I po Lednicy: Amen!

I po Lednicy: Amen!

Po spotkaniu lednickim pewnie już nie wielu zastanawia się nad słowem „Amen”. A życie toczy się dalej, stawiając kolejne wydarzenia w których powinniśmy umieć i chcieć wypowiadać to słów.

Wielokrotnie w czasie spotkania na Polu Lednickim towarzyszyły nam gromkie okrzyki: „AMEN!” Zachęcani do tego, by coraz głośniej wypowiadać to słowo, mogliśmy poczuć faktyczne przynaglenie do głębszego zrozumienia tego słowa. Ale czy tak faktycznie się stało? Czy po powrocie do domu chętniej i bardziej świadomie wypowiadamy to słowo?

Już podczas spotkania miałem okazję, aby z większą wrażliwością zwracać uwagę na to kiedy to słowo się pojawia, a później czując te momenty mogłem i chciałem z większą świadomością to słowo wypowiadać. Mogę stwierdzić, że spotkanie lednickie ma w moim sercu już jakiejś konkretne owoce.

Kolejnym owocem jest to, że tym się zająłem i o tym piszę. Spotkanie lednickie zachęciło mnie do tego, aby na nowo spojrzeć na słowo „Amen” i ponownie odkryć jego głębszy sen.

Jak rozumieć słowo: AMEN?

Jest to hebrajskie słowo, które weszło prawie do każdego języka. Dlatego słyszymy to samo słowo niezależnie od tego, jakim językiem się posługujemy. Tym mocniejsze staje się to słowo, jego sens, gdy nie potrzebujemy wysilać się, by szukać odpowiedników w innych językach.

Gdy wypowiadamy to słowo, wyrażamy zgodę na to co zostało powiedziane przed słowem men. Jeśli Amen następuje na zakończenie modlitwy ma ono wówczas znaczenie: „oby się tak stało”. To słowo jest też wyrazem zgody, zatwierdzeniem czegoś. Znaczy „tak”, „niech się tak stanie”. Niekiedy pojawia się na końcu tekstu czytanego Pisma Świętego, wówczas jest jakby formą deklaracji, że zrozumieliśmy to, co Bóg do nas mówił, że się z tym zgadzamy.

Bardzo kluczowym momentem, do którego powinniśmy się odnieść jest scena modlitwy Jezusa w Ogrójcu. Słowa Jezusa: „nie moja wola lecz Twoja niech się stanie” są głębszym znaczeniem słowa Amen. W każdym Amen chodzi o zrealizowanie się nie tyle naszych pragnień, co woli Boga.

„Słowo Amen (jęz. hebrajski) pochodzi od tego samego rdzenia co słowo „wierzyć”. Wyraża ono trwałość, niezawodność, wierność” (por. KKK 1062) „Każdorazowe Amen w Credo podejmuje więc i potwierdza jego pierwsze słowa: „Wierzę”. Wierzyć znaczy odpowiadać „Amen” na słowa, obietnice, przykazania Boże; znaczy powierzyć się całkowicie Temu, który jest Amen, nieskończonej miłości i doskonałej wierności.” (por. KKK 1064)

Amen w codzienności.

Skoro to słowo ma wydźwięk zgody, potwierdzenia; skoro ma wyrażać wiarę – powierzenie się całkowite Bogu, to tym bardziej potrzebuje ono realnego miejsca, gdzie będzie się realizować. Życie, stawiając różne sytuacje wymaga od nas konkretnych decyzji i działania. Amen to nei tylko słowo i jakaś treść, ale nade wszystko to postawa całego człowieka – sposób myślenia, jego wybory, charakterystyczne wartości. Amen to szczególna postawa człowieka, która świadczy o szczególnym wyborze. Nasza zgoda jest potrzebna do współpracy z Bogiem, do tego, aby wypełnić całym swoim życiem wolę Bożą, szczególny plan dla naszego życia.

Słowo „Amen” nie ukazuje tylko rzeczywistości duchowej. Jest to słowo, które obrazuje postawę, która powinna nas charakteryzować. To świadectwo naszej postawy całego życia. Kiedy mówię Amen, wyrażam zgodę wobec tego wszystkiego co wyraża wiara oraz wobec tego, co planuje względem mnie Bóg. Każdy z nas powinien bardziej świadomie wypowiadać to słowo, szczególnie w kontekście bardzo ważnych sytuacji.

Gdy podejdzie następnym razem do Komunii Świętej, nie szepcz, ale głośno i wyraźnie powiedz Amen, niech to będzie ten moment, w którym słowo potwierdzi to, co czujesz i czym żyjesz. Niech całe Twoje życie będzie głośnym i stanowczym Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *