DOBRZE GDY SĄ PUSTE. (pierwszy tydzień – pierwsza możliwość)

DOBRZE GDY SĄ PUSTE. (pierwszy tydzień – pierwsza możliwość)

Większość naszych dzieł, stworzonych jest przy udziale naszych rąk. Trudno wyobrazić sobie uczynienie jakiegoś dobra, bez tego prostego, a jakże ważnego narzędzia. O czym świadczą twoje dłonie? 

1 punkt na mapie człowieka

Witając się z różnymi osobami, dotykając ich dłoni, mamy zapewne różne wrażenia. Czujemy jak niekiedy są zniszczone i szorstkie od pracy; innym razem delikatne i zadbane; innym razem bardzo małe, kruche należące do dzieci, lub kobiet. Tak przeróżne, świadczące o innych doświadczeniach, historiach. Dłonie są przedłużeniem ludzkich serc.

Już tutaj możesz się zastanowić nad kondycją swoich rąk i co to faktycznie dla ciebie oznacza, o czym to świadczy. Oczywiście to może być bardzo subiektywne, gdyż stan dłoni nie musi być wcale świadectwem czegokolwiek. Może, ale nie musi… Wiecie pewnie o co mi chodzi.

Może nie masz takich „rozkmin” i nigdy nie zatrzymywałeś się nad tematem rąk i ich możliwości. Może to nie jest jakiś mega temat twoim zdaniem, który by cię wciągnął, bo jesteś bardziej pragmatykiem niż filozofem i nie zastanawiasz się nad takimi sprawami, bo być może wydaje ci się to zwyczajnie bzdurą. Chciałbym cię jednak wciągnąć w ten temat, by przekonać cię o sile, którą posiadasz i którą, jeśli we właściwy sposób wykorzystasz, możesz sięgnąć wielkich rzeczy.

Zanim przyjrzysz się swojemu życiu, poświęć znaczną część tego tygodnia, by poobserwować innych. Dosłownie i w przenośni. Spoglądaj na tych ludzi, którzy towarzyszą ci w tej właśnie chwili – co czynią ich ręce… To fascynujące, jak wielu ludzi, tak bardzo podobnych do siebie, w tak przeróżny sposób wykorzystują to niezwykłe narzędzie, jakim są ich ręce. Można zafascynować się prostymi sprawami. Może właśnie to jest ten moment i ta rzecz, którą mógłbym się teraz zafascynować – jak wiele rzeczy dokonuje człowiek swoimi dłońmi. Mamy moc tworzenia i wykorzystujemy ją w przeróżny sposób. Mając świadomość tego, co mogę zrobić, jak wiele mogę zrobić i dać z siebie – użyjmy świadomie swoich narzędzi. Oprócz czysto ludzkiej możliwości działania – tworzenia wielkich rzeczy swoimi dłońmi, pomyślmy z perspektywy duchowej jak wiele dobra możemy dać drugiej osobie i jak wiele cudów może się dokonać przy pomocy naszych dłoni.

Zawsze, ilekroć uśmiechasz się

do swojego brata i wyciągasz do niego ręce,

jest Boże Narodzenie. 

(Matka Teresa z Kalkuty)

Jeśli tylko bym chciał, Bóg może się mną posłużyć, a szczególnymi moimi zdolnościami może się stać to, że dzięki moim dłoniom, dokona się cud, który odmieni życie innych osób, a być może również moje.

Ręka może dokonać nadzwyczajnych rzeczy – może czynić dobro, o tym już wspomniałem. Wyciągnięta do drugiej osoby, może być znakiem pojednania, przebaczenia. Dłoń położona czyimś policzku, może być oznaką miłości, sympatii. Odpowiednio ułożony kciuk, może być symbolem akceptacji. Szeroko rozłożone ramiona mogą być oznaką szczęścia, spełnionej tęsknoty. Tak oczywiste i ważne spawy możemy i dokonujemy, dzięki swoim dłoniom.

Może nie zwracamy na to zbytnio uwagi, może się nie przejmujemy, a może nie mamy takiego po prostu wyobrażenia. W dłoni gromadzimy różne dary – doświadczenia. Mamy możność przekazywać je dalej, wówczas staną się one puste i gotowe, by przyjąć kolejne przeznaczone dla nas dobro. Trudno powiedzieć, jakie mają być proporcje pomiędzy dawaniem, a przyjmowaniem. Dobrze wykorzystajmy dar posiadania takiego narzędzia – twórz dobre rzeczy!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *