażone w geście oddania pokłonu. Jezus prawdziwy Mesjasz i Syn Boży po wypełnieniu swego zbawczego posłannictwa na ziemi powraca do domu Ojca pełen czci i chwały. Gest oddania pokłonu kryje głęboką miłość, wdzięczność i szacunek uczniów wobec swego Mistrza. Ewangelista konkretyzuje miejsce ich przebywania wskazując na świątynię. Pełni wiary, nadziei i miłości uwielbiają i błogosławią Boga.

4. Konkretne zadania:

Czy staram się codziennie posilać i kierować Słowem Bożym? Czy jestem świadkiem i czego przede wszystkim? Czy więcej mówię czy czynię? Czy dbam o to, aby moje działanie było pobłogosławione przez Boga? Czy wykorzystuje dary ofiarowane mi przez Ducha Świętego? Czy uwielbienie Boga zajmuje szczególne miejsce w mojej codzienności? Czy pozwalam Bogu, by mnie prowadził?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *