Nie marnuj.

Nie marnuj.

Starając się żyć wdzięcznością, uzmysłowiłem sobie ważne słowo, które jest w zasadzie kontrastem do wdzięczności.   W każdym temacie pojawiają się ważne słowa. Słowa, które wiodą prym i stawiają jakąś sprawę w konkretnym świetle. Praktyka wdzięczności – codzienne zatrzymanie się i zastanowienie nad tym, za co „dziś” mogę podziękować, pokazało mi, że z czasem wchodzę głębiej w temat i odkrywam znacznie więcej szczegółów mojej codzienności, a które mogę osobiście podziękować. to, co przez praktykę codziennej wdzięczności dziś już jest widoczne, wcześniej takie nie było. A jeśli człowiek czegoś nie dostrzegał, to trudno by to, w jaki sposób wykorzystywał. Można w takiej sytuacji mówić o zmarnowaniu czegoś? Oczywiści gorsze od nieświadomości marnowania jakiegoś dobra, jest marnowanie różnych okazji, szans i możliwości, gdy mamy świadomość posiadanego dobra. W obu sytuacjach to my tracimy i nie tylko to, co zawarte jest w jakiejś sytuacji, ale również to zostaje zmarnowane, co dzięki przeżyciu czegoś, moglibyśmy jeszcze zyskać. Brak zaangażowania, to chyba najbardziej widoczny sposób zaniedbania, zmarnowania czegoś. Możemy zmarnować dobro, zapominając o czymś. Przeżywamy bardzo wiele sytuacji, ale czas nie stoi w miejscu, dlatego przechodzimy do kolejnych i kolejnych sprawi i sytuacji. to, co w jednym momencie było dla nas bardzo ważne, za chwilę staje si inne, ustępuje miejsca kolejnym sprawom. Dlaczego różne sprawy, tracą w naszych oczach na wartości? Co się takiego dzieje, że tylko niekiedy chwila sprawia, że coś przestaje się dla nas już tak bardo liczyć. O jakim dobru zapomniałem, jakie odeszło w niepamięć i przestało już nas nas jakoś wpływać?  Kolejną sprawą, która może wpływać na to, że coś zmarnujemy, jest nasz życiowy pośpiech. Zagonieni wieloma zadaniami, często chcąc się ze...
Praktykować wdzięczność

Praktykować wdzięczność

Stawiam przed wami kolejną możliwość na dobre przeżycie codziennego kwadransa. Spróbujmy go tym razem poświęcić na ćwiczenie w obie postawy wdzięczności.   Mówiłem o sposobie wykorzystania kwadransa na wdzięczność (posłuchaj tutaj odc.22). Teraz chciałbym jeszcze bardziej skupić się na praktykowaniu wdzięczności, czyli na tym, co zrobić, tak konkretnie z wdzięcznością, którą mamy w sobie. Oczywiście, zanim do tego przejdę, zastanówmy się w jaki sposób uświadamiasz sobie, że za kogoś, za coś, jesteś wdzięczny w swoim życiu. Wspomniałem już o tym, że warto codziennie wieczorem, w ramach podsumowania dnia, znaleźć moment na prześledzenie tego, w czym uczestniczyliśmy, co usłyszeliśmy, zobaczyliśmy, z kim się spotkaliśmy, jakie zadania w ciągu dnia udało nam się spełnić. Na bazie takiego zadania, uda nam się robić codzienną listę wdzięczności. To fundament, na którym możemy budować swoją wdzięczność i praktykować ją w swojej codzienności. Codzienna praktyka wdzięczności, nauczy nas na pewno wrażliwości na to, co dobrego dzieje się w naszym życiu. jednak, samo odkrycie, za co możemy być wdzięczni, to jedna sprawa. Jeszcze ważniejsza kwestia jest taka, abyśmy mianowicie jak najdłużej wytrwali w tym nastawieniu wdzięczności. To zadanie bywa już znacznie trudniejsze. Zapominamy szybko o dobru, które nas spotkało. Przechodzimy myślą do spraw najbardziej wyraźnych – rażących, które niekiedy wciągają nas tak bardzo, że zapominamy o wszystkim innym. Wdzięczność również wciąga… Zauważam to, kiedy realizuje adwentową wdzięczność (zobacz tutaj) Każdy dzień skłania mnie do tego, by zajrzeć jeszcze głębiej w swoją codzienność, by dostrzec jak najwięcej powodów do wdzięczności. Codzienny kwadrans wdzięczności to wciągająca przygoda, ćwicząca dodatkowo wiele innych cech,  takich jak np. uważności, wrażliwości, zrozumienia… W każdym momencie mogę sięgnąć do zapisków i odtworzyć sobie...
Po co mi wdzięczność?

Po co mi wdzięczność?

Łatwiej jest dowiedzieć się o czymś pozytywnym, kiedy zaczniemy to praktykować. Realizacja tego tematu – wdzięczności, do tej pory, uświadomił mi kilka rzeczy, o których nie miałem aż takiego wyobrażenia.   Często temat, który w jakiś sposób przeżywamy w naszym życiu, stawia nam różne pytania, na które, najczęściej próbujemy znaleźć jednak odpowiedzi. Podobnie było z „wdzięcznością”  – z tym tematem, w którym już od jakiegoś czasu trwam. Najpierw warto się zastanowić nad tym, jak temat „wdzięczności” wygląda w naszym życiu, czy jest w ogóle obecny? Jak jest on obecny? Myślę jednak, że mieliśmy sporo doświadczeń w swoim życiu, związanych z tym tematem, więc nie będziemy teoretyzowali, tylko wejdziemy w konkrety.  Wdzięczność tworzy najpierw szczególną atmosferę wewnątrz nas – to nastawienie wobec ludzi, wobec wydarzeń, w których bierzemy udział, ale również nasze nastawienie wobec tego za co jesteśmy wdzięczni, a w czym możemy uczestniczyć. Zdając sobie sprawę z tego, co mam – a myślę, że odkryliście już to, jak wiele posiadacie – człowiek, jest bardziej pozytywnie nastawiony, nawet wobec tych trudnych spraw, które mimo wszystko się wciąż pojawiają, w życiu. Pozytywne nastawienie, nie jest sztucznym tworem, czymś wymuszonym, ale wynika z tego, że faktycznie wiemy za co możemy być wdzięczni. Postawa „wdzięczności” pompuje wszystko co jest w naszym życiu – dobro, pomoc, odpowiedzialność, chęci, cele, relacje… Przyglądanie się wdzięczności i realizując ją w różny sposób w życiu, zauważyłem niezwykłą różnorodność tego, co posiadam, tego, co jest moim skarbem, za co jestem osobiście wdzięczny. Różnorodność, którą dostrzegam w swoim życiu, może uświadomić nam jak wiele barw istnieje w naszej codzienności, nawet takich kolorów, o których nie wiedzieliśmy, nie zdawaliśmy sobie sprawy....
Znaczenie wdzięczności.

Znaczenie wdzięczności.

Łatwo jest nam pomyśleć o swoich potrzebach, pragnieniach, o celach do osiągnięcia, o rzeczach do zrealizowania. A gdybym zapytał cię o to, za co jesteś wdzięczny, umiałbyś wymienić również dużo spraw?   Mam ten niezwykły dar, że mam okazję spotykać wielu ludzi i to bardzo różnych. Dzięki temu, mogę spojrzeć na jakąś sprawę z bardzo wielu perspektyw. Łatwiej jest mi o jakąś obiektywność w jakimś temacie, bo mój horyzont, dzięki innym osobom, jest znacznie szerszy niż wielu osób. Spojrzałem na temat wdzięczności i dostrzegłem, że jednym osobom przychodzi to bardzo łatwo, inni natomiast muszą się mocno wytężyć i napracować, by znaleźć powody do wdzięczności. Pomyślałem o tym temacie z dwóch powodów. Ten praktyczniejszy, to kwestia jakiegoś pozytywnego działania, które mógłbym wam zaproponować do realizacji, którego mógłbym się podjąć szczególnie w tym miesiącu. Jest też powód bardziej duchowy. Rozpoczynamy nowy rok duszpasterski, który ma skupić naszą uwagę, na sakramencie Eucharystii. Pomyślałem, że dobrym wejściem w ten temat będzie praktyczne zrozumienie jednego słowa – „Eucharystia”. Najprostsze tłumaczenie tego słowa, pokazuje nam, właśnie słowo „wdzięczność”, od którego dochodzimy szybko do tematu, który chce wraz z wami rozważać. Logika wydaje się prosta i uzasadniona, i ufam, że spróbujecie wciągnąć się w tą przygodę, na jakimś poziomie, oczywiście wybranym przez was. Za co mam dziękować? Odpowiedź może brzmieć banalnie, ale dziękuj dosłownie za wszystko. By to jednak zrobić, trzeba się w tym dosłownie ćwiczyć, bo w sumie wdzięczności możemy się nauczyć. Nieraz uświadamiamy sobie, że powinniśmy za coś dziękować, w momencie, gdy to tracimy. Bez sensu jest czekać na taki moment, albo tak bardzo ryzykować, by sobie to uzmysłowić dopiero w takich okolicznościach, by wtedy dopiero...