Jezus pomiędzy nami

Jezus pomiędzy nami

1. wszystko, co robimy, ma wartość, jeśli Jezus jest między nami i nic nie ma wartości, jeśli Go nie ma. (Ch.L.)

Jego obecność jest warunkiem tego, czy coś robimy w sposób właściwy. Wyczuwanie Jego działania, obecności możliwe jest wówczas, gdy rzeczywiście przenika nas duch jedności z innymi osobami, które w danej chwili są obok nas. On jest gwarantem właściwego działania. Jeśli to, co robimy ma wartość, to Jego obecność jest pewna. Gdy jednak nasze działanie dalekie jest od Jego zamysłu, Jego obecność przez nas jest nie wyczuwalna.

2. Jezus pośrodku – norma wszystkich norm, niezbędny warunek każdej z zasad (Ch.L.)

W życiu duchowym liczą się wartości, które wyznaczają kierunek naszego działania. On – obecny pośród nas jest taką wartością, kierunkiem. Z wszystkiego, czym się kierujemy, co jest dla nas najważniejsze, to On stanowi najważniejszą z wszystkich norm. Jeśli działamy tak, aby Jego obecność była rzeczywista, by był odczuwany, wówczas każdą sprawę badamy pod kątem tego, czy rzeczywiście przyniesie to, lub umocni Jego obecność pomiędzy nami.

3. Poprzez swoją moc On – Syn Boży – jest blisko wszystkich… (Ch.L.)

To, co ofiaruje nam Bóg, to swoją bliskość, która nie ma żadnych ograniczeń. Stwarzając okazję do tego, aby On był pomiędzy nami, możemy być pewni, że Jego bliskość nie skończy się dopóki będzie pomiędzy nami to szczególne zjednoczenie. Możemy dziś zastanawiać się, dlaczego niektórzy nie czują Jego obecności, dlaczego nie widzą Jego działania – a zastanawialiście się nad tym, ile jest jedności w was i pomiędzy wami, a innymi osobami?

4. Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jest Kościół (św. Bonawentura)

Rozwinięcie myśli jest bardzo logiczne. Potrzebujemy tego wyobrażenia, tak konkretnego i działającego nie tylko na nasz zmysł wiary, ale również na nasz potencjał służący działaniu. Stworzenie prawdziwego „Kościoła” – wspólnoty, gdzie On jest obecny pośród nas. Przebywamy w różnych miejscach, z różnymi osobami, ale czy rzeczywiście nasze działanie sprzyja temu, aby czuć i widzieć tam wspólnotę?

5. jesteśmy… Kościołem żywym dzięki obecności Jezusa pośród nas (Ch.L.)

Rozmawiając z innymi, mamy okazje dojść do wspólnych wniosków i rozwiązań. Cieszymy się z tego, że istnieje pomiędzy nami rzeczywista wspólnota. Możemy zastanawiać się nad tym, co jeszcze bardziej może nas scalić. Wspólna tożsamość, wspólnota – to jest świadectwo. Starajmy się żyć – prawdziwie ukazywać wartości, idee, wiarę tak, by zapraszać innych do współdziałania.

6. Kto jest prześladowany przede wszystkim nie powinien żyć sam, ale raczej wspólnie z innym bratem. (Ch.L.)

Siłą nie koniecznie muszą być argumenty, wiedza. Często, by stawić czoła trudnym sprawom, potrzeba konkretnego oparcia, kogoś, kto nas upewni, gdy postępujemy słusznie, albo nas nakieruje, gdy nasze działanie jest wątpliwe albo niesłuszne. Wobec trudności – prześladowania, nie potrzebujemy siły fizycznej, ale wsparcia, kogoś kto będzie z nami wspólnie budował doświadczenie wspólnoty. Dzięki obecności takiej osoby, możemy nie tyle pokonać prześladowania, co raczej umieć je we właściwy sposób przyjąć i przeżyć.

7. W jaki sposób dwóch lub trzech może się gromadzić w imię Chrystusa. (Ch.L.)

Wiele codziennych spraw wymaga spełnienia różnych warunków. Obwarowani jesteśmy wieloma zasadami, prawami i wymogami. Zastanawiamy się niekiedy nad tym po co nam takie warunki. Jednak, kiedy je spełniamy przekonujemy się o ich potrzebie. Jaki jest warunek tego, aby Chrystus nas zgromadził w „jednym miejscu”? On sam jest tym warunkiem, a realnie pomiędzy nami musi zaistnieć jedność, by On mógł być obecny między nami.

8. Poczucie wspólnoty, wspólnoty chrześcijańskiej w pierwszych wiekach było bardzo żywe w małych grupach, chrześcijanie żyli w małych grupach, połączonych między sobą. (Ch.L) 

W jaki sposób czujemy się przynależni do czegoś, kogoś? Dziś wydaje się, że chronimy bardzo mocno swoją indywidualność nie przynależący do zbyt wielu grup, albo starając się nie wyrażać zbyt dosadnie, że jesteśmy członkami jakiś grup, wspólnot. Tylko ci, którzy zauważają potrzebę przynależności do czegoś lub kogoś, widać wyraźne świadectwo o tym w jakiej grupie się udzielamy, jakimi wartościami się kierujemy. Nie jest niczym złym przynależeć do jakiejś wspólnoty bo to świadczy że zależy nam na chronieniu jakiś wartości, ideałów. Co dziś robisz dla swojej wspólnoty do której należysz? Albo jaka wspólnota leży ci na sercu, do której chciałbyś należeć? 

9. mieć Jezusa wśród nas oznacza: w chwili obecnej być zawsze gotowym umrzeć… (Ch.L.)

Umieranie samo w sobie mówi nam o trudnej rzeczy, wręcz nierealnej niekiedy do wyobrażenia. Tutaj jednak chodzi nie fizyczną smierć, ale bardziej o duchową, albo jeszcze dosadniej o śmierć naszemu egoizmowi. By Jezus mógł być pomiędzy nami, musi panować pomiędzy ludźmi jedność, w przeciwnym razie nie ma odpowiednich warunków dla Jego obecności. Dlatego brak zgody, wymaga śmierci mojemu myśleniu, aby osiągnąć porozumienie.

10. Dom, w którym (…) mieszka razem wielu i gdzie panuje zgoda, cieszy się błogosławieństwem. (Ch.L.)

Wspólnota tworzy konkretną przestrzeń, w której obowiązuje prawo – wzajemnej miłości, przebaczenia, jedności… Wnikając w konkretne prawo, odkrywamy zadania, które każdy z nas ma do zrealizowania, chcąc, aby taka wspólnota mogła istnieć. To piękne, gdy w domu panuje zgoda, bo jednocześnie odkrywa się też jej owoce. Nie tylko zadania towarzyszą życiu chrześcijańskiemu. Można też cieszyć się z konkretnych efektów tego działania – On obecny pośród nas, jest owocem naszej jedności.

11. Wiedzieliśmy, że święci żyli Ewangelią, ale nie wiedziałam od której strony zacząć – ponieważ w pojedynkę nie dawało się rady, to w jedności okazywało się to możliwe. (Ch.L)

Ktoś może być indywidualistą i twierdzić, że samemu wszystko da się osiągnąć. Czy jednak można wszystko uczynić w pojedynkę? Obecność Jezusa pomiędzy nami, gwarantuje jedność, a to właśnie z tej obecności i jedności otrzymuję szczególną łaskę – siłę do działania. Jego obecność daje przekonanie do słuszności takiego, a nie innego działania. W Jego obecności tkwi ta szczególna moc każdego z nas do dźwigania trudnych i pięknych doświadczeń, do czynienia wszystkiego razem.

12. znacznie ważniejsza i wznioślejsza jest zgoda i zjednoczenie w dobru dwóch albo trzech, niż (dobroć) tylko jednego. (Grzegorz z Agrydentu – cyt. Ch.L.)

Obecność Jezusa pomiędzy nami, jest ponad wszystkim, dlatego tak bardzo powinno nam zależeć, aby pomiędzy nami panowała zgoda i jedność. Jeśli człowiek dąży tylko do osiągnięcia własnego dobra, korzyści, a za nic ma innych, wówczas jakiekolwiek są jego osiągnięcia i tak mają mniejszą wartość, jak gdyby czynił to w jedności z innymi. Najpierw uwzględniać dobro wspólnotowe (dwóch lub trzech) a później dopiero osobiste. Wszystko, co czynimy w jedności z innymi ma ponadnaturalne właściwości.

13. „Gromadzenie się w jednym domu jest bezpieczniejsze od samotności” (Niceta Pectoratus – cyt.Ch.L.)

Obecność Jezusa nie jest tylko duchowym doświadczeniem, ale daje podstawy też konkretnie fizycznym wydarzeniom. Wspólnota daje bezpieczeństwo, bo zarówno druga osoba, jak i też jedność gwarantują, że ktoś czuwa nad nami, że nami się opiekuje i w razie przypadku jakiegoś niebezpieczeństwa, możemy zawsze liczyć na czyjąś pomoc. Samotność jest stanem, w którym pozostajemy sami wobec jakiejś sprawy i często trudno samemu podołać trudnościom, niebezpieczeństwom. Wybór wydaje się oczywisty, ale co jesteśmy w stanie poświęcić dla jedności z innymi, aby Jezus rzeczywiście był pomiędzy nami?

14. Brat wspomagany przez brata jest jak miasto warowne (Prz 18,19)

Kiedy On rzeczywiście jest pomiędzy nami, my sami stajemy się warownią. Strzeże nas nie tyle nasza osoba, zdolności, ale właśnie On ze swoją łaską. Możemy wzajemnie się umacniać, gdy mamy świadomość oparcia naszego działania w Jego łasce. Jedność jest silniejsza, bo Jezus pomiędzy nami promieniuje naszym świadectwem autentycznego życia. Pomyśl o tych osobach, z którymi utrzymujesz jedność, czy są one dla ciebie siłą i pomocą, by stanowić rzeczywistą warownię?

15. Jezus jest wśród nas, jeśli jesteśmy zjednoczeni w Jego imię. (Ch.L.)

To stwierdzenie, wymaga od nas głębokie przemyślenia. To od mojego działania zależy, czy On może być pomiędzy nami, czy też nie. Aż przeraża fakt, co moje działanie może sprawić. Słysząc te słowa, od razu mam przed oczyma wiele sytuacji, w których mogę dążyć do jedności, do tego, aby On rzeczywiście stanął pomiędzy nami. Ktoś zapyta – dlaczego Bóg nie działa, albo dlaczego nie mogę Go zobaczyć, dotkną. Odpowiem – możesz, ale czy żyjesz w faktycznej jedności, gromadzisz się w Jego imię?

16. Ci, którzy gromadzą się w czyjeś imię, muszą dobrze znać wolę tego, kto ich zgromadził i dostosować się do niej… (św. Bazyli – cyt. Ch.L.)

Świadomość z Kim się spotykamy i w jakim celu, jest zasadnicze. Rozpoznanie tych elementów jeszcze bardziej skierowuje nasz wzrok i życie ku Temu, wokół którego się gromadzimy. Jak owce, które postępują za głosem pasterza, którego znają, tak również ludzie, mogą oddać życie w ręce Tego, którego wolę znają i rozumieją. Dążyć do jedności, aby Jezus mógł być obecny pomiędzy nami, musi wypływać z serca, które rozumie po co ta jedność, po co ta obecność.

17. Warunkiem, by Jezus mógł być między nami jest miłowanie brata z miłości do Jezusa i miłowanie go tak, jak miłuje Chrystus. (św. Jan Chryzostom – cyt.Ch.L.)

Elementem spajającym nas pomiędzy sobą, jest wszechobecna miłość. Ma mieć ona jednak szczególne zadanie. Obecność brata obok mnie, którego mam otaczać miłością i kochać go jak kochał by go Jezus, to okazja, aby Jezus był pomiędzy nami. Brat jest potrzebny, by On był obecny. Miłość warunkuje obecność Jezusa, ale bez brata i miłości On nie może być pomiędzy nami.

18. Czy nie ma nigdzie dwóch albo trzech zebranych w Jego imię? Owszem są, ale rzadko. (św. Jan Chryzostom – cyt. Ch.L.)

Jezus nie mówi o gromadzeniu się tylko fizycznie… Znaczenie tego, co mówi jest znacznie głębsze. Dziś można dostrzec ludzi, którzy mają inne motywy: jeden kocha, bo jest kochany – jest to ludzka przyjaźń… – inny ponieważ go uszanowani; inny, bo ktoś mu się przydał w jakiejś sprawie doczesnej. Trudno jednak znaleźć kogoś, kto by kochał bliźniego dla Chrystusa. Miłowanie taką miłością, jaką Chrystus nas umiłował, jest warunkiem, aby Jezus mógł być pomiędzy nami.

19. Zgoda myśli i uczuć pomiędzy większą liczną osób dochodząca aż do zgodności, która jednoczy i zawiera Syna Bożego (Orygenes – cyt.Ch.L.)

Obecność Jezusa pomiędzy nami wymaga naszej zgodności. Niekiedy patrząc na to, jacy jesteśmy, zawieramy wiele w sobie elementów, które oczekują, że połączymy je z innymi osobami. Dopieramy się pod względem charakterów, zainteresowań… szukamy tej szczególnej zgodności, która połączy nas w stopniu głębszym niż fizyczny. Zgodność pomiędzy większą liczbą osób (zgromadzeni w imię Jego) to zadanie wymagające od każdego z nas uruchomienia w sobie dobra, które nas połączy.

20. Chrystus gdzie widzi dwóch lub trzech zebranych we wierze w Jego imię, tam idzie i jest pośród nich, przyciągnięty przez ich wiarę i sprowokowany ich jednomyślnością. (Orygenes – cyt. Ch.L.)

To niezwykłe, że nasze działanie, jedność, wyznawanie jednej wiary, przyciąga Boga. To on przychodzi, gdy widzi atmosferę, którą stwarzamy. Ważne jest to, abyśmy dążyli do tego, aby nasze zjednoczenie, nasze wspólne bycie, przyciągało Boga pomiędzy nami. To nasza jedność sprowadza Go pomiędzy nas i pozwala Mu promieniować Jego miłości. 

21. Tam bowiem, gdzie jest miłość duchowa, tam jest Chrystus pośrodku, jak to obiecał. (św. Teodor Studyta – cyt. Ch.L.)

Myśl św. Teodora wyraża to, co powinno się dziać pomiędzy ludźmi. Nie powinniśmy tylko dbać o własne życie, ale otaczać troską również innych – aby będąc kochanym przez nich, również ich kochać, bo w ten sposób będąc kochanym, będziesz kochał. Miłość krążąca pomiędzy osobami, przyczynia się do nawiązywania głębokich więzi, aż do stopienia się w jedno. Tylko dzięki miłości wzajemnej, krążącej pomiędzy osobami, może dokonać się ten niezwykły, ale jakże powszedni też cud – Jezus pomiędzy nami.

22. Kiedy jesteśmy zjednoczeni, Jezus jest wśród nas. To jest warte więcej niż wszelkie inne skarby, które nasze serce może posiadać. (Ch.L.)

Różne sprawy są dla nas ważne. Każdy z nas w swoim życiu codziennym akcentuje ważne sprawy, którymi niekiedy próbuje zarazić innych. Czy masz świadomość, że jedność pomiędzy tobą, a drugą – inną jakąś osobą, jest ważniejsze od wszystkiego innego. To doświadczenie pokazuje, że najpierw pomiędzy ludźmi trzeba budować więzi, mosty, które nas łączą, a dopiero później można tymi mostami przesyłać transporty miłości do ludzi. W przeciwnym razie, jeśli nie ma mostu, to gdzie trafi moja miłość?

23. „Co czyni Jezus pośród ludzi? – daje światło” (Ch.L.)

Pewnie każdy z nas zastanawia się  nad tym, po co całe te zabiegi o jedność, o wzajemność, o obecność Jezusa pomiędzy nami. W tym wydarzeniu – Jego obecności, wszyscy, którzy są zjednoczeni w Jego imię, otrzymują szczególne światło. Tym światłem może być jakiś pomysł, decyzja, podjęte inicjatywy. Ludzie funkcjonują w zupełnie innym duchu, kiedy pomiędzy nimi jest On obecny, bo to światło sprawia, że siebie nawzajem również bardziej odkrywają jako dar.

24. Jezus pośród nas jest „gotowy oświecać serca tych, którzy chcą zrozumieć Jego naukę (Orygenes) Ch.L.

To jedność pomiędzy nami, daje nam Jego. A On przychodzi jako światło, które pozwala i pomaga zrozumieć Jego naukę. To nie kwestia jasności umysłu, w sensie intelektualnym sprawia, że jesteśmy wstanie odczytać Jego wolę. Choć to światło jest ważne. Jednak Bóg ma swoje sposoby posługiwania się różnymi sposobami, aby objawić nam to, czego od nas rzeczywiście pragnie. Ale w tej jedności i Jego obecności pomiędzy nami jest warunek: musisz chcieć Go zrozumieć.

25. Jeśli nie potrafimy rozwiązać jakiegoś problemu, zbliżmy się do Jezusa, w pełnej jedności uczuć co do naszej prośby, gdyż On jest tam, gdzie dwaj albo trzej są zebrani w Jego imię, gotów jest też oświecić serca, aby przeniknąć duchem te problemy” (Ch.L.)

Możemy życie uczynić intelektualną łamigłówką i szukać w labiryntach różnych możliwości. Ale czy zawsze znajdziemy rozwiązanie, czy zawsze jest ono odpowiednie? Jedność z powodu zgromadzenia się w Jego imię, daje nam coś więcej, ofiarowuje nam oświecone serce, umysł, który potrafi trudność ogarnąć i odnaleźć tą najwłaściwszą ścieżkę rozwiązania.

26. Kiedy Jezus jest pośród nas – zawsze jest święto. (Ch.L.)

Nasze spotkania, w takiej atmosferze – z Jezusem pomiędzy nami – powinny być pełne radości, bijącej od każdego i rozświetlającej wszystkie twarze. Wówczas dosłownie ma się wrażenie, że będąc tam, w takiej wspólnocie, przeżywa się święto. Pomyślmy, gdy brakuje innych, gdy pozostajemy sami, czy nie brakuje nam właśnie tego smaku święta? W jedności, gdy On może być pomiędzy nami – odczuwamy Jego zmartwychwstanie, Jego święto.

27. Budować Jego obecność to nasze powołanie (Ch.L.)

Nasze czasy doświadczone różnymi przeżyciami, nauczyły ludzi innego nastawienia wobec siebie. Jest w nas naturalne pociągnięcie do jedności, choć z różnym skutkiem nam to wychodzi. Musimy nieustannie, w każdym czasie i miejscu budować Jego obecność. Skoro odkrywamy jak wiele daje nam Jego obecność, jakie cuda dokonują się dzięki Jego obecności, to tym bardziej nie możemy pozostawić tego odkrycia dla siebie. Ono, staje się naszym powołaniem – siłą, by iść i nieść ten dar innym.

28. Nie idziemy na Mszę, kiedy nie ma Jezusa wśród nas, nie idziemy apostołować, nie mając Jezusa między nami, nie idziemy do pracy, kiedy nie ma między nami Jezusa. (Ch.L.)

To nie kwestia jakiegoś tam uczestniczenia w poszczególnych wydarzeniach. Pewnie można odbębnić jakieś zajęcie, pracę, ale czy rzeczywiście o to w tym chodzi? Powinniśmy zrozumieć, że przygotowanie do jakiegoś wydarzenia, obejmujące budowanie tej jedności, która stwarza Jego obecność pomiędzy nami, przyczynia się do budowania znacznie bardziej wartościowych akcji. Z Jezusem pomiędzy nami, zarówno msza, apostołowanie, jak i praca będą miały znacznie większą wartość i przyniosą one znacznie więcej owoców. Najpierw Jezus pomiędzy nami, dopiero później działanie.

29. Gdzie Chrystus widzi dwóch lub trzech zebranych we wierze w Jego imię, tam przychodzi pomiędzy nich, przyciągnięty ich wiarą i sprowokowany ich jednomyślnością (Orygenes – cyt. Ch.L.)

To ciekawe, że nasze działanie może sprowokować Chrystusa. Oczywiście sprowokować do Jego obecności pośród tych, którzy wierzą, którzy są jednomyślni. Jakie to działanie w takim razie może sprawi, że On będzie między nami. Codzienne wydarzenia pełne wzajemnej miłości i wiary; praca w duchu jedności z innymi itp. Jak wiele spraw życiu codziennych może pomóc nam, aby Go sprowokować. Szukajmy i wykorzystujmy te możliwości.

30. Zdolni do najszlachetniejszych działań dla Boga- siłę dawał nam Jezus pomiędzy nami – do najbardziej płomiennych i najtrudniejszych postanowień. (Ch.L.)

Wydaje nam się, że po ludzku możemy znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania i wątpliwości. Przekonujemy się jednak, że są sytuacje w których nie mamy sił i potrzebujemy znacznie głębszych motywów, by działać dalej. On, Jezus pomiędzy nami daje nam siłę do działań bardzo szlachetnych, płomiennych, trudnych, których po ludzku byśmy nie zrobili. On daje nam siłę wytrwania w tym, co rzeczywiście dobre, piękne. Utrzymując Jego obecność pomiędzy nami, będziemy mogli sięgać nieba. 

31. „Wielka jest siła pochodząca z jedności, ponieważ kiedy jesteśmy razem, rośnie miłość, a jeśli rośnie miłość, to wzrasta między nami rzeczywistość Boga” (Jak Chryzostom – cyt. Ch.L.)

W kontekście tego cytatu, pomyślałem sobie, o żarówce – lampie, którą mam przy łóżku. Gdy ją włączam, ona powoli się rozpala, aż do momentu, w którym świeci pełnym blaskiem. Zwarte kable dają prąd, a żarówka świadczy o tym zetknięciu kabli i sile, w którą rośnie wraz z upływającym czasem. Co z człowiekiem żyjącym w jedności z innymi, czy on też z czasem nie będzie się rozpalał i bardziej ukazywał obecność Boga?

32. Tam gdzie wierni zjednoczeni są w miłości, w miłości do Chrystusa, tam na pewno parafia jest żywa; tam jest prawdziwy Kościół (Paweł VI – cyt. Ch.L.)

Cementem spajającym jest jedność. Dzięki niej parafia i inne środowiska scalają się jeszcze bardziej, dając możliwość zobaczyć, usłyszeć i dotknąć Boga. O życiu nie świadczą same osoby, ich obecność na niedzielnej Mszy, ale to czy realnie jest pomiędzy nimi widoczna i żywa, jedność. Żyjąc tym duchem, budujemy żywy Kościół, w miłości do Chrystusa. Pomyślmy o osobistym wkładzie w życie wspólnot, w których bierzemy czynny udział. 

33. Obecność Jezusa jest wielkim błogosławieństwem na nasze czasy, bo czyni Chrystusa obecnego nie tylko w budynku Kościoła, jak w przypadku Eucharystii, lecz również w środku świata za pośrednictwem samych świeckich, tam gdzie ludzie żyją na co dzień, w rodzinie, w szkole, w miejscach pracy. 

Kiedy jest On obecny? Kiedy pomiędzy nami faktycznie panuje jedność. Warto sobie pomyśleć, że to działanie, zmierzające do jedności, możemy realizować w każdym miejscu. Tam, gdzie jest człowiek, tam można stworzyć podwaliny dla jedności. Czy próbujemy to robić? Starajmy się, bo otrzymaliśmy od Boga szczególny dar i szkoda, by nie był on we właściwy sposób wykorzystany – On chcemy być z nami, wszędzie.

34. Trzeba budować Kościół Komunię. Aby to robić musimy jednak trochę zmienić naszą mentalność. W niebie nie będziemy sumą pojedynczych świętych, lecz komunią świętych z Jezusem obecnym między nami.

Poczucie wspólnoty jest nadrzędnym zadaniem, które powinniśmy wpoić w naszą mentalność. Nie ja, nie sam, nie pojedynczo, ale wspólnotowo. Tworzenie komunii, to poczucie przynależności do jednego dzieła, które dał nam Bóg. Święci to nie indywidualiści, ale wspólnota, która swoim życiem podkreśla jak ważne miejsce i funkcję pełni w ich życiu Chrystus. Czy jest we mnie rzeczywiste pragnienie przynależenia do wspólnoty? Poszukujmy w sobie tego pragnienia i je rozwińmy. 

2 Komentarze

  1. avatar

    Racja racja racja racja,jeśli będziemy zawsze wszyscy obok siebie budować jedność,możemy mieć Miłość Bożą w swoim zasięgu:)Czy jednak pamiętamy,chcemy,rozumiemy?Ja próbowałam i działa… :) Szczerze polecam. Ale Wam zazdroszczę rekolekcji z Misją Fokolare…

    Odpowiedz
  2. avatar

    Fokolare dla mnie to bardzo inspirująca droga do Boga,wiodąca przez życie wspólnotowe,w kierunku Prawdy Ewangelii i Miłośći Wiary,która wyzwala i łączy ludzi,pozwalając odkrywać jak wielkim Darem po dokonaniu naprawdę niewielkich zmian w obszarze serca, myślenia i działania jest Życie w Bogu. Ten, kto raz dokona odkrycia-pozna i rozpozna „klimat” tej wspólnoty zostaje jej rzeczywistym członkiem. Wykorzystajcie szansę w Waszej Parafii,bo NAPRAWDĘ WARTO-wspólnotowe rekolekcje wielkopostne oraz budujące doświadczenie Duszpasterzy Fokolare.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *