Nie bój się żyć. 

Nie bój się żyć. 

Nie masz czasami tak, że to co chcesz zrobić uważasz za zbyt szalone, dlatego odkładasz swój pomysł na bok, zajmując się czymś zupełnie innym? Grunt to spokój i opanowanie – ale czy to rozwiąże wszystko?

Prawie każdego dnia, stają przed nami różnego rodzaju wyzwania, które możemy ominąć, udając że ich nie widzimy, albo możemy się ich podjąć, wkraczając w nowe sytuacje, ucząc się i przygotowując do nowych wyzwań. Codzienność jest bardzo urozmaicona, dlatego może to wywołać w nas strach przed ilością zajęć, które nas czekają, w które powinniśmy się zaangażować. Jednak o pięknie naszej codzienności, świadczą również te zadania, w które się angażujemy, bo dzięki nim czujemy, że żyjemy.

Spotykając ludzi, poznajemy ich historie, które nas inspirują, które dodają nam sił i odwagi do podejmowania się naszych własnych pomysłów i zadań. Czasami czujemy się jakby związani w swojej codzienności i czekamy na coś, kogoś, co nas wyzwoli z naszego zniewolenia i popchnie nas we właściwym kierunku. 

Zgromadzić wiedzę i się przygotować.

Spotkania z różnymi osobami, możemy wykorzystać jako okazję do zgromadzenia odpowiedniej wiedzy dla siebie, aby samemu we właściwy sposób podjąć się różnych zadań, obecnych w naszej codzienności. Wiedza, nie tylko będzie przydatna dla wykorzystania chwil obecnych – zastanych w naszej codzienności, ale może stać się źródłem dla tworzenia nowych sytuacji. Wiedza, którą dostarczą nam inne osoby, swoim własnym życiem, może otworzyć nam oczy na nasze własne życie, na codzienność, której dotąd nie zauważaliśmy. Często chodzimy z różnymi pragnieniami i myślami w naszym sercu i nie potrafimy odnaleźć najwłaściwszych rozwiązań. Jedno spotkanie, jedno zdanie jakiejś spotkanej osoby, może wywrócić nasze życie do góry nogami i zaprowadzić nas na właściwe rozwiązanie.  Taką osobą może być w zasadzie każdy. Nauczyciel w szkole; przyjciel podczas spotkania; przechodzień, które mijam na ulicy; cytat, który znajdę w jakieś książce lub gazecie; ciekawe ujęcie w jakimś filmie – wszyscy, wszystko może stać się dla nas źródłem potrzebnej nam wiedzy, dla naszego życia. Poznane osoby, niezwykle nas kształcą. Korzystajmy z tego daru we właściwy sposób. Niech „wielcy, których spotkamy” sprawią, że my sami dołączymy do grona ludzi, którzy nie boją się żyć.

A co się stanie gdy spróbujesz i rozpoczniesz nową przygodę.

Lęk, często odbiera nam okazję do uczestniczenia w niezwykłych wydarzeniach, które przechodzą nam koło nosa. Pewnie wiele razy zdarzyło wam się, że przegapiliście jakąś sytuację, albo nie zaangażowaliście się w coś i później towarzyszył wam żal, smutek, rozczarowanie, że tego nie zrobiliście. Do niektórych spraw można było powrócić i je wykorzystać na nowo, ale niestety wiele z nich jednak przeminęło bezpowrotnie. Nie masz teraz jakiejś sprawy, wobec której stoisz z ogromnym dylematem – czy się w nią zaangażować, czy też nie? Co cię powstrzymuje przed tym, aby zaangażować się w to i rozpocząć nową przygodę? 

Przed wieloma sprawami, może powstrzymuje cię właśnie dziwny lęk, niczym nie uzasadniony, ale w innych sytuacjach, może pojawia się ciekawość: co może się wydarzyć, gdy w coś się zaangażujesz, gdy coś przeżyjesz. Są wydarzenia, w których zdrowy rozsądek podpowiada nam, że nie powinniśmy się w nie angażować, ale są też te wątpliwe sytuacje, w których nie mamy tej pewności i jesteśmy rozdarci, nie wiedząc co mamy robić. Chodzi nam po głowie chęć spróbowania czegoś, chęć zaangażowania się w nową przygodę. Dlaczego nie spróbować? Co chodzi nam po głowie, co ogranicza nas i w końcu nas zniechęca do tego, aby podjąć się jakiegoś nowego wyzwania.

Oczywiście zdrowy rozsądek jest wentylem bezpieczeństwa i warto się nim posłużyć, szczególnie gdy mamy wątpliwości. Jednak nie zatykajmy w sobie pragnień, marzeń przed nowymi możliwościami. Trzeba niekiedy nakarmić w sobie chęć i siłę do zaangażowania w nową przygodę. 

Nie bój się, możesz osiągnąć znacznie więcej.

Niekiedy, ludzie wolą zająć wygodne miejsce, usiąść w swoim wygodnym „fotelu” i nie ruszyć z żadną inicjatywą. Tak wygodniej… praktyczniej. Wydaje nam się, że to, co obecnie mamy, co udało nam się osiągnąć, jest wszystkim na co nas stać. Czy rzeczywiście tak jest? Strach niekiedy może nas tak bardzo oswoić, że nie będziemy mieli nawet najmniejszego wyobrażenia, że możemy zrobić coś więcej, albo coś inaczej. Życie wymaga z naszej strony zaangażowania, bo bez niego nie będziemy w stanie wniknąć w sens naszego życia, w to, co mamy rzeczywiście realizować. W każdym z nas drzemie sporo możliwości, które z różnych powodów jeszcze nie wykorzystaliśmy. 

Możesz osiągnąć znacznie więcej, jeśli wykorzystasz zgromadzoną wiedzę i rozpoczniesz przynajmniej, nową przygodę. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *