Mali bohaterowie – zbudowany.

Mali bohaterowie – zbudowany.

Jest wiele spraw w naszym życiu, które warto wykorzystać i się w nie angażować. Są wśród nich takie sprawy, które na ubogacają – budują. Czy warto świadomi wyznaczyć sobie zadania, by się budować? Jak to zrobić?   Mam ten przywilej spotkać ludzi, którzy dzielą się z mną własnymi doświadczeniami – tym, co przeżyli, tym jak myślą, jaki wartości są dla nich ważne, jakimi zasadami się kierują… Każde takie spotkanie jest bardzo cennym wydarzeniem. Zapadają mi w sercu różne ich wrażenia i czuję, jak dzięki innym osobom rosne, zyskując nowe perspektywy, przekonanie do jakiegoś działania, pewność do do obranego kierunku myślenia. Możemy zamknąć się tylko na swój świat, swoje teorie i wyobrażenia, ale wówczas nie przeżyjmy tak mocno (jakiegoś) stanu ubogacenia, zbudowania siebie, jak w przypadku tworzenia i rozwijania różnych relacji. W ostatnich dniach została odmrożona znów sytuacja w obecnej pandemii. Można by było pozwolić sobie jeszcze na wiele, ale dziś zwróciłem uwagę jak wzrosła znów liczba tych, którzy przyszli do kościoła. Są tacy którzy się odważyli, tacy którzy odkryli w sobie tęsknotę za takim przeżyciem niedzieli. Na pewno nie ocenie, że są lepsi, czy odważniejsi… z jakichś powodów przyszli, choć jeszcze nie musieli. Czułem się jednak zbudowany ich obecnością, choć można było wpaść w pułapkę ocen – np. „a mogło przyjść więcej”. Każda z tych osób, która w ostatnim czasie była w kościele, jest zewnętrznym znakim, może nie jednej wewnętrznej walki z myślami, z wątpliwościami, a może nawet z strachem. Pewnie nie poznam ich wewnętrznych motywów, duchowej siły, ale wiem, że ich obecność mnie po prostu zbudowała. Oprócz tego liczne, jak na parafię, w której jestem, niedzielne spowiedzi, przyjęta...
Zbudowani – VI/2020

Zbudowani – VI/2020

Życie otrzymujmy w darze. Naszym zadaniem jest j budować na miarę planu Boga względem nas. Zbudujmy właściwie swoją codzienność i swoją osobę. artykuły: Mali bohaterowie – jestem zbudowany projekt:...
Maryja i Jej czas.

Maryja i Jej czas.

„Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania” (por. Łk 2,6). Pewnie ten fragment sobie mogliście skojarzyć, ale byłoby to zbyt oczywiste i proste. Dlatego chcę was zaprosić do pochylnia się nad innym fragmentem. Uczestniczymy w tym szczególnym czasie, który jest znakiem i zaproszeniem, aby z aktualnym tematem wejść również w doświadczenie Maryi. Temat: „Nadszedł czas”, to nie tylko fizyczny stan, ale nade wszystko duchowa przygoda. Na nasze życie ma wpływ bardzo wile czynników i teraz możemy się bardzo mocno o tym przekonać, jak nawet drobne czynniki, mają ogromny wpływ na nasz życie, jak one są wstanie wywrócić życie do góry nogami. Od czego zależy Twoje życie – jakie czynniki mobilizują nas do większej aktywności życia, a jakie elementy nas zniechęcają, odciągają nas od faktycznego celu naszego działania. Pewnie zastanawiając się nad tematem działania w życiu, zauważyliście, że częstym powodem – mobilizacją dla nas, są zewnętrzne czynniki. Mam wiele czynników, które mnie dopingują do aktywności, ale wokół mnie są również takie elementy, które mnie zniechęcają, odciągają mnie od właściwego ocelu działania. Nasze jakiekolwiek zaangażowanie, powinno być poprzedzone duchowym rozeznawaniem. Myślę, że gdy to wypróbujemy, zdamy sobie sprawę z tego, jak potrzebujmy tego właśnie narzędzie, jak ogromnym ratunkiem może ono być dla nas, dla naszej codzienności. „Nie mają już wina. Jezus jej odpowiedział: czyż to moja lub twoja sprawa niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (por. J 2,3-5) Skojarzyłem sobie ten fragment z powodu słów: „nadszedł czas”, ale w innym znaczeniu. Maryja jakby przynaglała Jezusa do działania, a Jezus jakby opóźniał wydarzenie – rozpoczęcie publicznego działania. W rozeznawaniu...
Miłosierdzie = godność.

Miłosierdzie = godność.

Niedziela Miłosierdzia – J 20, 19-31   Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane». Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym». Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli». I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego. Miłosierdzie = godność. Obecność Jezusa, pomiędzy… to nie tylko idea, jakaś teologiczna wiedza, ale realizm. Kiedy spoglądamy...