Pomiędzy słowami.

Pomiędzy słowami.

Nasza podróż wokół słów, ma swoje konkretne znaczenie – ćwiczy nas w świadomym budowaniu naszej codzienności, wokół konkretnego słowa. Słowo jest tylko zaproszeniem – reszta jest w naszych rękach. Trudno było mi wyobrazić sobie, jak będzie wyglądała podróż z ważnymi słowami. Już po kilku dniach widzę, jak o wiele łatwiej jest kierować się słowem, wchodząc w swoją codzienność, w konkretne jej elementy. Opisywanie codziennych wrażeń (tutaj) nie powoduje, póki co, jakiś konkretniejszych trudności. Oczywiście, zawsze można stwierdzić, że efekty mogłyby być jeszcze konkretniejsze, ale nie o to w tym tak naprawdę chodzi. Robienie czegoś dla samych efektów, przestaje być przygodą. Podróż, którą odkrywamy, ma pomóc nam, dostrzec, że już wiele z nich jest obecnych w naszym życiu. Te, których może nie odnajdę, być może sprowokują mnie do większego przemyślenia – dlaczego ich nie ma? Budując swoje życie, realizując swoją podróż, myślę, że niezbyt często zastanawiamy się nad urozmaiceniem swojej codzienności, nad bardziej świadomym przeżyciem różnych kwestii, nad lepszym wykorzystaniem środków, które już posiadamy. Dopuszczamy do takiej sytuacji, gdy ze swojej strony, akceptujemy obecny stan rzeczy. Akceptując obecną rzeczywistość, nie myślimy o zmianach. Wręcz przeciwnie, akceptacja może być niekiedy ucieczką przed ewentualnymi zmianami, które moglibyśmy, albo wręcz które powinniśmy uczynić w naszym życiu. Słowa otwierają nam oczy. Dzięki tej przygodzie, jeśli weźmiemy ją na serio i słowa stworzą w naszej codzienności właściwą perspektywę, odkryjemy jak ogromna przestrzeń do zagospodarowania istnieje właśnie pomiędzy słowami. Ostatnio miałem kolejną historię. Tą z cyklu codziennych historii i doświadczeń. Byłem w kuchni i ktoś poprosił mnie o pomoc – garnek zakleszczył się jeden w drugim. Oczywiście pierwsza próba była siłowa, ale od razu zrozumiałem, że...
62 dni dookoła świata.

62 dni dookoła świata.

Jak dokonać podróży wokół siebie? Postrzegając swoje życie z perspektywy słów, które są ważne, bo mówią o wartościach, ważnych pragnieniach, przeżyciach i celach. Zatem, życzę ci dobrej podróży. Często w trakcie jakiejś podróży, rozglądamy się dokoła siebie i pragniemy zobaczyć jak najwięcej, jak najciekawsze rzeczy. Są rzeczy, które nas ciekawią i dlatego ich szukamy wokół siebie. Niekiedy coś nas szokuje, dlatego widzimy to wyraźniej niż inne rzeczy, które dzieją w tym samym czasie. Jest jednak wiele rzeczy, na które z różnych powodów, nie zwracamy uwagi. Życie jest jednak bardzo ciekawe, dlatego warto odbyć tą szczególną podróż dookoła swojego świata, by chociażby w lepszy sposób zrozumieć siebie, by odkryć i bardziej docenić to, co już mamy lub by zrozumieć otwierające się przed naszą osobą perspektywy. Oczywiście okrążyć kulę ziemską w 80 dni, może już w naszej wyobraźni budować obrazy niezwykłych przygód, miejsc i sytuacji, ale czy 62 dni dookoła swojego świata, może być równie pasjonujące? Taką podróż, krótszą lub dłuższą, możesz w zasadzie rozpocząć w każdym momencie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by to zrobić, właśnie teraz. Początek – start, złożony jest w twoich rękach i to, kiedy rozpoczniesz tą przygodę, zależy teraz tylko od ciebie. Spróbujesz? Przypominają mi się inne wakacje, już parę lat temu, kiedy samemu zdecydowałem się wyruszyć, do bardzo symbolicznego, ale i też bardzo trudnego miejsca. Ruszając do punktu głównego, jakim był Oświęcim, towarzyszył mi wówczas, wydawałoby się, że abstrakcyjny wobec tego miejsca temat – „otocznie troską życie”.  To właśnie Oświęcim, obóz koncentracyjny, stał się miejscem, w którym podjąłem się podróży w głąb siebie. Owocem tamtej podróży wokół „swojego świata” stała się głęboka refleksja nad życiem...