Niedziela – 20.08.2017 – Mt 15, 21-28

Niedziela – 20.08.2017 – Mt 15, 21-28

20 niedziela zwykła – Mt 15, 21-28

Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami». Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela». A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: «Panie, dopomóż mi». On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom». A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów». Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa.

1. Zwróć uwagę na:

Jezus odnajduje wiarę u pogan

2. Odniesienie do…

jak ja patrzę na postawę osób mnie otaczających

3. Co wynika z tego fragmentu

Jezus dokonuje symbolicznego odejścia w stronę Tyru i Sydonu, a więc ku narodom pogańskim. Jezus wychodzi z krainy niewiary i zatwardziałości religijnej, poszukując wiary u pogan. Dla Kananejki zaś owo wyjście z własnych granic to exodus ze świata pogańskiego, krainy ciemności i śmierci opanowanej przez demony. Prośba Kananejki nie jest jakimś nieartykułowanym okrzykiem rozpaczy, ale wyrazem wiary, która bardzo precyzyjnie wskazuje na siebie jako kogoś, kto potrzebuje miłosierdzia i na Jezusa jako jedynego prawdziwego Adresata tego wołania. Ma ono formę uroczystej, niemal liturgicznej inwokacji zanoszonej w imieniu całego świata pogańskiego.

Warto zauważyć, że kobieta błaga o miłosierdzie najpierw dla siebie (zlituj się nade mną), a dopiero potem mówi o opętaniu córki. W ten sposób Ewangelista chce ukazać niewiastę jako symbol błagającego o zbawienie świata pogańskiego.

Krzyk kobiety kontrastuje ostro z milczeniem Jezusa. Milczenie – nie będącego bynajmniej oznaką obojętności czy niechęci ukazuje, że Jezus w swoim sercu odczuwał zapewne wielki ból: odrzucony przez naród, do którego został posłany, wie równocześnie, że to jeszcze nie czas, aby podjąć misję skierowaną do narodów. 

Jezus wyprowadza Apostołów w stronę krain pogańskich, by doszedł do ich uszu krzyk narodów cierpiących w niewoli Złego i by ich serce poruszyło się miłosierdziem. Tylko z takim sercem będą mogli głosić Ewangelię poganom pokonując naturalną niechęć do „nieczystych”.

Kobieta odpowiada bardzo pokorną i zarazem błyskotliwa ripostą. Dla Żydów miejsce psów było „na zewnątrz” domu, dla Greków zaś – „wewnątrz”, blisko stołu. Kobieta rozumie i akceptuje pierwszeństwo Żydów w planie zbawienia, a zarazem nie przestaje oczekiwać tego zbawienia dla siebie jako czystego, niezasłużonego daru, na podstawie wiary, a nie jakiegokolwiek prawa.

4. Konkretne zadania:

Czy potrafię zostawić niekiedy swój sposób myślenia, działania? Czy jest we mnie duchowa siłą do przekraczania granic? Czy stać mnie na błaganie Boga o coś? Czy chcę odwracać się od zła? Jak reaguję wobec milczenia Boga? Czy jestem miłosierny wobec wszystkich? Czy rozumiem, że Bóg przychodzi do wszystkich?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *