rozeznawanie

Na podstawie czego rozeznajesz?

– ks. dominik poczekaj –
25.04.2025

Warto na czymś konkretnym oprzeć rozeznawanie. Wiele elementów może przyczynić się właściwego wykorzystania tego narzędzia. Zastanówmy się, co wesprze nas najlepiej w rozeznawaniu naszej przyszłości.

Angażując się w jakąś rzecz, prawie każdy z nas ma jakieś założenie. Często są to bardzo praktyczne założenia, wyznaczające jakiś cel i rezultat działania. Byłoby to w gruncie rzeczy mało mądre, gdybyśmy nie mieli celu działania i nie liczyli na to, by nasze staranie przyniosło jakiekolwiek owoce. Im intensywniejsze jest nasze zaangażowanie, tym oczywistsze wydaje nam się, że proporcjonalnie powinniśmy otrzymać rezultaty. Bywa niestety tak, że te proporcje są zaburzone, a nawet zdarza się, że nasze działanie nie przynosi żadnego rezultatu. To właśnie w takich momentach zaczynamy się zastanawiać nad naszym działanie i stawiamy sobie pytanie — co poszło nie tak? Dlaczego niczego nie zyskałem? Dlaczego nie wyszło? Oczywiście odpowiedzi jest bardzo wiele i są one bardzo zróżnicowane, bo elementów mających wpływ na jakąś sytuację jest też bardzo wiele. Nie sposób niekiedy znaleźć odpowiedź, sprawcę naszego niepowodzenia. Czujemy wewnętrznie, co odpowiada za jakiś tan rzeczy. Nie chcę was zaprosić do bycia większym krytykiem albo detektywem odkrywającym detale sprawy, ale chciałbym zaprosić was do rozbudzania w sobie intuicji, rozeznawania poruszeń, myśli, serca i do większej ufności.

Podejmując jakieś kroki w realizacji jakiejś sprawy, pojawia się bardzo wiele elementów, które wspierają nas w dążeniu do celu. Pojawia się obiektywizm, dzięki któremu udaje nam się ocenić, co jest słuszne, a co nie; jaki wybór dokonać; jakie faktycznie są moje potrzeby, a co jest tylko chwilową zachcianką. W wielu kwestiach to, jak działamy, wynika też z naszej wiedzy — doświadczenia, które czerpiemy z przeżytych już sytuacji. Wiele rzeczy, które realizujemy, to wynik naszego pragmatyzmu — bo funkcjonujemy w konkretnej codzienności, która kieruje się swoimi prawami. Dużym elementem, który ma wpływ na nasze życie, to potrzeby — pragnienia, które sprawiają, że o coś zabiegamy, o coś walczymy, do czegoś dążymy. Oczywiście jest jeszcze wiele innych elementów, które wyznaczają nasze działania, które są punktem odniesienie, jakby początkiem w naszym życiu. Warto głębiej się zastanowić nad tym, co jest waszym punktem oparcia — źródłem, od którego wszystko się zaczyna.

Element początkowy jest naszym kluczem, dzięki któremu wchodzimy w naszą codzienność i się w nią angażujemy. Rozeznając swoje życie, najszybciej odkrywamy te elementy, które kojarzymy, znamy. Najłatwiej jest nam je uchwycić, jakby wydobyć ze wszystkich elementów. Jeśli je rozpoznamy, czujemy się bardziej komfortowo, wydaje nam się, że bardziej kontrolujemy naszą codzienność. Kluczowe elementy nas streszczają, wypełniają bardzo mocno naszą codzienność i dlatego je tak łatwo znajdujemy. Jeśli punkt wyjścia — klucz obiektywnie jest dobry, pomaga nam rozpoznawać też inne elementy — nazywać je i lepiej wykorzystywać.

Warto rozpoznać te kluczowe elementy, bo to właśnie one stają się punktem wyjścia do naszego rozeznawania. Jakiś czas temu, rozmawiając z rodziną chorej osoby, poruszyli oni kwestię potrzeby podjazdu do wózków. Wyraziłem wątpliwości, że uda się to szybko zrealizować, bo kilka elementów jeszcze nie pasuje i poszły do przebudowania. Z takim założeniem wróciłem do domu, kręciłem się i dopiero pod wieczór zauważyłem, że brakujące poprzedniego dnia elementy już wróciły, że są zamontowane i podjazd jest gotowy do użytku. Uświadomiłem sobie, że moje założenie — punkt początkowy w tej kwestii był błędny, dlatego nie zauważyłem wcześniej, że zadanie zostało już zrealizowane. Błędny punkt wyjściowy do rozeznawania sprawił, że tkwiłem w błędnym założeniu. Jeśli nie poznamy właściwie punktu początkowego, trudno nam będzie wejść w kolejne zdarzenia naszego życia, a więc trudniej będzie nam dokonać właściwego rozeznawania przyszłości.

Najtrudniejsze zadanie, wokół którego powinniśmy dokonać najwięcej działań, yo zrozumienie, ukształtowanie i wyraźne wskazanie na punkt wyjściowy do naszego rozeznawania kolejnych spraw w naszym życiu.

Bądźmy świadomi swoich mocnych stron, ale też swoich ograniczeń, które też mają wpływ na nasz punkt wyjściowy, punkt, dzięki któremu dokonywać będziemy rozeznawania.

Chciałbym zwrócić uwagę na trzy elementy, które warto by było zaangażować w proces rozeznawania ważnych kwestii naszego życia, szczególnie kształtującą naszą przyszłość…

Pierwszy element – słuchać serca – wiedzieć co się dzieje.

Rozpoznaje swoją przyszłość, trzeba wejść w swoje serce, w najgłębiej skrywane miejsca, by zrozumieć, w jakich realiach faktycznie obecnie jestem, a w jakich mogę się znaleźć lub nawet powinienem się odnaleźć. Uwalniając swoje serce, przygotowuje je na uczestniczenie w nowej rzeczywistości, podarowali mi osobiście mojej przyszłości. Serce jest gotowe na uczestniczenie w naszej przyszłości, ale potrzebuje naszego zaangażowania – tzn. byśmy z tym sercem weszli w nowe doświadczenia. Próbujemy niekiedy wejść w naszą przyszłość bez serca, bez jego zaangażowania i niestety bez jego zrozumienia. Rozpoznaje swoją przyszłość – i tam bezpośrednio i temu dalszą, wejdź w nią z całym swoim sercem. Zacznij słuchać sercem swojego życia i tych wszystkich spraw, które dzieją się wokół ciebie.

Zagrożeniem jest oswoić serce z pewnymi sprawami, znieczulić się wobec pewnych spraw, zagłuszyć swoje serce i swoją wewnętrzną intuicję. Niewiele trzeba zrobić, często nawet wystarczy nic nie zrobić, by nasz wewnętrzny głos sercu, przestał dawać o sobie znać. Wielokrotne niereagowanie w żaden sposób, zagłuszy ten wewnętrzny głos innymi sprawami, albo zastąpi go zupełnie coś innego – np. brak nadziei.

Kolejnym elementem, który możemy zaangażować to – krok wstecz dla lepszej perspektywy.

Ci, którzy muszą już szukać odległości wobec tego, co czytają, doskonale wiedzą, że trzeba uczynić odpowiedni ruch, aby znaleźć swoją odległość do czytania. Z rozeznawanie m jest trochę podobnie, trzeba znaleźć odpowiedni dystans, aby móc przyjrzeć się jakiejś sprawie, właściwie ją zobaczyć i ocenić. Dzięki właściwej perspektywie każdy z nas może odpowiednio zrozumieć swoją sytuację i we właściwy sposób zaangażować się w nowe rzeczy. Gdy rozpoznajemy szczególnie nowe rzeczy, bardzo często, pojawia się w nas tendencja do szybkiej reakcji — zaangażowania i natychmiastowych działań. Ciekawi nas nowość i ma ona coś magnetycznego, co sprawia, że jest nas za szybką reakcję. Nie zawsze jest to pozytywne i nie zawsze nasze działanie musi skończyć się fiaskiem, ale wiele razy pewnie przekonaliśmy się o potrzebie zdrowego dystansu i racjonalnego zachowania. Krok wstecz nie po to, by uciec, czy zwolnić się z działania, ale po to, by we właściwy sposób ocenić sytuację i adekwatnie do potrzeb w nią się faktycznie zaangażować. Zobaczyć i właściwie sprawę, to bardzo potrzebny krok w kolejnych etapach rozeznawania i ogromne ułatwienie. Trzeba jednak w tym etapie ogromnej cierpliwości, by nie działać ani zbyt pochopnie, ani zbyt gwałtownie, ale i też niezbyt powolnie.

Ostatnia rzecz, którą chciałbym podkreślić to – ważność rozeznawania.

Mając w sercu silne przekonanie co do ważności rozeznawania różnych spraw, będziemy z takim nastawieniem podchodzić do różnych sytuacji. Najgorsze, co możemy zrobić, to lekceważyć różne sytuacje, umniejsza ich wartość, bądź przechodzić z obojętnością pomiędzy sytuacjami z naszej codzienności. Wyczucie sprawy to tak naprawdę zaangażowanie z naszej strony, które pokazuje, że sprawy, do których się przygotowujemy i są przez nas realizowane, traktujemy rozważnie i z odpowiedzialnością.

Rozeznawanie jest środkiem, którym możemy posłużyć się do głębszego zaangażowania w nasze życie. Wartość kontekstu, w którym wzrasta my, w którym tworzy się nasza codzienność, to środowisko, które powinniśmy uczynić przyjaznym dla naszego rozwoju. Rozeznawanie to nie tylko kwestia wyczucia, w co warto się zaangażować, ani też tylko odkrycie, jak się angażować, to nade wszystko otwarcia się na właściwą sobie wersję życia, która czeka, aż się jej podejmiemy.

Spróbujmy zatem po rozważeniu tych kilku refleksji oraz zdawaniu, wdrożyć to narzędzie w praktykę naszej codzienności. Warto tak konkretniej wyjść z tej w refleksji ze świadomością – na podstawie czego dokonuje rozeznania swojej przyszłości.