archiwum – Hymn o miłości

archiwum – Hymn o miłości

Hymn o miłości rozważania każdej frazy o miłości

——
27 Hymn o miłości
——

“a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca…”

Brak miłości, ma ogromny wpływ na nasze życie i na to wszystko, co się w nim dzieje. Wyobraź sobie jakiekolwiek danie, które jest niedoprawione, albo zachwiane są proporcje. Wydaje się, że nie jest to niby aż tak ważne, ale jednak, gdy spróbujemy potrawy, wydaje nam się popsuta i nie mamy ochoty jej dalej jeść. Wystarczy, że coś będzie jałowe, bez smaku, nagle stanie się bezsensowne i będzie nadawało się do wyrzucenia. Nasze życie pozbawione miłości, podobnie jak nieudana potrawa… staje się jałowe, puste i bezsensowne. Brak miłości, pozbawia nas i naszej codzienności, odpowiedniego charakteru. Trudno o stworzenie czegokolwiek sensownego w takiej właśnie rzeczywistości, bez miłości. Czy słyszeliście kiedykolwiek jak brzmi miedź – ma dziwny pusty dźwięk, taki bez wyrazu. Często okazuje się, że kiedy zabraknie nam jakiejś wartości, stajemy się pozbawieni twarzy, a nasze działanie jest puste i nie przynosi żadnego rezultatu. Cóż z tego, że będę posiadał niewiadomo jakie rzeczy, zdolności i pragnienia… Wszystko nie zda się na nic, gdy pozbawione będzie miłości, dzięki której to wszystko, co “mam”, mogę we właściwy sposób wykorzystać.

Tylko dzięki miłości posiądziecie to, co najważniejsze i nie będziecie pustymi.

——
28 Hymn o miłości
——

“Gdybym też miał… znał… posiadł… a miłości bym nie miał, byłbym niczym.”

Kim jestem? Czy jestem “kimś” dzięki temu co mam, znam i posiadać będę? Być kimś – osobą, to sprawa o wiele głębsza i wymagająca dotknięcia wartości nadprzyrodzonych, a nie ludzkich. Możemy doszukiwać się różnych dzisiejszych tłumaczeń, wśród wielu osób, co stanowi o istocie życia i bycia “kimś!”. Myślę, że niejedna osoba uzależnia swoje “być” od “mieć” i nie widzi innego podejścia do życia, do codzienności, gdyż tak zaprojektowany świat, kariera, zredukowane są do rzeczy materialnych. Dziś, kiedy świat materialny udowadnia, że możesz wszystko, dzięki temu, co posiadasz, sprawy duchowe, stają się odskocznią, albo archaicznym i zabobonnym dodatkiem świątecznym, urozmaicającym naszą rzeczywistość. Z mojego okna widać blado oświetlony kościół, a w tle rozjaśnione jak słońce wielkie “M”… Tak wygląda rzeczywistość życia ludzkiego? Świat materialny lśni i jest tak bardzo widoczny, a świat wiary, ducha, odchodzi na dalszy plan, bo jego blask już został przyćmiony? Dlaczego ludzkie życie musi być rozpostarte pomiędzy niestety tak skrajnymi światami. Dlaczego świat materialny sprowadza życie ludzkie do takich decyzji – wybór tego, co bardziej namacalne, co dziś mogę dotknąć, kupić i tym się cieszyć, albo rzeczywistość, która wymaga, trzeba się jej poświęcić i efekty są tak bardzo, jedynie duchowe. Dziś powyższe słowa stały się dla mnie bardziej ostre i krytyczne, dzięki temu rozważaniu – chcesz być “kimś” miej w sobie miłość, chcesz mieć “coś”, uważaj bo będziesz “niczym”. Umiejąc kochać, odnajdziesz się w świecie, ale będąc w tym świecie, nie kochając, nie odnajdziesz się nigdzie.

Najpierw kochaj, a później…wszystko inne…

——
29 Hymn o miłości
——

“Gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic mi nie pomoże.”

Może się tak stać, że jakaś osoba rozdamwszystko, by służyć innym, ale przy tym wcale nie miłować żadnej osoby. Lub podobnie jak wystawić ciało na spalenie, to w nawiązaniu chyba do Kalanosa, który w dowód własnej heroiczności, spalił się na stosie, w obecności Aleksandra Wielkiego, bezsensownie udowadniając swoją odwagę… Wszystkie wielkie gesty mogą stracić sens i wartość, jeżeli będą pozbawione prawdziwej miłości, a więc tej wartości, która czuwa nad właściwą jakością naszego działania. Możemy w naszym działaniu zagubić właściwy kierunek, a więc właściwe motywacje, z racji których coś postanowiliśmy uczynić. Zbłądzenie, jeśli nie zostanie wcześnie rozpoznane, może spowodować wiele nieodwracalnych reperkusji, siejących ogólne zniszczenie wśród otoczenia, jak i również w naszym wnętrzu. Gdybyśmy wypięli się na wyżyny swojej dobroduszności, poświęcenia, ale zabrakło by miłości, jako tego elementu, który wypełnia wnętrze tego działania, wszystko stanie się puste i bezowocne. Nic się nie zda, nasze staranie, piękno czynu, gdy pozbawione będzie miłości. Nic nie pomoże… Możemy próbować wszelkich ludzkich sztuczek, ale i tak szybko inni poznają, czy coś czynimy z miłości, czy z wyrachowania, czy nasze działanie jest puste.

Każdy swój czyn… napełniaj miłością.

——
30 Hymn o miłości
——

“Miłość cierpliwa jest…”

Mimo tego, że do tej pory poruszaliśmy się już w rzeczach konkretnych, to obecnie czujemy, jakbyśmy weszli jeszcze głębiej. Miłość wydaje się mieć wiele płaszczyzn, które wymagają również coraz głębszego zaangażowania z naszej strony. Miłość w wydaniu św. Pawła, jest bardzo konkretna, dlatego wymaga zajęcia konkretnej postawy, sposobu myślenia i działania. Św. Paweł staje się tłumaczem Miłości Chrystusa. Jezus jako pierwszy ukazał nam miłość, która nie pozostawała w obszarze myśli, teorii, idei, lecz dotykała konkretnych sytuacji, osób, w sposób, który swoją prostotą urzekał i zachęcał do czynienia dwóch rzeczy – wzajemności i życia tą miłością, względem każdej napotkanej osoby. Cierpliwość, o której mówi św. Paweł, to coś znacznie więcej niż tylko “spokojne i długotrwałe znoszenie rzeczy przykrych” albo zdolność “spokojnego wyczekiwania na coś lub dążenie do czegoś”. Kochać będąc cierpliwym… A może to oznacza: cierpliwie kochać… A może: być cierpliwym i wciąż kochać… Zachowanie cierpliwości, jak sami widzicie może mieć różny charakter i miejsce. Niekiedy przeakcentowanie pewnych spraw może nawet zburzyć jakiś ważny porządek. Dlatego znów, jak zdarta płyta wracam do “właściwego początku” – miłość powinna wyprzedzać wszystko.

Bądź cierpliwy w każdej odmianie tego słowa.

——
31 Hymn o miłości
——

“Miłość łaskawa jest…”

Oprócz konkretmości, która rodzi się z miłości, św. Paweł uczy nas również właściwego postrzegania samej miłości. Nie posługuje się obrazami na wyrażenie jakiejś rzeczywistości, ale pisze bardzo dosadnie: “miłość jest…” Rozumienie miłości w dzisiejszych umysłach ludzi jest jest bardzo zróżnicowane. Jedni myślą o uczuciu, o sentymentalnej atmosferze; inni mówią o wartości, myśląc o miłości; jeszcze inni będą utożsamiać to z osobą, np. z Jezusem… Dopóki nie poczujemy wewnętrznie czym jest miłość, tak długo będzie obecne w nas “rozdwojenie…” wyobrażenia o miłości. Łaskawość możemy rozumieć jako: wielkoduszność, wspaniałomyślność, dobroć, postawę wyrażającą łaskę pochodzącą od Boga, życzliwość, łagodność, itd. Nagle słowo – miłość – otrzymuje horyzont… Możemy zobaczyć konkretne sytuacje, w których wskazane jest, aby powyższe “cnoty” uwypuklać w swoim działaniu, mówieniu, czy sposobie myślenia. Zatem miłość łaskawa, to ta, która jak balsam rozlewa na osobie kochającej, jak i kochanej, szczególne i czyni je w pozytywnym znaczeniu “innymi”. Działanie pod wpływem takiej miłości, unosi wszystkie osoby na wyższy poziom. Być łaskawym… Choć brzmi to teraz bardziej złożenie, to jednak napewno inspirująco. Wejdźmy w głąb miłości i odkrywajmy jak bardzo może ona przeniknąć naszą codzienność.

Wielkoduszność, wspaniałomyślność, dobroć, życzliwość, łagodność… To czyć i takim się stawaj.

——
32 Hymn o miłości
——

“Miłość nie zazdrości…”

Zazdrość może mieć wymiar pozytywny, ale jest też negatywną postawą, która rodzi się wówczas gdy podkreślamy kontrast pomiędzy tym, co my mamy, co w naszym życiu się dzieje, a tym, co ma inna osoba, co dzieje się w jej życiu. Zazdrość, czyli niechęć do kogoś ze względu na powodzenie tej osoby. Zazdrość to chęć przejęcia kontroli nad czymś, lub nad kimś, dlatego, w takim względzie, staje się chorobą, która pozbawia nas radości, zadowolenia i wolności w kochaniu kogoś, czegoś. Miłość, jeśli ma być prawdziwa, umie docenić innych, ich umiejętności, to co oni posiadają. Jednak prawdziwa miłość, potrafi też docenić to, co każdy z nas, ma w sobie, bez narzekania, że czegoś nie mam, bo jestem gorszy, słabszy lub mniej sprytny. Zazdrość niszczy, burzy i tworzy podziały, a miłość tworzy, buduje i jednoczy – przynajmniej tak powinno być w miłości. Miłość nie może czynić różnic; nie może wywyższać i chołubić jednych, a innych uniżać i nimi pogardzać. Jeśli w naszej codzienności pojawi się ten groźny wirus, jakim jest zazdrość, posieje w naszej duszy, sercu, spustoszenie, które dotknie również naszego działania i relacji z ludźmi. Zazdrość, to uczucie, które rodzi nieustanny niepokój i niepewność. Jeśli jesteśmy kreatywni w miłości, możemy być pewnie, że nie otacza miłości żaden pierścień zagrożenia, w przeciwnym razie, odnajdźmy go i skruszmy, by móc żyć pełnią miłości i jej mocy.

Niszczmy wszelkie wirusy zagrażające miłości, a w szczególności zazdrość.

——
33 Hymn o miłości
——

“Nie szuka poklasku…”

Skoro traktuję już od wielu rozważań miłość, jako konkretne działanie, to pewnie w wielu z was, zrodziła się myśl o konkretnych owocach takiego działania. Trudno jest uchronić się od postawy, która pragnie konkretnych rezultatów. Nie twierdzę, że pragnienie zobaczenia, że nasze działanie jest właściwe, przynosi jakieś rezultaty jest egoizmem, zachłannością. Jeśli jednak skupimy się tylko na pragnieniu widzenia efektów, możemy w niewłaściwy sposób podjąć się codziennego życia w duchu miłości. Miłość jeśli pozbawiona jest bezinteresowności, otwartości i ofisrności, staje się tylko namiastką miłości, albo nawet jej karykaturą. Miłość skupia się na drugiej osobie, na możliwości ofiarowywania z siebie tego, co najlepsze drugiej osobie, na działaniu sprawiającym dobro, pokój, radość itd. Kolejnym wirusem niszczącym miłość, jest chęć posiadania zwycięstw ma swoim końcie. Czego po cichu oczekujesz, gdy kochasz, gdy kierujesz się miłością? Czy rzeczywiście jesteście wolni od jakichkolwiek względów, czy istnieje choć cień wąliwości? Wydaje się takie naturalne, aby inni odpowiedzieli miłością na naszą miłość, ale czy to pragnienie jest oznaką bezinteresowności, a nasze intencje czyste? Jeśli pragniesz “oklasków” to bądźmy pewni, że je otrzymamy, ale nie teraz ani może jutro, czy za rok, ale wtedy gdy ostatecznie się z Nim spotkamy. Wtedy, całe niebo zaklaszcze za każdy twój gest miłości. Od ciebie dziś zależy, czy ostatecznie będzie to aplauz, czy pojedyncze oklaski.

Kochaj po cichu, nagroda czeka w niebie.

——
34 Hymn o miłości
——

“Nie unosi się pychą…”

Pycha jest postawą człowieka, charakteryzującą się nadmierną wiarą we własną wartość i możliwości, a także wyniosłość. Człowiek, który kocha, kocha jako pierwszy, czyli podejmuje jako pierwszy inicjatywy, może wpaść w pułapkę aktywizmu, wywyższania się i uznania, że to dzięki jego inicjatywie ktoś otrzymał jakiś dar. W miłości, pełnej pychy, można stworzyć przepaść, która wyaźnie podzieli najpierw osoby na dawcę i odbiorcę, ale również: na tego, który jest łaskawy i tego, który jest słaby. Prawdziwa miłość nie czyni podziałów, różnic i nie sprawia, że ktoś czuje się lepszym, a ktoś inny gorszym. Jezus do siostry Fastyny mówił: “duszom pysznym nie udzielam łask, a nawet udzielone odbieram” (Dzienniczek 1170) W obliczu takich słów możemy jasno stwierdzić, że gdy postawa człowieka zabarwiona jest pychą, w jakimkolwiek stopniu, miłość przestaje być miłością, a intencje człowieka przestają być prawdziwe i czyste. Miłość jeśli unosi, to obydwie osoby i wznosi je na poziom “doskonalszy”, a nigdy nie sprawia, że oboje popełniają błąd, albo co najgorsze, grzech. Miłość czysta, bezinteresowna, pełna odpowiedzialności skierowanej wobec innej osoby, miłość uzdrawiająca, podnosząca duszę drugiej osoby, to miłość, która zna swoją wartość, ale od początku do końca zachowująca pokorę! Miłość prawdziwa, wciąga wszystko w wir zatroskania o dobro drugiej, ukochanej osoby. Musimy uważać na pychę, gdyż karmi się ona pochlebstwami, dwuulicowością, pielęgnowaniem złudzeń, chęcią posiadania zysków, interesownością, brakiem postawy służenia, brakiem słuchania innych, wywyższaniem się nad innych… Miłość bez puchy, drży aby w żadne sposób nie skrzywdzić drugiej osoby.

Kochając dźwigaj na swoich barkach całe życie drugiej osoby.

——
35 Hymn o miłości
——

“Nie jest bezwstydna….”

Kiedy realnie spoglądamy na prawdziwą miłość, widzimy jak przy jej udziale, wszystko co powstaje jest piękne. Człowiek, który czyni miłość, tę prawdziwą, wszystko czyni zachowując normy przyzwoitości i właściwego, naturalnego wstydu, który posiada każda osoba. Miłość nie czyni niczego, co mogłoby być brzydkie, nieprzyzwoite i bezwstydne. Kiedy spoglądamy na ludzi, którzy są zakochani, dostrzegamy w nich, oraz w ich działaniu piękno. Jeśli te osoby zachowują przyzwoitość, są dla nas świadectwem miłości w jej najpiękniejszej postaci. Normalne zachowania, pełne miłości, sprawiają, że każdy człowiek staje się, w szczególny sposób, piękny. Piękna miłość, kształtuje człowieka, kształtuje właściwe postawy i jej formy… Miłość, pozwala człowiekowi odkryć swoje wewnętrzne i zewnętrzne piękno. Miłość nie jest karykaturą, ani brzydką imitacją czegoś. Miłość jest arcydziełem w ręku Boga, a człowiek stara się, by tego nie popsuć. Próba realizacji tej miłości, sprawia, że to, co próbujemy po ludzku osiągnąć, nabiera zupełnie innej wartości, a wszystko dzięki temu, jaką Miłość, mamy jako wzór. Miłość jest zawsze przejrzystym dobrem i taka powinna pozostawać, mając jako wzór Boga – Miłość. Miłość jest delikatna i bardzo osobista, wręcz intymna, dlatego ma swoją, bardzo określoną strefę, której przekroczenie może być odczytane jako atak na osobę. Stąd miłość skrywa się w głębszych pokładach ludzkiego serca, nie afiszując się, przemienia od wewnątrz.

Miłość ma swoje prawo, nie narusza właściwych konwencji.

——
36 Hymn o miłości
——

“Nie szuka swego”

Korzyści… Tak bardzo oczekujemy efektów naszego działania, że często nie dostrzegamy tego zagrożenia, jakim jest dążenie do osiągnięcia korzyści. Miłość nie może być źródłem korzyści. Miłość nie może kojarzyć się z niespełnieniem, gdyż ona jest nieustannym ofiarowywaniem się innym osobom. Jeśli kochamy szczerze, nie szukamy potwierdzenia czy nasza miłość jest właściwie skierowana, czy komuś się ona należy, ale mimo wszystko ją dajemy. Miłość nie szuka zysku, efektów, nie wykorzystuje innych, ale służy. Miłość pragnie “coś” dawać, a nie zyskiwać. Kocha, a nie oczekuje że ktoś będzie kochał. Czyni dobro, a nie oczekuje dobra. Uszczęśliwia, a nie oczekuje szczęścia. Miłość nie szukając swego, ani nie naciska, ani nie pozbawia się wolności, lecz pragnie jedności, dlatego cierpliwie czeka, wysłuchuje, dostrzega więcej szczegółów. Czyniąc miłość, nie powinniśmy dopuścić myśli, że będziemy czegoś pozbawieni. Miłość nie traci, ale pomnaża i w każdej sytuacji kiedy będziemy kochali, nie poczujemy w sobie ani pustki, ani utraty czegokolwiek.

Kochaj bezinteresownie, nieustannie dając, ale nie oczekując niczego w zamian.

——
37 Hymn o miłości
——

“Nie unosi się gniewem”

Spotykając człowieka, który ma pełne serce miłości, odczuwamy niezwykłą atmosferę, która panuje zarówno w samej tej osobie, jak i w tym wszystkim, co ją otacza. Miłość ma ogromny wpływ na człowieka, a przez to również na całe jego życie. Miłość nie pozwala, aby ulec potyczkom słownym, albo niepotrzebnej działaniu; miłość nie pozwala się sprowokować, ani teź nie rodzi wewnętrznej złości, czy niechęci. Miłość podnosi człowieka, oświetlając każdą sytuacje, rodzi nowe spojrzenie i wewnętrzne odczucie. Miłość nie jest emocjonalnym odpowiadaniem na działanie, zaczepki innych. Siłą miłości, jest pokój który rodzi wewnątrz człowieka. Ma odwagę powiedzieć prawdę, ale nie krzywdząc nikogo. Miłość nie ulega zewnętrznym, złym czynnikom, dlatego zawsze jest właściwą odpowiedzią, radą, wskazówką. Miłość nie grzebie w szczegółach, choć je dostrzega i pozytywnie umie wykorzystać. To ona sprawia, że człowiek panuje nad sobą i wyrzuca z siebie jak lawę, tych wszystkich spraw, które są świadectwem niezadowolenia, rozgoryczenia, czy niechęci. Miłość rozwiązuje, a nie gromadzi złe emocje.

Pójdź za radą miłości, a zawsze zyskasz wewnętrzny pokój.

——
38 Hymn o miłości
——

“Nie pamięta złego”

Podobał mi się tekst, który napisał H. Nouwen, kiedy rozważał “niedoskonałości Jezusa” – napisał wówczas, że Jezus ma krótką pamięć. Miłość nie pamiętając złego, nie wylicza człowiekowi popełnionych błędów, potknięć itd. W naszym działaniu, często jeszcze jesteśmy zakorzenieni w metodzie Starego Prawa – oko za oko, ząb za ząb… a to prowadzi do nieustannego wyliczania i niekończącego się oddawania sobie. Bo ktoś mnie zranił, to ja go też zranię; ktoś powiedział mi coś przykrego, to ja mu też coś takiego powiem… Nieustanne wyrównywanie rachunków, a miłość przecież nie może czynić czegoś takiego, gdyż będzie sobie przeciwna. Błędne koło czynienia zła, skończy się wówczas, gdy jedna osoba przerwie ten krąg, czyniąc mimo wszystko, coś dobrego. Gdy ulegniemy małskowości, stałe będziemy przypominać błędy innych, ich słabości. “Nie pamięta złego”, czyli miłość powinna przebaczać, powinna być również miłosierna. To właśnie miłość potrafi dokonywać takich zmian, aby ze zła wyciągnąć jakieś dobro, bo miłość jest darem odkrywania… Zło zawsze, jakiekolwiek jest, niszczy wszystko; miłość natomiast zawsze tworzy. Starajmy się każde wydarzenie, a szczególnie te trudne, przykre, zawierzać Bogu, by móc pójść dalej, bez cienia niechęci zawiści, uczyńmy skok w przepaść przebaczenia, starając się rozpoczynać od nowa, z nowym spojrzeniem i uczuciami, podchodzić do osób, które nas może skrzywdziły. Nowy dzień, to nowa okazja, wszystko uczynić nowym.

Nie pamiętając złego, staraj się zawsze kochać i postępować w nowy sposób.

——
39 Hymn o miłości
——

“Nie cieszy się z niesprawiedliwości”

Miłość ze swej natury, nigdy nie czyni niczego złego. Miłość nie może zatem, zgodzić się na jakiekolwiek przyzwolenie złu. To właśnie ona jest konkretnym “wentylem bezpieczeństwa” przed zranieniami, wykorzystaniem, interesownością itd. Miłość jest właściwą blokadą, która zatrzymuje człowieka przed czynieniem zła, poprzez pobudzanie go do refleksji nad własnym postępowaniem, nad jakością działania. Czyniąc w swoim życiu konkretne akty miłości, człowiek dba szczególnie o dobro innych osób, dlatego nie są mu obce nieszczęścia, które przeżywają inni. Wobec tego, każdy z nas w imię jedności, czyni miłość swoim programem życia, przez co stajemy się wyraźnym znakiem sprzeciwu wobec wszelkich przejawów niesprawiedliwości. Każdy ralizuje swoje życie w duchu miłości, rozpalając jej obecność w sercach tych osób, które są zrezygnowane, które nie widzą w jakiejś sytuacji rozwiązania… Miłość przeciera szlak, wśród nieszczęścia, ciemności, zła, wyznaczając szczególną drogę, charakteryzującą się nieustannymi aktami miłości. One rozświetlają każdą sytuację, wskazując właściwe rozwiązania, w których nie ma zawiści, zazdrości, nieprzyjaźni, zatargów, niechęci… Miłość, jeśli rzeczywiście wyprzedza wszystko, każdą naszą myśl, słowo, działanie, staje się źródłem sprawiedliwości. Miłość jednak nie jest ślepa i potrafi być też wymagająca i sprawiedliwa, jednak nigdy nie zniża się do poziomu zła.

Miłość nie powinna oceniać, lecz pielęgnować sprawiedliwość.

——
40 Hymn o miłości
——

“współweseli się z prawdą”

Wśród wydarzeń dokonujących się w naszej codzienności, skrywa się prawda, której nie zawsze dostrzegamy i nie zawsze rozumiemy. Wydarzenia mają dwie strony: tą która widzimy my i tą, którą możemy dostrzec jedynie dzięki innym osobom. Może mieliście już takie doświadczenie, kiedy to, co wy widzieliście było zupełnie inne od tego, co widziała druga osoba. Pewne rzeczy wydają nam się oczywiste, a dzięki spojrzeniu innych, możemy odkryć, że nasza logika jest uboga, ograniczona, czy zniekształcona. Miłość budzi w nas pragnienie poznania prawdy i jakakolwiek by ona nie była, przyjmowania jej. Można powiedzieć, że prawda jest akompaniamentem miłości. Tylko miłość przyjmie prawdę we właściwy sposób i skorzysta z jej bogactwa. Na horyzoncie naszego życia dostrzegamy niekiedy rzeczy, które ze sobą konkurują, czy nawet niekiedy wykluczają. Miłość, korzysta z prawdy, głosi ją i wzrasta, gdy uda się jej odkryć prawdę. Dla człowieka, który kieruje się miłością, jako życiowym przesłaniem, prawda staje się światłem, które wydobywa na wierzch te wszystkie sprawy, które są ważne i cenne w życiu. Współistnienie prawdy, wiary, miłości, rodzi we mnie nadzieję na taki sposób życia, w którym wyrażanie cnót, wartości, stanie się ważnym elementem i dążeniem wszystkich ludzi. Jeśli pragniemy głosić prawdę, zawsze musimy czynić to z miłością; tylko w ten sposób będę szanował i akceptował drugiego człowieka i troszczył się o jego dobro. Prawda będzie miała szczególną wartość i siłę działania, jeśli będzie otoczona miłością.

Żyj prawdziwie, dając najwyższy priorytet miłości.

——
41 Hymn o miłości
——

“Wszystko znosi”

Kiedy rozważam dzisiaj z wami tę część, pojawiaja się wiele doświadczeń z życia, których nie będę przytaczać, ale których owoce widzę, jak mocno oddziaływują na moje życie, na sposób myślenia, działania, czy nawet planowania. Hasło, które wielokrotnie było już przytaczane: czynić wszystko z miłością… Tutaj, w tym właśnie punkcie znajdują te słowa swój szczyt. Nie można stać się ofiarą losu, ani tym który zawsze nadstawia drugi policzek, ale człowiek pełen miłości jest osobą, którą stać na bardzo wiele; staje się wręcz heroiczną postawą, realizującą we wszystkich sytuacjach rzeczywiście miłość. Czy jest to trudne, czy wymagające,czy może mało znaczące wydarzenia, człowiek postępujący z miłością wszystko jest wstanie znoieść. Miłość nie tylko potrafi znieść jakieś sytuacje, ale również wyciągnąć z nich jakieś dobre rzeczy, zdozumieć je, a nade wszystko wyciągnąć te elementy, które pozwolą wznosić wszystko na wyższy poziom. Miłość potrafi podnieść standard naszego życia i postawa i relacje bywają zupełnie z wyższej półki, a ludzie lub sytuacje trudne jedynie powodują, że dana osoba wymaga od siebie postawy, która wniesie w daną sytuację jeszcze więcej miłości. Człowiek napotykając na swojej drodze czy to trudne osoby, czy sytuacje wymaga od siebie, by kochać jeszcze bardziej, by dzięki temu w prawdziwy sposób znosić je, a nie tylko oczekiwać ich końca. Miłość pomaga przejść przez konkretne doświadczenia zawsze osiągając wewnętrzne zwycięstwo.

Miłość pomaga przeżyć pewne sytuacje, a nie je tylko w jakiś sposób znieść.

——
42 Hymn o miłości
——

“Wszystkiemu wierzy”

Może komuś się wydawać, że to wezwanie zaprowadzi nas do naiwności i przegranej. Ogólnie musimy zrozumieć głębsze przesłanie miłości. Gdyby rodzice nie ufali dziecku i za każdym razem o coś podejrzewali, nie istniałoby w ogóle zaufanie, ani też jakikolwiek postęp w postawie dziecka, czy rodziców. Nie można z góry założyć, że ktoś wszystko robi źle, że nie można na kogoś liczyć, że jakaś osoba niczego nigdy nie osiągnie. Miłość uczy właśnie, aby u początku wszystkiego istniało zaufanie i wiara w dobro, obecne w jakieś osobie, w jakiejś sytuacji. Trudno jest spojrzeć pozytywnie, uwierzyć komuś, komu wewnętrznie nie ufamy i osobie, w której nie dostrzegamy dobra. Jeśli wierzę komuś, to znaczy, że moja postawa wskazuje, że dostrzegam w osobach dobro, które ta osoba może użyć, rozwinąć. Miłość, która wszystkiemu wierzy, to miłość, która dostrzega wnętrze człowieka, w którym skrywa się wiele dobrych rzeczy, które niekiedy są tajemnicą nawet dla tej osoby. Pokładam zaufanie, a więc liczę na jakąś osobę; pobudzam ją do rozwijania i pozwalania, aby to, co dobre kierowało jej działaniem. Dzięki miłości, pełnej wiary możemy odkryć coś, co pragnie ukazać nam rzeczywiście Bóg.

Dzięki miłości wszędzie najpierw dostrzegaj dobro.

——
43 Hymn o miłości
——

“We wszystkim pokłada nadzieję”

Te trzy jak zawsze nie rozłączne: wiara, nadzieja i miłość. Jeśli byśmy mogli powiedzięć, że miłość ma rożne oblicza, to jednym z nich byłoby by oblicze nadziei. Czyniąc miłość, “wtrącamy” elementy nadziei, spraw, które przekraczają obecną chwilę, sytuację i wybiegamy w jakąś przyszłość. Kochając liczymy na to, że zasiane ziarenka w sercu drugiej osoby, zaczną rozwijać się i wprowadzać w życie tej osoby owoce, które sprawią, że ta osoba będzie dużo szczęśliwsze. Nie oczekujemy tego dla siebie, lecz dzięki nadziei liczymy na owoce, które odkryje osoba, którą kochamy. Miłość nie jest tylko dla miłości, jej znaczenie jej głębsze. Miłość przemienia, promienuje i uzdalnia ludzi do rzeczy nadzwyczajnych. Niekiedy szukamy trudnych rozwiązań; niekiedy tracimy chęci, siły, a miłość połączona z wiarą i nadzieją, są wstanie naszą pozorną, lichą codzienność, przemienić w coś niezwykłego. Miłość czyniona z nadzieją, budzi innych do działania, otwiera oczy, porusza serca, myśli… Nadzieja pomaga wzrastać miłości, w nawet najtrudniejszych warunkach. Warto zastanowić się nad tym, co wdrażamy w życie, kochając i kierując się miłością, jako wartością, a nie uczuciem.

Pozostaw swobodę miłości, pozwalając jej czynić więcej niż ty to przewidujesz.

——
44 Hymn o miłości
——

“Wszystko przetrzyma”

W zderzeniu z rzeczywistością, może nam brakować sił, zapału, zrozumienia. Może się zdarzyć również tak, że nawet mając te wszystkie rzeczy, w pewnym momencie utracimy je, ponieważ jakaś sytuacja naprzykład nas przerośnie, albo sami stracimy pierwotny sens. Całe nasze ludzkie zaangażowanie może runąć jak domek z kart, albo nie przetrwać innych zewnętrznych, bądź też i wewnętrznych uwarunkowań. Z miłością jest inaczej… Możemy przeżywać nawet najtrudniejsze doświadczenia, a miłość i tak będzie w nas. Miłość potrafi przetrwać wszystko, kryjąc się w naszym wnętrzu. Inna sprawa, czy wobec trudności, potrafimy ją wydobyć na wierzch i się nią posłużyć. By miłość rzeczywiście mogła przetrwać we wszystkich doświadczeniach, musimy koniecznie zadbać by była to ta właściwa miłość, a nie tylko jej namiastka, czy imitacja. Spójrzmy też ogólnie na cnoty: wiara, nadzieja i miłość a z nich najważniejsza jest… Wiara i nadzieja ostatecznie znajdą swoje spełnienie, gdy spotkamy się ostatecznie z Chrystusem, jedynie co przetrwa naszą śmierć i będzie wieczne to właśnie miłość, którą kierować się będziemy również w życiu wiecznym. Zatem, skoro miłość jest wieczną perspektywą, to dziś szczególnie muszę odkrywać sens i wartość miłości. Powinienem odkrywać jej siłę, jej możliwości.

Starajmy się przetrwać każde doświadczenie, kierując się tylko miłością.

——
45 Hymn o miłości
——

“Miłość nigdy nie ustaje”

Wszystkie rzeczy, które mają swój początek mają również swój koniec. Nie możemy się łódzić, że cokolwiek jest od tego wolne. Choć wszystko ma swoją ograniczoność, to jednak ważne jest to w jaki sposób wykorzystujemy ofiarowany nam dar, osoby, chwile. Wszystko, co zostało nam ofiarowane ma swoją wartość, gdy nas uświęca, gdy służy naszej przemianie i pomaga nam w dążeniu ku Bogu. Czyniąc coś, możemy zawsze zadawać sobie pytanie: jaką miłością się kierujemy? Jeśli brakuje nam w niektórych sytuacjach miłości, to wskazówka dla nas, że tym, czym się dotychczas kierowaliśmy nie było miłością. W sytuacjach skrajnych, w kontakcie z trudnymi sytuacjami, dokonuje się sprawdzian, czy miłość, którą się kierujemy jest prawdziwa, szczera. Jeśli w każdej sytuacji, mimo przeciwności, wytrwamy w miłości, odkryjemy jak o wiele głębsza jest rzeczywistość, w której żyjemy, jak o wiele mocniej możemy coś przeżyć, jak inaczej możemy doświadczać sytuacji, w których uczestniczymy, jak lepiej możemy budować relacje z innymi osobami. Gdy nie ustajajemy w miłości, zdobywamy wewnętrzne źródło dla budowania w nas głębszych motywacji do czynienia dobra.

Nie pozwólmy, by w jakiejkolwiek sytuacji zabrakło miłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *