Jedność

Jedność

1. Karmimy się Jezusem, a celem tego jest: zjednoczenie z Nim i zjednoczenie pomiędzy nami. Karmimy się Nim, by budować jedność. (Ch.L.)

„aby wszyscy stanowili jedno” – testament Jezusa, który może dotknąć nas tak konkretnie, kiedy we właściwy sposób przeżywamy każdą Eucharystię. Jezus jest obecny w każdym z nas i to On staje się kluczem jedności. Jedność z Nim, rodzi jedność pomiędzy nami, ze względu na Niego. Z tej duchowej jedności, fundamentalnej, rodzą się relację pomiędzy ludźmi, które stanowią piękne i żywe tło dla słowa – jedność.

2. Żyjemy po to, by być jedno z Nim i jedno pomiędzy nami. (Ch.L.)

Przesłanie ambitne i realne do zrealizowania. Jak to z przesłaniami życiowymi bywa, nie mają być teorią skrywaną gdzieś głęboko w głowie, lecz realną wartością wprowadzoną w serce i działanie. Być jedno z Jezusem i z tymi, którzy są wokół mnie. Jedność jest zamysłem budującym mosty pomiędzy nami, dlatego powinniśmy stać się wielkimi budowniczymi szczególnego stylu – sposobu życia.

3. Przekraczać zawsze myślą i sercem wszelkie ograniczenia stawiane przez życie czysto ludzkie i dążyć nieustannie i z wyrobionego nawyku do powszechnego braterstwa w jedynym Ojcu – Bogu. (Ch.L.)

To, co nas dzieli nie jest przeszkodą do niepokonania. Przekraczać ograniczenia, najpierw swoje – te, które wytwarzamy poprzez myśli i działania; później przekraczać ograniczenia stworzone przez życie, a na końcu przekraczać te przeszkody, które być może czyni druga osoba, z którą chcemy żyć w jedności. Przekraczać to słowo klucz, które jest wyzwaniem, ponieważ jest wiele spraw, które nas dzieli, różni. 

4. Wszyscy ludzie są kandydatami do powszechnego braterstwa, do jedności przyniesionej przez Jezusa, do naszego życia. I tak mamy ich widzieć. (Ch.L.)

Wydawałoby się, że to my sami powinniśmy wybrać sobie człowieka, któremu zaufamy, z którym będziemy budować jedność. A Jezus przyszedł i ogłosił: „aby wszyscy stanowili jedno”. Jak konkretnie to przełożyć na życie. Dosłownie starając się widzieć i traktować każdego jako kandydata do braterstwa, do jedności. To zadanie wymaga, aby budować z każdym rzeczywistą jedność, bez względu na oceny, nasze wyobrażenia.

5. Najdrobniejszy ślad tego, co ludzkie, który nie pozwala się pochłonąć temu, co boskie, zrywa jedność ze wszystkimi tego konsekwencjami. (Ch.L.)

Możemy zastanawiać się nad tym, co jest powodem braku jedności, rozłamów. Widoczne jest to wówczas, gdy do gry wkracza czynnik ludzki, który nie pozwala się wchłonąć Bożemu działaniu. To On jest gwarantem jedności i tylko w Nim, możliwa jest prawdziwa jedność. Bez Boga, czynnik ludzki staje się silniejszy, a przez to różnice bardziej zauważalne, braki bardziej irytujące. Człowiekowi bez Boga, znacznie trudniej jest stworzyć i podtrzymać jedność, a czasami wydaje mu się to nawet niemożliwe. 

6. Jedność z innymi duszami osiąga się przez pokorę. (Ch.L.)

Spotkanie dwóch osób wymaga wzajemnego szanowania się i przyjmowania. Kiedy, choćby w czymś drobnym, jedna osoba wynosi się ponad drugą, stawia warunki, to w ten sposób się dystansuje. Trudno w takich sytuacjach o stworzenie jedności. Dlatego tak ważnym elementem budującym jedność jest pokora. Bo, by przyjąć drugą osobę taką jaka jest, trzeba się uniżyć, a nie wywyższać.

7. Każda dusza, która chce urzeczywistnić jedność, powinna mieć tylko jedno prawo, jedno prawo: służyć wszystkim…” (Ch.L.)

Człowiek chcą jednoczyć się z innym człowiekiem, musi przyjąć konkretną postawę. Oprócz pokory, potrzebuje też służby. Drugi człowiek w jedności szczególnie, zajmuje uprzywilejowane miejsce. Skupieni na drugim, służąc wszystkim, czyli w tej chwili tym osobom, które są wokół mnie, rozpowszechniam ideał, któremu na imię jedność. Skupiony na jednym prawie, łatwiej mi będzie wprowadzać go w życie – tym prawem ma być służba.

8. Mieć proste spojrzenie, to znaczy widzieć tylko jednego Ojca, służyć Bogu w bliźnim, mieć tylko jednego brata- Jezusa. Proste spojrzenie widzie w każdym Chrystusa. (Ch.L.)

Komplikujemy sobie życie i relacje przez zbyt wiele myśli, oczekiwań i pragnień. Wówczas relacje bywają skomplikowane, a budowanie ich raczej przypomina krążenie po labiryncie. Proste spojrzenie – logika, która podpowiada – skoro jest jeden Bóg, a jest On Ojcem wszystkich, to wybór jest oczywisty – każdy człowiek może mnie zbliżyć do Boga, może pomóc mi odkryć Chrystusa. Jedność to proste spojrzenie, które rzeczywiście jednoczy wszystkich.

9. aby byli jedno – stanie się to, kiedy spożytkuję każdą nadchodzącą chwilę na służbę bliźniemu (Ch.L.)

Konkretne działanie na rzecz jedności. Kochając bliźniego, służąc mu w każdej chwili przyczyniam się do powstania tej niezwykłej rzeczywistości jaką jest jedność. Potrzebna jest rzeczywista służba drugiemu, aby jednocząc się tworzyć co chwilę nowe komórki jedności i w ten sposób stwarzać z czasem ogromny organizm. Dlatego tak ważne jest każda chwila, każda okazja do służenia, każdy bliźni.

10. Nie mamy tworzyć mieszaniny, lecz związek chemiczny, to znaczy z dwóch rzeczy powinna wypłynąć trzecia, a ta powstanie jedynie wówczas, kiedy każda z nich zatraci siebie jedności z drugą w cieple płomienia miłości nadprzyrodzonej. (Ch.L.)

Trochę to brzmi górnolotnie, ale każdy jest w stanie sobie to wyobrazić. Kiedy coś mieszamy, możemy wyodrębnić zawsze różne składniki, a w jedności nie chodzi o różność, ale o złączenie. Dlatego właśnie kiedy dwie osoby pragną realizować jedność muszą się zatracić w sobie, poprzez miłość wzajemną. Wówczas jako następstwo ich działania, tworzy się jedność. Niekiedy oboje muszą coś stracić, aby powstało coś zupełnie innego, bardziej właściwego.

11. Jedność przechodząc zostawia tylko jeden ślad – Chrystusa. (Ch.L.)

Zastanawiasz się pewnie niekiedy nad tym, co jest efektem jakiegoś twojego działania. Co zostaje po twoich słowach, czynach… Z jednością jest bardzo konkretnie – sam Jezus mówił: „gdzie dwaj, albo trzej zgromadzą się w Imię moje, tam jestem pośród nich”. Owocem jedności jest On sam. Przybiera oczywiście postać różnych duchowych i fizycznych darów, jak: radość, pomysł, siły itp.

12. jedność – wszyscy cieszą się jej obecnością, wszyscy cierpią z powodu jej braku. (Ch.L.)

Tak konkretna – bo czuję się jej obecność i jej brak. Potrzebna każdemu w każdym czasie, bo wnosi ona coś ponad to, co tylko kojarzy nam się z jednością. Jest to dar niewypowiedziany do końca, bo trudno znaleźć właściwe słowa, by o niej wszystko powiedzieć. Trzeba strzec jej obecności i robić wszystko, by nie było cierpień z powodu jej braku.

13. jedność jest punktem, w którym wszystko się spotyka i z którego wszystko powinno wychodzić. (Ch.L.)

Dobrze wiedzieć, gdzie jest ten punkt do którego mam dotrzeć, który mam osiągnąć i również wartościowa jest wiedza o miejscu, z którego mam wyjść. Jedność jest takim punktem do którego mam dotrzeć poprzez moje działanie, słowa. Ale to ona – jedność, ma być też punktem wyjścia – od niej wychodząc, wszelkie działania zmieniają całkowicie na wartości.

14. gdy nie ma jedności wszystkie przykazania i zasady… nie mają wartości. (Ch.L.)

Siłując się z jakąś rzeczywistością, gdy nie mamy podstaw, wydaje się czasami bez sensu. Dlaczego tak? Ponieważ bez podstaw, szukamy po omacku jakiegoś celu, sami niekiedy nie wiedząc jakiego. Brak jedności – to brak podstawy. Co z tego, że będziesz coś organizował, robił, jeśli nie ma jedności. Może to stać się jedynie pustym aktywizmem, bez głębszego sensu. Najpierw jedność – to ona musi wyprzedzać wszystko, włącznie z przykazaniami i zasadami.

15. jedność u podstaw, jedność jako cel. (Ch.L.)

W życiu każdy powinien mieć jakieś zasady i cele. Jedność jest tą zasadą i celem, w którą warto inwestować, dla której warto wiele poświęcić. Im bardziej czynimy ją fundamentem naszych działań, relacji, tym właśnie ona sama stanie się mocniejsza. Jedność jest gwarantem – właśnie, warto uzmysłowić sobie czego jest ona gwarantem. Jednocześnie stawiając ją jako cel, wiemy do czego chcemy dojść, co chcemy osiągnąć, wówczas i nasze działanie nabiera konkretniejszego kształtu, bardziej wyraźnego.

16. Bóg chce od nas przede wszystkim tego: byśmy jednoczyli się  z bratem, którego mamy obok, z tym, który idzie z nami przez życie,, z tymi, których poznajemy każdego dnia także za pośrednictwem środków przekazu, telewizji, radia, pracy… – by się za nich modlić, we wszystkich potrzebach tych braci. (Ch.L.)

Jedność to różne kierunki działań – to również jednoczenie się z tymi osobami, które nas otaczają. Ale Jezus powiedział: „aby wszyscy stanowili jedno” stąd nasze życie jednością musi się nieustannie rozszerzać – dążyć do zawładnięcia jak największej grupy osób. Stąd jedność nie ma ograniczeń, może tworzyć również duchowe pomosty. Mogę modlić się za tych, których fizycznie, czy duchowo mam przy sobie. 

17. jednoczyć się z bliźnimi – wymaga całkowitego wyzucia się z siebie: usunięcia z głowy własnych myśli, uczuć z serca i wszystkich pragnień z woli; musimy kazać zamilknąć nawet natchnieniom, stracić Boga dla Boga obecnego w bracie, by utożsamić się z innymi. (Ch.L.)

Jedność potrzebuje odpowiedniego przygotowania siebie, po to by przyjmować drugiego człowieka, kimkolwiek on jest. By mieć w sobie miejsce, dla drugiej osoby: dla jej myśli, pragnień, uczuć, woli, musimy uczynić w sobie pustkę – miejsce, aby móc w pełni przyjąć tą osobę. Umiejętność tracenia, nie jest rzeczą prostą. Trochę trudne może być do zrozumienia stwierdzenie: „stracić Boga dla Boga obecnego w bracie”. Ta myśl prowadzi do tego, aby to czego pragnie Bóg w drugiej osobie, stało się dla mnie ważniejsze niż to, co wola Boża podpowiada mi, w odniesieniu do mojego życia, w chwili, gdy jestem z tym bratem.

18. ja w tobie, a ty we mnie – jedność, która sprowadza Jezusa pomiędzy nas. (Ch.L.)

Znosić wszelkie dystanse, opory, mury, by osiągnąć najpiękniejszy i najważniejszy owoc jedności – Jezusa pomiędzy nami. On, kiedy będzie mógł być pomiędzy nami, sprawi, że jedność będzie rozpromieniać nasze życie kolejnymi darami.

19. On chce, byśmy codziennie i każdej godziny doskonalili tę sztukę – niekiedy męczącą i wyczerpującą, ale zawsze życiodajną, zawsze owocną i niezwykła – sztuką jednoczeni się z innymi, sercem. (Ch.L.)

To niezwykła przygoda, która może towarzyszyć nam nie tylko każdego dnia, ale wręcz w każdej chwili – sztuka jednoczenia się zakorzeniona w miłości. Wydaje się, że to proste zadanie, ale kiedy spróbujemy w każdej chwili, bardziej świadomie, jednoczyć się z każdym spotkanym człowiekiem, może zrozumiemy jak bywa to wyczerpująca, ale zarazem jakże też owocne postępowanie.

20. Jedność wymaga śmierci wszystkich, aby dać życie Jednemu! (Ch.L.)

Utracenie swojego zdania, opinii, sądu wcale nie oznacza ani przegranej, ani porażki. Człowiek tracąc, przeżywając to w duchowy sposób, otwiera się na cenniejsze dary. Śmierć – nie dokonuje się fizycznie, ale właśnie jako utracenie siebie, tego co mam wewnątrz. Wówczas w tym traceniu, gotowi jesteśmy przyjmować. Kiedy wszyscy będą gotowi stracić, wówczas On – Jezus stanie się obecny pośród nas.

21. Zróbmy z jedności między nami trampolinę, aby biec tam gdzie nie ma jedności i stworzyć ją!”

Niekiedy potrzebujemy odskoczni – „miejsca” które pozwoli nam wybić się i znaleźć się ponad podziałami. Jeśli dopuścimy do tego, że zostaniemy przyduszeni jakąś trudnością, wówczas trudno będzie nam stworzyć cokolwiek pozytywnego. Musimy dążyć by w tych miejscach, w których brakuje przede wszystkim jedności umieć znaleźć się ponad tym i szukać pozytywnej szansy naprawienia tego co złe. 

22. On, ukrzyżowany i opuszczony jest przyczyną, jest kluczem do jedności, którą zrealizuje także dzisiaj. (Ch.L.)

Jeśli podchodzimy do jakiejś sytuacji, znając ją dobrze, wówczas posługujemy się jakimiś kluczami – metodami postępowania. Klucz daje możliwość wniknięcia w jakąś sytuację, głębszego jej zrozumienia. Pewnych spraw nie da się jednak tak po prostu po ludzku zrozumieć. Wówczas z pomocą przychodzi nam Ten jedyny klucz – Jezus, dzięki Któremu jesteśmy w stanie odnaleźć właściwe słowa, sposób postępowania, rozwiązanie. W jedność musimy wejść, angażując w nią całe swoje serce, wówczas Jezus stanie się przyczyną jedności.

23. na wszystkie punkty naszego życia trzeba patrzeć w perspektywie jedności. (Ch.L.)

Życie układa piękne często ze sobą bardzo konkretnie połączone wydarzenia. Rozumiemy niekiedy sens całej układanki gdy dojdziemy do faktycznego celu. Pomyśl jak wiele zdarzeń może mieć zupełnie inne znaczenie, gdy będziesz starał się bardziej łączyć swoje życie – w perspektywie jedności. 

24. kochać się wzajemnie – aż do stopienia się w jedno. (Ch.L.)

Niecodzienne jest to stwierdzenie – „stopić się w jedno”. Wiemy doskonale, by połączyć jakieś materiały trzeba je stopić, doprowadzić do substancji płynnej. Potrzebujemy materiału, ale nade wszystko wysokiej temperatury, by dokonała się ta reakcja. Pomyśl, że Tym, kto rozpala jest Jezus ze swoją miłością, On doprowadza nas do stanu, kiedy rzeczywiście możemy łączyć się z innymi, jak dwie ciekłe substancje. Musimy pozwolić najpierw Jemu, by nas mógł stopić, rozgrzać swoją miłością.

25. waszym pierwszym obowiązkiem jest sprawić, aby wszyscy wasi współbracia stanowili jedno, nie wyłączając jednak innych bliźnich. (Ch.L.)

Obowiązków mamy sporo na głowie i często zastanawiamy się jak im podołać, które z nich są najważniejsze i którym warto poświecić siły i czas. Czy może być cel nad cele, obowiązek nad obowiązki? Ważna jest atmosfera w której wzrastamy, pracujemy, myślimy. Stwórz wokół siebie atmosferę jedności, czyniąc ją swoim najważniejszym celem, obowiązkiem.

26. Jak każdy przedmiot, który przepływa obok wiru na jeziorze jest bezpowrotnie wciągnięty w odmęt, tak samo każdy człowiek, który spotyka Jezusa zatraci się bezpowrotnie w Jego miłości. (Ch.L.)

Wymieszanie prądów sprawia, że pojawia się wir. Wciąga on wszystko co pojawi w jego pobliżu. Jeśli prądami nazwiemy wartości lub same osoby możemy sobie wyobrazić jaki wir powstanie i co może z niego wyniknąć. Życie jednością wprawia w wir wszystko co się dokonuje w tym duchu. Wciągając wszystko i wszystkich nasze działanie może sprawić, że jedność będzie się jeszcze bardziej rozpowszechniać. 

27. Przez chrzest i wiarę dokonuje się bowiem osobiste zjednoczenie każdego człowieka z Bogiem, zjednoczenie wszystkim z Nim i wszystkich pomiędzy sobą. (Ch.L.)

Ciekawe, jak wiele otrzymujemy przez każdy sakrament, a jak bardzo jesteśmy nieświadomi możliwości tego, co możemy dzięki nim uczynić. Sam chrzest włącza nas w największe dary i rozpoczyna niezwykłą przygodę nas, jako chrześcijan. Wystarczyłoby radykalnie żyć naszą wiarą chrześcijańską – a zapanowałaby jedność. Czy wiem, jak mam żyć konkretnym sakramentem, jak go wykorzystywać? Zjednocz się z Chrystusem, a otwierając swoje serce na Niego w jedności zostaniesz poprowadzony do wielkich darów.

28. miłość wzajemna zjednoczyła nas tak, jak pragnął Jezus. (Ch.L.)

To bardzo ważne, aby ci, którzy pragną żyć jednością, starali się rzeczywiście tworzyć wokół jedności szczególnego ducha miłości wzajemnej. Dziś potrzeba świadków, prawdziwych świateł w ciemności. Niekiedy uogólniamy pewne rzeczy, chowając się za innymi, czekając aż inni coś zaczną mówić, pokazywać. A w każdym z nas jest łaska od Boga, która uzdalnia nas do pięknych doświadczeń, mocnych świadectw. Dlaczego nie pokażemy światu, że jedność, że miłość wzajemna, że chrześcijaństwo to nie utopia, martwa idea, ale prawda?!

29. odbudować jedność zawsze, ilekroć zostanie zachwiana. (Ch.L.)

Mała sprzeczna, drobna rysa pozostająca na relacji pomiędzy osobami, może sprawić, że wszystko co będziemy dalej robić, będzie puste i mało wartościowe. Nie tłumacz rzeczywistości małym nieporozumieniem, albo jedność jest, albo jej nie ma. Gdy jej nie ma, jest to oczywiste, że trzeba dołożyć wszelkich starań, by ją odbudować. Zróbmy zryw… zacznijmy od nowa… odszukajmy w sobie właściwe podstawy dla jedności, odnówmy je.

30. Świat wszędzie woła o jedność (Ch.L.)

Jeśli masz wrażliwe serce na to, co dzieje się wokół Ciebie, bardzo szybko dostrzeżesz sytuacje zarówno te, w których jedność jest obecna, jak i te, w których niestety jej brakuje. Rozpoznanie da ci razu natchnienie co masz robić – tworzyć jedność, czy ją rozbudzać. Wokół nas istnieje szereg osób, sytuacji, które przypominają nam albo o istnieniu jedności, albo o jej braku. Rozejrzyj się – może właśnie teraz masz okazję, aby odpowiedzieć na wołanie świata o jedność.

31. Jeśli będziemy patrzyli na Niego (Jezusa) – będziemy zjednoczeni. (Ch.L.)

Jeśli ludzie są wpatrzeni w jeden cel, zaczynają podróżować razem, wspierając się w kolejnych etapach swoich doświadczeń. Jeśli tym celem będzie Jezus, to oprócz wspólnej drogi, wsparcia, otworzy się też możliwość wzajemnego poznawania i towarzyszenia sobie w głębszych znaczeniu, również duchowych przygód. Tworzy się w ten sposób wspólnota, która oprócz jednego celu, wspólnych wartości, tworzy też szczególną atmosferę zjednoczenia, dzięki której tworzy się znacznie więcej elementów wspólnych. Zastanów się, co możesz osiągnąć z tymi ludźmi, którzy cię otaczają w danej chwili.

32. rozwiązywać problemy świata w sposób globalny, w perspektywie jedności (Ch.L.)

Widzimy, jak wiele sytuacji jest ze sobą połączonych i często również od siebie zależnych. Uzdrawiając jedną sprawę, pływamy na wiele innych. I podobnie, jeśli jakaś sprawa zostaje skażona, wpływa to również na wiele innych spraw. Jeśli widzimy globalnie jakieś sprawy, nie zastanawiamy się tylko na sobą, nawet też nad najbliższymi, ale widzimy, jak jedność może rozszerzać się jeszcze bardziej. Budując jedność w sobie i wokół siebie, możemy ją rozciągnąć jeszcze szerzej.

33. Możemy dać nasz wkład, ażeby jedność rzeczywiście zatryumfowała w świecie. (Ch.L.) 

Na czym nam najbardziej zależy i co możemy zrobić, aby to rzeczywiście wcielić w życie? Każdy z nas ma swoje zdolności, osobiste predyspozycje, które może zaoferować jako osobisty wkład. Ubogacamy świat swoim życiem. Pomyśl jak bardziej możesz go ubogacić, by rzeczywiście mogła zatryumfować jedność.

34. chcę się jednoczyć ze wszystkimi, dopóki nie wyzwoli się obecność Chrystusa pośród świata (Ch.L.)

Zrozumieliśmy czym jest jedność, ale pewnie oczekujemy jej konkretnych owoców. Jednym z nich, najcenniejszym jest obecność Jezusa pośród nas. Ewangelista Mateusz przytacza słowa Jezusa: „gdzie dwaj, albo trzej zgromadzą się w imię moje, tam jestem pośród nich.” To niezwykła, że jedność przynosi Jezusa, ofiarowuje Go nam i pozwala odczuć Jego obecność i działanie. Pomyślmy, czy owocem naszej jedności z innymi, był rzeczywiście Jezus. Jak się On w tej jedności objawił?

1 komentarz

  1. avatar

    Najszerszą Jednością,która uzdrawia jest Miłosierdzie Boże.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *