kierunek Niedziela

10 Niedziela zwykła

 

– ks. dominik poczekaj –
7.06.2026

Mt 9, 9-13

Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?» On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

 

– – – – – rozważanie 2026  – – – – –

1. Zwróć uwagę na:

powołanie jest znakiem miłości i chęci uratowania człowieka

2. Odniesienie do…

w jaki sposób ja się nawracam, jak ja wykorzystuję historię mojego życia do przemiany

3. Co wynika z tego fragmentu

Jezus odchodzi z Karfarnaum, gdzie uzdrowił paralityka obwieszczając mu odpuszczenie jego grzechów. Fakt ten bardzo oburzył faryzeuszów, uważali, że Jezus bluźni. Ale Jezus kontynuuje swoją misję, nie przejmując się oskarżeniem. Robi kolejną rzecz, która gorszy faryzeuszów. Powołuje do grona swoich uczniów celnika i spotyka się z grzesznikami na kolacji.

Mateusz celnik był traktowany jako grzesznik i stawiany na równi z poganinem. Celnik to ktoś interesowny: Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią?(Mt 5,46); przebywanie w jego obecności jest rzeczą źle widzianą (porządni ludzie nie powinni się z nim zadawać). Celnicy byli przez Żydów uznani za kolaborantów, którzy wykorzystywali poparcie okupantów (Rzymian) dla zdobywania swoich fortun przez nakładanie dodatkowych podatków. Są utożsamiani z grzesznikami i bardzo często do grona osób im podobnych dołączano nierządnice i pogan. Byli otoczni tak wielką niechęcią społeczną, że Talmud nawet przyjmowania jałmużny od celników zakazywał. Stosunek Jezusa do celników, których traktował jak innych biedaków odepchniętych przez społeczeństwo, zdumiewał i szokował, zwłaszcza faryzeuszów, stąd można wnioskować, ze niechęć do tej grupy społecznej miała podłoże przede wszystkim religijne.

w. 10
Pobożny człowiek nie powinien zasiadać w gronie grzeszników (por. Ps 1,1). Jezus więc świadomie łamie zasady podawane i przestrzegane przez faryzeuszów, a to nie mogło się im podobać.

w. 11
Faryzeusze są oburzeni – nie mieści im się w głowie, że pobożny człowiek może łamać rytualne przepisy Prawa. Łamanie tak rozumianego Prawa jest dla nich powodem do odrzucenia Jezusa.

w. 12
Grzesznik to człowiek chory, potrzebuje lekarza. Zdanie to jest szczególnie ważne, kiedy spojrzymy na kontekst całego rozdziału 8 i 9. Jezus-uzdrowiciel chce przede wszystkim uzdrawiać z choroby grzechu. Uleczenie chorób cielesnych jest znakiem nadejścia Królestwa Bożego. Istotą Królestw Bożego nie jest jednak zdrowie cielesne, jako że Bóg dopuszcza słabość w życiu człowieka, jest ona bowiem okazją dla doświadczenia mocy Boga (por. 2 Kor 12,7-10). Królestwo Boże jest miejscem pełnienia woli Ojca (por. Mt 6,10) i nie ten, kto deklaruje, że zrobi to, czego Ojciec oczekuje, lecz ten, kto faktycznie to wypełnia, wchodzi do Królestwa Bożego. 

w. 13
Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary  to zadanie zacytowane z proroka Ozeasza (6,6). Prorok potępia poleganie na zewnętrznym kulcie, któremu nie towarzyszy przestrzeganie przykazań. Sam Bóg jest zainteresowany dobrem człowieka, chce go uleczyć, przewiązać jego rany, ale potrzeba poznania Pana, powrotu do Niego z drogi grzechu, poznania Jego natury. Niestety poleganie na składaniu ofiar i zewnętrznym kulcie nie sprzyja prawdziwemu nawróceniu, zaprzecza naturze Boga, dla którego ważne jest serce człowieka. Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary – u Mateusza to zdanie pojawia się dwukrotnie. Pierwszy raz w rozważanym fragmencie, drugi raz w podobnej sytuacji, kiedy Jezus broni swoich uczniów, którzy z głodu łuskali w szabat kłosy, a więc czynili to, czego wg faryzeuszów Prawo zabraniało czynić w szabat. Jezus pokazuje Boga, jako wyrozumiałego dla człowieka, dla jego potrzeb, jego głodu (Mt 12,7). Brak rozumienia prawdziwego sensu tego zdania, czyli brak prawdziwego poznania Boga, prowadzi do potępiania niewinnych. Bóg kochając człowieka obdarowuje go wolnością tak wielką, że człowiek może odrzucić Boga, wyprzeć się Go. 

4. Konkretne zadania:

w jakim miejscu życia znajduje mnie Jezus? w jakiej kondycji obecnie jest moja dusza? w jaki sposób postrzegam siebie w kontekście wiary? czy pozwalam, by dopuszczone sytuacje przez Boga mnie przemieniały? Jakie zmiany się we mnie dokonują? Co udało mi się przezwyciężyć z pomocą łaski?