Niedziela – 10.01.2016 – Łk 3,15-16;21-22

Niedziela – 10.01.2016 – Łk 3,15-16;21-22

Niedziela – Chrzest Jezusa – Łk 3, 15-16. 21-22

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest on Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem». Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie».

1. Zwróć uwagę na:

Chrzest – jego symbolika i wartość. 

2. Odniesienie do…

Jak żyć tym darem. 

3. Co wynika z tego fragmentu

Słowo Mesjasz oznacza dosłownie „namaszczony” („pomazany”) i jest równoznaczne z greckim „chrystos”. „Snucie domysłów” w stosunku do Jana było wynikiem splotu kilku elementów. Jest to powszechne oczekiwania na Mesjasza-Zbawiciela, o którym wspomniano powyżej. Następnie sposób nauczania Jana, tak oryginalny, iż nikogo nie pozostawiał obojętnym. Zwracanie się do słuchaczy „plemię żmijowe” (Łk 3,7) było znakiem niespotykanej bezkompromisowości Jana wobec ludu, do którego adresował swoje orędzie. Takie zdecydowanie rodziło naturalne zdumienie i domysły. Nie tylko prosty lud, ale także przywódcy narodu stawiali sobie pytanie, kim jest Jan i w tym celu wysłali specjalne poselstwo z Jerozolimy (por. J 1,19). W końcu sytuacja polityczna Izraela (panowanie Rzymian) w połączeniu z faktem rekonstrukcji Świątyni przez Heroda Wielkiego (por. 21,5) i silną pozycją przywódców religijnych w narodzie, skłaniały do myślenia, że oto do „pełni szczęścia” brak nam tylko autonomii politycznej, której sprawcą może być nowy król, Mesjasz, który przywróci narodowi świetność z czasów Królestwa Dawida. Po śmierci Jana to oczekiwanie na Mesjasza znajdzie wyraz w pytaniu postawionym Jezusowi (por. J 10,24).          

To rozróżnienie misji Jan i Jezusa jest konieczne, aby przyjąć nową ekonomię zbawienia, przyniesioną przez Chrystusa. Jan zamyka epokę rytualnych obmyć i ofiar, które nie mogły wyzwolić człowieka z niewoli grzechu (por. Hbr 10,4), aby Chrystus mógł dokonać nowej, jedynej i ostatecznej Ofiary Krzyża, w której najważniejszym powołaniem jest wypełnienie woli Ojca (por. Hbr 10,5-14).          

Jan zapowiada równocześnie chrzest Duchem Świętym, którego pierwszym znakiem będzie dzień Pięćdziesiątnicy. Jezus będzie chrzcił Duchem. Jezus jest pełen Ducha Świętego, działa w Jego mocy, jest przez Niego prowadzony (por. 3,22; 4,1.14.18), a Duch jest źródłem Jego radości (por. 10,21). Duch Święty jest przedmiotem daru, udzielonego przez Ojca tym, którzy będą o Niego prosić z wiarą (por. 11,13), a Jego obecność będzie najlepszym sposobem obrony w czasie prześladowań (por. 12,12). Odrzucenie Ducha Świętego czyni człowieka niezdolnym do przyjęcia Bożego przebaczenia (por. 12,10; Dz 5,3.9). Czynność rozwiązywania sandałów należała do niewolników. Ekonomia Starego Przymierza rysuje wyraźny dystans między grzesznym człowiekiem a Bogiem, czego wyrazem jest postawa Jana czy młodszego syna z przypowieści o Miłosiernym Ojcu. Jezus przychodzi do ludzkości w ludzkim ciele, aby zniwelować tę przepaść (por. Mt 1,23). Chrzest Jana przynależy do Starego Przymierza i nie ma mocy udzielenia Ducha Świętego (por. Dz 19,1-6). Dopiero chrzest Kościoła, w Imię Jezusa, udzielać będzie tego daru. 

Ogień jest znakiem gorliwości w wypełnianiu Bożych zamiarów (por. Syr 48,1; Łk 12,49) oraz znakiem zstąpienia Ducha Świętego na Apostołów, lecz równocześnie wskazuje na konieczność przejścia doświadczeń. To sam Bóg „jest ogniem pochłaniającym”. Chrzest Jana był wezwaniem do nawrócenia, był przygotowaniem na przyjęcie łaski nawrócenia. 

Otwarcie się nieba jest znakiem przyjścia Boga do człowieka, umożliwia człowiekowi „ujrzenia Boga” (por. Iz 63,19; Ez 1,1). Ta szansa jest dana w Jezusie, bowiem w Nim człowiek może oglądać Boga (por. J 14,9).          

Gołąb w tradycjach religii Wschodu był symbolem miłości, zabiegania o nią, a w Starym Testamencie jest zwiastunem końca potopu, pokoju wyrażonego gałązką oliwną przyniesioną Noemu do Arki (por. Rdz 8,10n). 

Głos z nieba jest znakiem komunikacji Boga z człowiekiem (por. Wj 19,19). Sięgając do opisu grzechu pierwszych rodziców widzimy, że to grzech powoduje, iż człowiek boi się głosu Boga (por. Rdz 3,8.10). Od momentu chrztu Bóg mówi do człowieka przez Jezusa i to głos Jezusa przynosi człowiekowi życie wieczne (por. J 5,25). Ale Bóg zawsze rezerwuje sobie prawo przemawiania kiedy chce i jak chce (por. Dz 9,4-7;11,7-10). Ten głos zawsze chce otworzyć serce człowieka na zbawienie przygotowane mu przez Boga (por. Ps 95; Hbr 3,7.15).

4. Konkretne zadania:

Czy poszukiwanie Jezusa w moim życiu rodzi jakieś uczucia? Czy ufam mocy Boga? Czy znam swoją wartość i rozumiem wyższość Boga? Jak współpracuje z Duchem i Jego darami? Czy chrzest jest dla mnie znakiem jedności? Czy dziękuje za dar chrztu i go wykorzystuje? Czy czuje miłość Boga i moje szczególne miejsce w planie Boga?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *